Przejdź do treści
Na żywo
Lubię to
Śmiech
Złość
Płacz
Super
Gorący tematPolityka i samorząd

Karta turystyczna? „Nie potrzebujemy”. Ratusz gasi pomysł radnego Maciejczyka

W większości europejskich miast karta turystyczna to standard. W Rzeszowie, to na razie „pieśń przyszłości”. Miasto tłumaczy, że pracuje nad stroną i przyszłą organizacją, która ma ją stworzyć, a radny Mateusz Maciejczyk podkreśla, że to prosty i potrzebny na już produkt dla gości.

4 grudnia 2025
Debata
Paulina BajdaPaulina Bajda · 4 grudnia 2025
Udostępnij
Skopiowano!
karta turystyczna
Rzeszów nie potrzebuje karty turystycznej, która uprawnia do zniżek i ułatwia podróżowanie po danym mieście lub regionie. | Fot. tickets-tours.com

W większości europejskich miast karta turystyczna to standard. W Rzeszowie, to na razie „pieśń przyszłości”. Radny Mateusz Maciejczyk podkreśla, że to prosty i potrzebny „na już” produkt dla gości. A w ratuszu tłumaczą, że pracują nad stroną i… przyszłą organizacją, która ma ją stworzyć.


W europejskich miastach turyści najpierw kupują miejską kartę turystyczną, a dopiero później zastanawiają się, co chcą zobaczyć. W Rzeszowie tak nie będzie.

Choć od stycznia stolica Podkarpacia zostanie Europejskim Miastem Sportu, a więc spodziewanych jest tysiące gości na wydarzeniach i zawodach, ratusz nie planuje na razie wprowadzić rozwiązania, które mogłoby im ułatwić życie i zwiększyć wpływy z turystyki.

CZYTAJ TAKŻE: Pociągiem z Rzeszowa do Berlina, Wiednia, Pragi i Budapesztu. Nowe połączenia PKP Intercity

Uporządkować ofertę, wprowadzić pakiety i zniżki

Z pomysłem stworzenia karty „Rzeszów Card 24/48/72h” wyszedł radny Mateusz Maciejczyk. Zaproponował stworzenie prostego, taniego w utrzymaniu narzędzia, które porządkuje miejską ofertę i łączy ją z transportem publicznym. Zainspirowały go tu rozwiązania, które przetestował na wakacjach we włoskiej Weronie.

Jak przekonuje radny w interpelacji do przewodniczącego rady Waldemara Szumnego:

„W innych miastach europejskich rozwiązanie to porządkuje ofertę kulturalno-turystyczną i skłania odwiedzających do korzystania z transportu publicznego”.

Maciejczyk uważa, że rzeszowska karta turystyczna mogłaby obejmować zarówno przejazdy autobusowe, jak i kolejowe, a jej podstawą powinna być mapa atrakcji w mieście i okolicy – od muzeów, przez zamki, po miejsca rekreacyjne.

Zapytał również, czy miasto planuje rozmowy z partnerami i czy rozważa włączenie komercyjnych zniżek dla posiadaczy karty.

Zaproponował też rozwiązania mało kosztowne:

– Najpierw zróbmy mapkę atrakcji w Rzeszowie w oparciu o Google Maps i to, co jest dostępne za darmo. Weźmy wzory z innych państw europejskich, zastanówmy się, jak chcemy obsługiwać tych klientów i wdrożmy to. Później można zrobić aplikację, a nawet niekoniecznie, bo mamy „Rzeszów to My 2.0” i można tam dodać kolejną funkcjonalność – proponuje radny.

Rzeszowski Rynek jesienią bez ogródków piwnych
Z odpowiedzi prezydenta wynika, że Rzeszów nie potrzebuje karty turystycznej. | Fot. Marcin Piecyk / Urząd Miasta Rzeszowa

Miasto: karta turystyczna nie jest potrzebna

Odpowiedź prezydenta Rzeszowa Konrada Fijołka, delikatnie mówiąc, studzi entuzjazm radnego. W skrócie: miasto nie widzi potrzeby wprowadzenia karty turystycznej. Zamiast tego planuje stronę internetową i przyszłe spakietyzowane oferty.

Prezydent wskazał, że:

„Planowana jest promocja turystyczna Rzeszowa poprzez uruchomienie turystycznej strony internetowej, opracowanie kalendarium wydarzeń oraz spakietyzowanych ofert turystycznych obejmujących swoim zasięgiem atrakcje miejskie, atrakcje znajdujące się na obszarze ROF-u oraz kluczowe atrakcje regionu podkarpackiego (…).”

Rozmów o zintegrowanym transporcie też nie będzie

„Docelowo przygotowaniem turystycznej strony internetowej z pełnym pakietem informacji zajmie się, specjalnie powoływana w tym celu, Lokalna Organizacja Turystyczna RZE Convention Bureau.” – napisał Konrad Fijołek.

Problem w tym, że ta Lokalna Organizacja Turystyczna jeszcze nie istnieje. I jak informowano na sesji w kwietniu bieżącego roku, powstanie dopiero w pierwszym kwartale 2026 roku. Jak długo będzie tworzyć stronę internetową oraz pakiet? Nie wiadomo.

O integracji transportowej także nie będzie rozmów, bo jak tłumaczy ratusz, leży to w gestii władz powiatowych i wojewódzkich.

Innymi słowy: zamiast karty, którą można by przygotować niewielkim nakładem pracy urzędników, turystów ma uratować strona internetowa, której jeszcze nie ma, i organizacja, której na razie też nie ma.

A zintegrowany bilet? Może kiedyś – w odległej galaktyce administracyjnej.

ZOBACZ TEŻ: Jeden bilet na pociąg i autobus MKS. Nowa oferta ułatwi dojazdy do szkół i pracy

Maciejczyk dyplomatycznie

Radny nie kryje, że zamierza dalej pilotować temat, ale odpowiedź prezydenta komentuje dyplomatycznie.

– Z odpowiedzi prezydenta widać, że na dziś miasto koncentruje się głównie na przygotowaniu strony internetowej i powołaniu Lokalnej Organizacji Turystycznej RZE Convention Bureau. To ważny krok, ale wciąż mówimy bardziej o strukturze niż o konkretnym produkcie turystycznym dla odwiedzających – podkreśla.

Nadal uważa, że Rzeszów potrzebuje pełnoprawnej karty turystycznej z możliwością integracji z transportem zbiorowym.

– Taka karta promowałaby naszą komunikację miejską i zachęcała turystów, by zostali w Rzeszowie dłużej. Podział kompetencji między miasto, powiat i województwo nie powinien być wymówką, ale impulsem do współpracy – zaznacza.

Dodaje, że będzie chciał pilnować, by ten temat nie zniknął z agendy.

POLECAMY: Wieże z widokiem na Bieszczady. Trzy wieże widokowe na weekend z Rzeszowa

Karta turystyczna
Z kartą turystyczną miasta zwiedza się łatwiej i wygodniej. Dlatego w wielu z nich to już standard. | Fot. https://tickets-tours.com

Karta turystyczna. W Europie – standard, w Rzeszowie – „może kiedyś”

Karty miejskie funkcjonują już w dziesiątkach europejskich miast – od Wiednia i Pragi, przez Tallin, po Rzym. Zwykle obejmują transport, muzea, atrakcje i zniżki, zachęcając gości do dłuższego pobytu i korzystania z lokalnych usług.

Ale popatrzmy bliżej – na Kraków. Tam karta turystyczna dostępna jest w kilku wariantach, w punktach informacji turystycznej. Pozwala na sprawną organizację zwiedzania głównych krakowskich muzeów i atrakcji turystycznych. Obejmuje wstęp do ok. 40 najważniejszych obiektów, m.in.: do galerii w Sukiennicach, Podziemi Rynku, kościoła Mariackiego i Fabryki Schindlera.

W Rzeszowie, który lada moment stanie się Europejskim Miastem Sportu, pomysł wydaje się więc wręcz naturalny. Jednak na dziś – jak wynika z odpowiedzi ratusza – zamiast konkretów turysta ma otrzymać obietnicę przyszłych działań i nadzieję na ewentualną strukturę organizacyjną.

A szkoda, bo jak pokazały doświadczenia wielu europejskich miast, karta turystyczna to nie fanaberia. To narzędzie, które naprawdę działa.


Masz temat, którym powinniśmy się zainteresować? Daj znać, np. mailem na re******@*******ow.pl. Jesteśmy też na Facebooku i Instagramie.

Lubię to
Śmiech
Złość
Płacz
Super
Komentarze

Komentarze0

Powiązane artykuły

Niezbędne cookies działają zawsze. Za Twoją zgodą sprawdzamy też, jak korzystasz ze strony - zapisujemy przebieg wizyty i kliknięcia, żeby ją poprawiać. Robi to dostawca spoza EOG, a zgodę wycofasz w stopce. Polityka prywatności, Polityka cookies.