„Krótkie historie o koniach”. Wyjątkowa wystawa w Galerii Nierzeczywistej
- Nie jestem pasjonatem, ale konie to magia - mówi Ignacy Cembrzyński, autor wystawy „Krótkie historie o koniach”. W Galerii Nierzeczywistej w Rzeszowie można zobaczyć 24 fotografie pokazujące te zwierzęta z nieco innej perspektywy.
Wit Hadło · 6 września 2026
W piątek, 4 września, w Galerii Nierzeczywistej Rzeszowskiego Stowarzyszenia Fotograficznego RSF przy ulicy Jana Matejki 10 odbył się wernisaż wystawy zawierającej 24 zdjęcia pod tytułem “Krótkie historie o koniach” autorstwa Ignacego50.
Dodatkowym atutem wernisażu buło spotkanie z autorem, który okazał się fascynującym człowiekiem, dysponującym potężną wiedzą i potrafiącym rozmawiać na każdy temat.
Autor wystawy Ignacy50
Autor wystawy Ignacy Cembrzyński, używający pseudonimu Ignacy50 jest absolwentem Policealnego Studium fotografii w Katowicach. Z przerwami fotografuje od 45 lat. Interesuje go pokazywanie fotografii w tkance miejskiej - dlatego jedna z pierwszych wystaw odbyła się na wynajętych słupach ogłoszeniowych w Bielsku-Białej. Było to przeszło 20 fotografii wielkoformatowych z wizyty w Chinach.
Potem była akcja, „fotospad - wodospad” i wielkimi wydrukami zostało tym razem oklejone betonowe obrzeże wodospadu na górskiej rzece.

„Koń jaki jest, każdy widzi”
„Koń jaki jest, każdy widzi” – to zdanie, napisane przez księdza Benedykta Chmielowskiego w pierwszej polskiej encyklopedii „Nowe Ateny albo Akademia wszelkiej sciencyi pełna” z 1745 roku byłoby znakomitą definicją konia, tylko, niestety, każdy widzi inaczej. Także Ignacy50, autor wystawy.
Jego zdjęcia przedstawiają piękne rumaki, najczęściej w akcji, w chodzie, galopie, w interakcji z innymi wierzchowcami. I nie ma z nimi ludzi, bo i po co? Konie z tych fotografii są tak niesamowite i fascynujące, że szkoda byłoby psuć sobie takie wrażenia obecnością człowieka.
Dlaczego „Krótkie historie o…”
- Dlaczego „krótkie historii o…” każda fotografia to funkcja czasu. Nawet gdy czas naświetlania jest bardzo długi to wciąż mieści się w przedziale bardzo krótkich chwil. Staram się za pomocą zdjęć opowiadać, zatem tworzyć „historie o”… - mówi Ignacy Cembrzyński.
Dlaczego KONIE?
Kiedyś konno jeździłem. Kilkuletni epizod. Zakończył się boleśnie – fizycznie, także emocjonalnie. Rozstania z ulubionym zwierzęciem zawsze bolą. Aż wreszcie trafiłem na Katarzynę Okrzesik-Mikołajek. Dla tej Mistrzyni Obiektywu konie są stanem umysłu; są jej życiem. Na szczęście dla mnie, dzieli się z innymi swoimi doświadczeniami.
- Nie. Nie jestem pasjonatem koni potrafiącym godzinami rozmawiać o tych zwierzętach. Nie. Konie są po prostu kolejnym tematem, którym fotograficznie się interesuję.
Udział w przeróżnych, organizowanych przez Katarzynę spotkaniach, plenerach czy warsztatach zaprowadził mnie w wiele końskich miejsc. Tam zazwyczaj spotykam ciekawych, pełnych pasji do koni, ludzi. Nie jestem pasjonatem, ale konie to magia. Każde ich fotografowanie to okazja do bycia blisko. A to chwile do których chce się wracać. Uzdrawiają.
Wierzchowce, Opiekunowie i Miejsca – emocjonalnie wciągają, każą do siebie wracać, wtedy efektem są kolejne „krótkie historie o koniach…” – napisał o swojej wystawie Ignacy50.
"Krótkie historie o koniach" - Ignacy50 [WERNISAŻ]











