
Na osiedlu Pobitno, w okolicach Kopca Konfederatów Barskich, ma powstać największy teren rekreacyjno-sportowy w Rzeszowie. Ma mieć 37 hektarów. To tak jakby połączyć Park Papieski (17 ha), Park Sybiraków (10 ha), Ogród Miejski przy ul. Dąbrowskiego (4,26 ha) i Park Jedności z Macierzą (4,3 ha). I dorzucić do tego 1,5 ha.
Podczas wtorkowej sesji radni zagłosowali za utworzeniem ogromnych terenów rekreacyjno-sportowych w północno-wschodniej części Rzeszowa.
– Dzięki objęciu obszaru wokół Kopca Konfederatów Barskich miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego zabezpieczyliśmy je pod zieleń – mówi Konrad Fijołek, prezydent Rzeszowa.
Największe tereny rekreacyjno-sportowe w Rzeszowie
O zielonych terenach na osiedlu Pobitno mówi się od kilku lat. Plan, nad którym głosowali radni zakłada, że na 37 hektarach, których granice wyznaczają Wisłok i tory kolejowe oraz ulice Ciepłownicza, Załęska, Spółdzielcza i Nadbrzeżna, powstaną największe tereny rekreacyjno-sportowe w mieście.
Będą tu alejki dla pieszych i ścieżki rowerowe, boiska sportowe i ogrody sensoryczne. Nie zabraknie historycznych nawiązań do zwycięskiej bitwy konfederatów barskich z wojskami rosyjskimi, do której doszło w okolicy w 1769 roku.
Zanim radni zagłosowali na „tak” głos zabrał Robert Kultys, który mówił o związanych z tym olbrzymich kosztach, sięgających co najmniej 6 mln zł. Zaznaczył jednak, że czas najwyższy podjąć to wyzwanie.
– Ten potencjał rekreacyjny już dawno powinniśmy zagospodarować. W tej chwili to są nieużytki. To nawet nie są tereny wykorzystywane rolniczo, to są tereny z pokotami trawy, które po prostu leżą, bo nikt się nimi nie zajmuje. Straszne, że teren w środku miasta z takim potencjałem rekreacyjnym był zaniedbany, dawno ten plan powinien być uchwalony – powiedział.
W tej chwili teren wokół kopca konfederatów jest faktycznie mocno zaniedbany. Porasta go olbrzymia, dzika łąka oraz drzewa i chaszcze, przez które, poza wydeptanymi gdzieniegdzie ścieżkami, ciężko się przecisnąć. Jest jeszcze gruntowa droga, którą można dojechać na sam kopiec. Warto mieć jednak samochód terenowy.

Trzeba wykupić tereny od prywatnych właścicieli
Ważne, że plan powstał. Gwarantuje, że tereny przy Kopcu Konfederatów Barskich pozostaną zielone i nie pozwoli na ich zabudowanie deweloperom. A miasto będzie mogło przystąpić do kolejnych kroków. Pierwszy to wykup działek, których część należy do prywatnych właścicieli.
– W grę wchodzą duże pieniądze, w tym roku mamy na to przeznaczony milion złotych. Pierwsze rozmowy już się rozpoczęły – mówi Artur Gernand z Kancelarii Prezydenta Rzeszowa.