Przejdź do treści
Na żywo
Lubię to
Śmiech
Złość
Płacz
Super
Kronika policyjna

Ihor M. przyznał się do zabójstwa księdza. Nie był pod wpływem alkoholu i narkotyków

Ihor M. przyznał się do zabójstwa księdza i usiłowania zabójstwa czterech osób w opactwie benedyktynek w Jarosławiu. Prokurator przesłuchał go w szpitalu psychiatrycznym, gdy biegli uznali, że pozwala na to stan zdrowia podejrzanego. Odpowiedzi na swoje pytania od niego nie usłyszał.

RedakcjaRedakcja ·
Udostępnij
Skopiowano!
klasztor jaroslaw
Fot. opactwo.pl

Zarzut zabójstwa i czterech usiłowań

Prokuratura zarzuca Ihorowi M., że zadał ks. Zbojnowiczowi nożem wiele ciosów, które doprowadziły do jego śmierci. Potem miał próbować zabić Krzysztofa G., ks. Marka Pieńkowskiego, ks. Adriana Mantykiewicza i Ewę S. Wszyscy czworo odnieśli obrażenia, które realnie zagrażały ich życiu.

Ihor M. przyznał się do wszystkich, ale nie chciał ich wyjaśniać. Broni go adwokat z urzędu, bo w takiej sprawie podejrzany musi mieć obrońcę.

Za zabójstwo Ihorowi M. grozi nawet dożywocie.

Ładowanie artykułu…

Trzy opinie psychiatrów

Prokuratura trzy razy pytała biegłych, czy Ihor M. może już usłyszeć zarzuty i odpowiadać na pytania.

Pierwszą opinię śledczy dostali w drugiej dobie po ataku. Psychiatrzy stwierdzili u niego ostre zaburzenia psychotyczne. Był silnie pobudzony. Nie dało się z nim logicznie rozmawiać. Biegli uznali, że trzeba go koniecznie leczyć. Nie potrafili przewidzieć, kiedy jego stan poprawi się na tyle, żeby można go było przesłuchać.

Tydzień później psychiatrzy ocenili go ponownie. Wciąż miał urojenia i wierzył, że to, czego doświadcza w psychozie, dzieje się naprawdę. Trochę się uspokoił i przestał być wrogi. Ta poprawa była jednak krucha. Przesłuchać go nadal się nie dało. Leczenie dopiero się zaczęło, dlatego biegli zalecili, żeby areszt odbywał w szpitalu.

6 października prokurator poprosił o opinię dwóch kolejnych psychiatrów. Stwierdzili, że stan podejrzanego się poprawił. Tym razem prokurator mógł ogłosić mu zarzuty. Chodzi wyłącznie o jego obecny stan.

Ładowanie artykułu…

- Aktualnego stanu zdrowia psychicznego nie należy mylić z pojęciem poczytalności sprawcy w chwili czynu, od której zależy odpowiedzialność karna. Ta okoliczność będzie w śledztwie ustalana odrębnie na późniejszym etapie sprawy - mówi Małgorzata Taciuch-Kurasiewicz, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Przemyślu.

O to, czy był poczytalny, prokuratura zapyta biegłych dopiero po zebraniu wszystkich dowodów.

Brak śladów alkoholu czy narkotyków

Śledczy sprawdzili, co podejrzany miał we krwi.

- 9 października 2026 roku otrzymaliśmy wyniki badań krwi na obecność alkoholu i substancji narkotycznych. Wynik negatywny - dodaje Małgorzata Taciuch-Kurasiewicz.

Prokuratura pyta Ukrainę

O przeszłość Ihora M. prokuratura zapytała stronę ukraińską we wniosku o międzynarodową pomoc prawną.

- Wnieśliśmy o przesłuchanie jego matki oraz o przekazanie dokumentów i informacji odnośnie stanu zdrowia Ihora M., jego wcześniejszego leczenia, karalności, służby wojskowej, informacji mogących służyć ustaleniu stanu zdrowia psychicznego oraz motywacji sprawcy. Oczekujemy na odpowiedź strony ukraińskiej - tłumaczy Taciuch-Kurasiewicz.

Sąd aresztował Ihora M. na trzy miesiące. Areszt odbywa na strzeżonym oddziale psychiatrii sądowej.

Udostępnij ten artykuł

Skopiowano!
Lubię to
Śmiech
Złość
Płacz
Super

Komentarze0

Powiązane artykuły

Niezbędne cookies działają zawsze. Za Twoją zgodą dochodzą dwie rzeczy: analityka - zapisujemy przebieg wizyty i kliknięcia, żeby poprawiać stronę - oraz marketing, czyli narzędzie reklamowe serwisu społecznościowego. Robią to dostawcy spoza EOG. Możesz zgodzić się tylko na jedno, a zgodę wycofasz w stopce. Polityka prywatności, Polityka cookies.