
Policjanci Oddziału Prewencji w Rzeszowie pomogli rodzicom 3-letniego chłopca, który miał trudności z oddychaniem. Samochód, którym jechała rodzina, eskortowali na sygnale do szpitala. Dzięki temu dziecku udało się szybko zapewnić pomoc medyczną.
Dramatyczne chwile rozegrały się w środę po południu w Głogowie Małopolskim. Około godziny 15:30 do policyjnego radiowozu podbiegł zdenerwowany kierowca osobowego volkswagena. Poprosił o pilną pomoc – w samochodzie znajdował się jego 3-letni syn, który miał poważne problemy z oddychaniem.
Matka dziecka poinformowała policjantów, że chłopiec zadławił się i jego stan jest bardzo poważny. Wiedząc, że w takich sytuacjach liczy się każda sekunda, rzeszowscy funkcjonariusze natychmiast podjęli decyzję o eskorcie samochodu do szpitala.
PRZECZYTAJ TEŻ: Policjant wracał do domu. Wjechał w niego kierowca, który miał 1,7 promila
Policjanci powiadomili o zdarzeniu dyżurnego i włączyli sygnały świetlne oraz dźwiękowe, by jak najszybciej przeprowadzić volkswagena przez ruchliwe ulice. Dzięki szybkiej reakcji rodzina w błyskawicznym tempie dotarła do placówki medycznej, gdzie chłopiec otrzymał natychmiastową pomoc lekarzy.