Muzeum Dobranocek w Staniszówce? Konserwator: Willa jest w złym stanie
Charakterystyczna willa przy Chrzanowskiej od lat czeka na pomysł, który pozwoli uratować ją przed dalszą degradacją. W sierpniu miasto poinformowało, że zamiast hotelu, miałoby powstać tam Muzeum Dobranocek. Konserwator nie dostał jednak jeszcze wniosku dotyczącego zmiany funkcji, a sam zabytek wymaga poważnych prac.
Paulina Bajda · 6 września 2026
Zabytkowa willa Staniszówka znajduje się przy ul. Zofii Chrzanowskiej 10, a jej właścicielem jest rzeszowski deweloper Apklan, znany m.in. z realizacji apartamentowca Olszynki Park. Firma wcześniej planowała przebudowę Staniszówki i urządzenie w niej obiektu usługowo-hotelowego.
Ten plan nie doszedł do skutku. W styczniu 2026 roku Podkarpacki Wojewódzki Konserwator Zabytków odmówił wydania pozwolenia na prowadzenie robót związanych z przebudową, remontem i zmianą sposobu użytkowania budynku mieszkalnego na obiekt usługowy o funkcji hotelowej. Jak wyjaśnia urząd, przedstawione rozwiązania projektowe nie spełniały wymogów konserwatorskich.
Właściciel zmienił więc koncepcję. Do rzeszowskiego Wydziału Architektury trafił wniosek o wydanie decyzji o warunkach zabudowy dla remontu, rozbudowy i zmiany sposobu użytkowania budynku na funkcję muzealną.
Rzeszów widzi tu Muzeum Dobranocek
Władze Rzeszowa są zainteresowane tym, aby w odrestaurowanej Staniszówce znalazło się Muzeum Dobranocek. Dziś placówka działa przy ul. Mickiewicza, w budynku Teatru Maska. Jej kolekcja systematycznie się powiększa, a obecna siedziba ma ograniczoną przestrzeń.
Staniszówka mogłaby zaoferować znacznie większą powierzchnię, a jednocześnie znajduje się stosunkowo blisko centrum miasta. Jak informował w sierpniu magistrat - wniosek dopiero niedawno trafił do wydziału architektury, jednak urzędnicy przychylnie patrzą na tę propozycję - podoba im się loalizacjia i wielkość budynku.
Stworzenie tam Muzeum Dobranocek to na razie pomysł i rozmowy, a nie gotowy projekt miejskiej inwestycji. Nie ustalono też, na jakich zasadach miasto miałoby współpracować z właścicielem willi, ani kto miałby zapłacić za jej remont i adaptację.
Deweloper Apklan odpisał nam, że „ze względu na tajemnicę przedsiębiorstwa i trwające procedury administracyjne nie udziela obecnie informacji na temat działań inwestycyjnych związanych z tzw. willą Staniszówka przy ul. Zofii Chrzanowskiej w Rzeszowie”.

Konserwator: Willa jest w złym stanie
O aktualny stan Staniszówki zapytaliśmy Podkarpackiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. Odpowiedź urzędu nie pozostawia wątpliwości, że przed ewentualną zmianą funkcji budynku konieczne będą poważne prace remontowe.
Edyta Dawidziak, zastępca Podkarpackiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, informuje, że ostatnia kontrola obiektu, zaplanowana przez urząd na grudzień 2024 roku, nie odbyła się, ponieważ na miejscu nie pojawił się żaden z ówczesnych właścicieli.
- Obiekt znajduje się w złym stanie zachowania - podkreśla Dawidziak.
Problemy z willą były zresztą sygnalizowane już wcześniej. Wskazywano m.in. na nieszczelny dach, przecieki mogące zagrażać drewnianej konstrukcji i zachowanym polichromiom, zawilgocenie murów, pęknięcia oraz problemy z podłogą w jednym z pomieszczeń.
Dodatkowo we wrześniu 2024 roku w Staniszówce doszło do pożaru. Konserwatorzy podkreślają, że właściciel nie poinformował ich o tym zdarzeniu.
Urząd zaznacza jednocześnie, że wydany w kwietniu 2023 roku przez Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego dla miasta Rzeszowa nakaz zabezpieczenia obiektu został przez właściciela wykonany.
Nie ma jeszcze wniosku o Muzeum Dobranocek
Na razie do Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków nie wpłynął jeszcze wniosek dotyczący zmiany sposobu użytkowania obiektu właśnie na funkcję muzealną.
Jak informuje konserwator, właściciel nie zwracał się również do urzędu o wydanie wytycznych konserwatorskich. Takie wytyczne wydawane są na wniosek właściciela lub posiadacza zabytku, a w praktyce poprzedzają je oględziny obiektu oraz zapoznanie się z planami inwestora.
Remont zabytku to nie zwykła przebudowa
Konserwator przypomina również, że w przypadku zabytku wpisanego do rejestru obowiązują szczególne zasady prowadzenia prac.
- Priorytetowe w przypadku remontów obiektów zabytkowych opisanych do rejestru zabytków jest zachowanie, uczytelnienie oraz podkreślenie posiadanych przez obiekt wartości historycznych, artystycznych i naukowych obiektu, w tym autentycznej substancji historycznej materiału i struktury obiektu - podkreśla Edyta Dawidziak.
To właśnie kwestie konserwatorskie były jednym z powodów, dla których nie udało się wcześniej przeprowadzić planowanej adaptacji willi na hotel.
Pożar i lata zaniedbań
Staniszówka od dłuższego czasu nie jest wykorzystywana w sposób, który pozwalałby jej odzyskać dawną rangę.
Zły stan zabytku nie oznacza automatycznie kary dla właściciela. Konserwator może jednak wszcząć procedurę administracyjną i nakazać wykonanie konkretnych prac zabezpieczających lub remontowych. Dopiero niewykonanie takiego nakazu może skutkować nałożeniem administracyjnej kary pieniężnej - od 500 zł do 50 tys. zł.
Właściciel zabytku wpisanego do rejestru ma obowiązek dbać o jego należyty stan. Jeśli mimo wydanego nakazu nadal nie wykonuje wymaganych prac, możliwe jest również zastosowanie grzywny w celu przymuszenia do ich przeprowadzenia. W szczególnym przypadku w grę może wchodzić nawet odpowiedzialność karna - za takie działanie grozi od 6 miesięcy do 8 lat więzienia oraz wywłaszczenie nieruchomości na rzecz skarbu państwa.
W przypadku Staniszówki kluczowe jest jednak to, że nakaz wykonania prac remontowych i zabezpieczających, który wydał konserwator zabytków został wykonany.



