Przejdź do treści
Na żywo
•Piłkarskie umiejętności pod okiem trenerów Resovii. W Rzeszowie trwa projekt dla młodych zawodników•Na Podkarpaciu jest nas coraz mniej. Rodzi się więcej dzieci, ale mieszkańców wciąż ubywa•Przed wizytą u kardiologa dzwoni Anna z 116 117. To automat, który nie zapyta o PESEL•14-letni Jakub Kozłowski z Rzeszowa zdobył I nagrodę w międzynarodowym konkursie poetyckim w Berlinie•Można pomóc rodzinom strażaków, którzy zginęli w Nisku. Jeden z nich miał wkrótce zostać ojcem•Podkarpacki kościół Cudem Polski 2026. Wybrali go czytelnicy „National Geographic Traveler”•Monopoli - nadmorska perełka włoskiej Apulii•Przyszłość kina Zorza w rękach mieszkańców. Miasto zaprasza na konsultacje społeczne•Piłkarskie umiejętności pod okiem trenerów Resovii. W Rzeszowie trwa projekt dla młodych zawodników•Na Podkarpaciu jest nas coraz mniej. Rodzi się więcej dzieci, ale mieszkańców wciąż ubywa•Przed wizytą u kardiologa dzwoni Anna z 116 117. To automat, który nie zapyta o PESEL•14-letni Jakub Kozłowski z Rzeszowa zdobył I nagrodę w międzynarodowym konkursie poetyckim w Berlinie•Można pomóc rodzinom strażaków, którzy zginęli w Nisku. Jeden z nich miał wkrótce zostać ojcem•Podkarpacki kościół Cudem Polski 2026. Wybrali go czytelnicy „National Geographic Traveler”•Monopoli - nadmorska perełka włoskiej Apulii•Przyszłość kina Zorza w rękach mieszkańców. Miasto zaprasza na konsultacje społeczne
Lubię to
Śmiech
Złość
Płacz
Super
MAGAZYN

Między uszkami a miętą. Ziołowy powrót do równowagi po świętach

Ciasta i ciasteczka, torty, pierniczki, sałatki, pieczenie, sery, wędliny, pierogi, krokiety, uszka… Pod tym ciężarem w czasie Świąt Bożego Narodzenia uginają się nasze stoły. Te kilka dni w roku to moment szczególny – czas, kiedy możemy jeść do oporu bez wyrzutów sumienia. Co więcej, jest to nie tylko dozwolone, ale wręcz kulturowo wskazane.

Barbara Mikulska-WasilBarbara Mikulska-Wasil ·
Udostępnij
Skopiowano!

Na co dzień nasz organizm potrzebuje dyscypliny i higieny żywieniowej. I nie chodzi tu wcale o liczenie kalorii, ważenie porcji czy obsesyjne sprawdzanie etykiet, ale o zdrowe nawyki, w których próżno szukać tego, czym tak hojnie kusi nas świąteczny stół.

Jednak drogą do zdrowia, zarówno psychicznego, jak i fizycznego, jest równowaga. Dlatego przynajmniej dwa razy w roku powinniśmy pozwolić sobie na czas nieograniczonej przyjemności i bezwstydnego rozpieszczania kubków smakowych.

CZYTAJ TAKŻE: Święta oczami zwierząt. Gdy fajerwerki zamieniają radość w strach

Jedzenie było symbolem dostatku i bezpieczeństwa

Świąteczne obżarstwo ma zresztą głębokie korzenie historyczne. W czasach, gdy bieda była codziennością, a syto zastawione stoły nie należały do standardu, okres świąt był momentem wyjątkowym. Wtedy wyciągano ze spiżarni najlepsze zapasy, pieczętując nimi radość wspólnego biesiadowania i świętowania ważnych chwil.

Jedzenie było symbolem dostatku, wspólnoty i bezpieczeństwa.

Folgujemy sobie więc przez kilka dni bez skrupułów. Cukier staje się obowiązkowym „must have” dla naszego podniebienia, tłuszcz przestaje być wrogiem, a dokładki są aktem miłości. Jednak wszystko, co dobre, szybko się kończy. Festiwal smaków mija, a my zostajemy z pytaniem: co dalej?

uszka
Co robić gdy świąteczna ekscytacja jedzeniem mija? | Fot. Freepik

Poświąteczny kac

Po świętach nasze ciało często przeżywa coś na kształt kaca. Kulinarne pomieszanie z poplątaniem – cukier, mięsa, jajka, majonezy, tłuszcze i węglowodany – to prawdziwy szok dla układu pokarmowego. Wzdęcia, gazy, biegunki, niestrawność, uczucie ciężkości, bóle brzucha, mdłości czy zgaga skutecznie przypominają nam, że organizm ma swoją pamięć.

I tu, jak zawsze, z pomocą przychodzi natura. Zioła to cisi sprzymierzeńcy naszego trawienia. Potrafią zdziałać cuda.

Mięta pieprzowa rozluźnia mięśnie przewodu pokarmowego, łagodzi skurcze i przynosi ulgę przy wzdęciach. Rumianek koi podrażnione śluzówki żołądka i jelit, działa przeciwzapalnie i delikatnie uspokaja. Koper włoski oraz kminek to mistrzowie w walce z gazami i uczuciem przepełnienia.

PRZECZYTAJ TEŻ: Kakao – napój bogów. Dorosłość też może mieć swój kubek magii

Melisa nie tylko uspokaja rozchwiane poświąteczne nerwy, ale także wspiera trawienie. Ostropest plamisty regeneruje wątrobę, która po świętach pracowała na najwyższych obrotach, a mniszek lekarski i karczoch pobudzają wydzielanie żółci, ułatwiając trawienie tłuszczów. Dziurawiec wspomaga pracę całego układu pokarmowego i poprawia nastrój, a imbir rozgrzewa, zwalcza mdłości i działa przeciwzapalnie.

Zioła możemy spożywać w formie jak najbardziej naturalnej – suszone, rozdrobnione, jako herbatki lub w postaci suplementów, po które, jak zawsze, zapraszam do naszej zielarni na Fredry.

sałatka jarzynowa
Świąteczne jedzenie kusi, ale później nasz organizm może trochę cierpieć. | Fot. Freepik

Stosuj proste rytuały

Warto również pamiętać o prostych rytuałach. Takich jak popijanie ciepłej, przegotowanej wody z cytryną i imbirem. Cytryna pomaga przywrócić równowagę mikroflory jelitowej, a imbir skutecznie rozprawia się z mdłościami i stanami zapalnymi. Taka mikstura dodatkowo wzmacnia odporność.

Nie zapominajmy także o relaksujących spacerach na świeżym powietrzu. Dotleniają organizm, poprawiają nastrój i pomagają pozbyć się części świątecznego bagażu – nie tylko tego kalorycznego.

Wracajmy więc do codzienności z radością, troszcząc się o swoje ciało z miłością i świadomością. Bo święta są po to, by się nimi cieszyć. A zioła po to, by po nich wrócić do równowagi.


Maszy pytania albo pomysł na kolejny „dietetyczny” artykuł? Zostaw komentarz, napisz maila na re******@*******ow.pl, albo skontaktuj się z nami na Facebooku.

Udostępnij ten artykuł

Skopiowano!
Lubię to
Śmiech
Złość
Płacz
Super

Komentarze0

Powiązane artykuły

Niezbędne cookies działają zawsze. Za Twoją zgodą dochodzą dwie rzeczy: analityka - zapisujemy przebieg wizyty i kliknięcia, żeby poprawiać stronę - oraz marketing, czyli narzędzie reklamowe serwisu społecznościowego. Robią to dostawcy spoza EOG. Możesz zgodzić się tylko na jedno, a zgodę wycofasz w stopce. Polityka prywatności, Polityka cookies.