140 strażaków walczyło z ogniem w sanockim skansenie. Spalił się kościół z 1667 r.
Spłonął XVII-wieczny kościół św. Mikołaja Cudotwórcy z Bączala Dolnego wraz z zabytkowym wyposażeniem na terenie Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku. Ogień całkowicie zniszczył też stodołę i uszkodził XIX-wieczną chałupę z Niebocka. Podczas akcji jeden ze strażaków poparzył rękę.
Łukasz Pelc · 16 sierpnia 2026
Spis treści:
Pożar na terenie Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku wybuchł w nocy z 15 na 16 sierpnia. Strażacy dostali zgłoszenie tuż po godz. 1:00. Kiedy pierwsze zastępy dotarły do skansenu, kościół już płonął. Ogień zdążył też przenieść się na dwa drewniane budynki ok. 30 m dalej.

W kulminacyjnym momencie na miejscu pracowało 27 zastępów i około 140 strażaków. Gasili płonące budynki i bronili przed ogniem kolejnych zabytkowych obiektów.
Kościół z 1667 r. spłonął razem z wyposażeniem
– Po przybyciu na miejsce potwierdzono, że ogniem objęty jest już budynek kościoła. Pożar był w zaawansowanym stadium, a ogień przerzucił się na dwa inne drewniane budynki kryte strzechą, znajdujące się około 30 metrów dalej – mówił nam st. kpt. Paweł Giba, oficer prasowy PSP w Sanoku.
Kościoła św. Mikołaja Cudotwórcy nie udało się uratować. Ogień strawił świątynię razem z całym zabytkowym wyposażeniem.
Całkowicie spłonęła także stodoła. W XIX-wiecznej chałupie z Niebocka ogień zniszczył dach, ale strażacy uratowali część wyposażenia. Spłonął również gont na murze otaczającym kościół. Stojący niedaleko drewniany krzyż praktycznie nie ucierpiał.


Strażacy bronili dziesięciu kolejnych budynków
W promieniu około 50 m znajdowało się jeszcze około dziesięciu drewnianych obiektów. Część z nich miała dachy kryte strzechą lub gontem, więc pożar mógł szybko przenieść się dalej.
– W bezpośrednim sąsiedztwie, gdzie mogło dojść do przerzutu ognia, było około dziesięciu obiektów drewnianych krytych strzechą i gontem. Udało się uratować część obiektów. Niestety kościół uległ całkowitemu zniszczeniu – dodaje Paweł Giba.
Wodę strażacy czerpali z hydrantów na terenie skansenu, zbiorników oraz z pobliskiego Sanu. Akcja trwała do ok. godz. 5:00 nad ranem. Na miejscu został jeden zastęp, który pilnował pogorzeliska.
Podczas gaszenia pożaru jeden ze strażaków poparzył rękę.

Zabytek z 1667 roku
Kościół św. Mikołaja Cudotwórcy pochodził z 1667 r. Do sanockiego skansenu trafił z Bączala Dolnego koło Jasła. Stał w sektorze Pogórzan wschodnich.
Świątynię zbudowano z drewna jodłowego na kamiennej podmurówce, a dach pokrywał gont. Po przeniesieniu do skansenu przywrócono jej pierwotny wygląd, zmieniany wcześniej podczas remontów i przebudów w XIX wieku.
W kościele znajdowały się elementy o późnogotyckich cechach, m.in. ostrołukowe portale i okucia drzwi. Wyposażenie wnętrza pochodziło z okresu od XVI do XIX wieku.
Policja i biegły szukają przyczyny pożaru
Na razie nie wiadomo, co wywołało pożar. Teren zabezpiecza policja, a biegły z zakresu pożarnictwa prowadzi oględziny, co było powodem zdarzenia.
– Przyczyny będą ustalane przez policję. Na ten moment oczywiście nie możemy nic wskazać i nic wykluczyć – mówił st. kpt. Paweł Giba.
Dyrekcja zdecydowała o zamknięciu skansenu dla turystów na co najmniej kilka najbliższych dni. Muzeum odwołało też Galicyjską Giełdę Staroci oraz Sarmacki Jarmark Artystyczny.
Był to drugi tak poważny pożar w niemal 70-letniej historii sanockiego skansenu. Muzeum zajmuje 38 hektarów i gromadzi blisko 180 obiektów.
Bądź na bieżąco. Obserwuj ToRzeszów w Google News. Jesteśmy też na Facebooku i Instagramie.






