- Pożar wybuchł w piątek, 16 października, w magazynie hurtowni części do maszyn rolniczych. Zgłoszenie dotarło do straży około godz. 8 rano. Do Niska przyjechali strażacy z powiatów niżańskiego, leżajskiego, łańcuckiego i stalowowolskiego - przekazał Polskiemu Radiu st. bryg. Marcin Betleja, rzecznik podkarpackiego komendanta wojewódzkiego PSP.
Dwóch strażaków zginęło podczas pożaru w Nisku. Na miejscu pracują prokuratorzy
Dwóch strażaków zginęło podczas gaszenia pożaru w Nisku. Ogień odciął im drogę ewakuacji z budynku. Na miejscu pracuje już zespół prokuratorów.

Ogień odciął im drogę ewakuacji
Obaj zmarli byli zawodowymi strażakami z Komendy Powiatowej PSP w Nisku. Betleja opisał w rozmowie z rozgłośnią, co wydarzyło się podczas akcji.
- W momencie, kiedy w budynku byli ratownicy, dwóch z nich zostało odciętych przez pożar - powiedział Marcin Betleja
Strażacy chronili również dwa pobliskie domy. Ich mieszkańcy musieli się ewakuować. W czasie rozmowy rzecznika z rozgłośnią trwało jeszcze dogaszanie pożaru.
Imiona zmarłych podał na platformie X minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński.
- Śp. Bartłomiej i Śp. Wojciech ponieśli najwyższą cenę, wypełniając swoje zadania do samego końca - napisał.
Minister złożył kondolencje rodzinom, bliskim i współpracownikom strażaków. Wyrazy współczucia przekazał też komendant główny PSP.
Pełne oględziny po ugaszeniu pożaru
- Prokuratorzy rozpoczęli już pierwsze czynności na miejscu tragedii - przekazał nam prokurator Łukasz Malarski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Tarnobrzegu.
Zastrzegł, że pełne oględziny będą możliwe dopiero po całkowitym ugaszeniu ognia.
Udostępnij ten artykuł



