
Mieszkańcy ulicy Akacjowej w Rzeszowie od miesięcy skarżą się na hałas z hali serwisowej Podkarpackiej Kolei Aglomeracyjnej przy ul. Langiewicza. W listach do marszałka proszą tylko o jedno – o ekrany akustyczne. Póki co muszą poczekać – urząd zasłania się decyzją WIOŚ.
Spis treści:
Hala przy Langiewicza to zaplecze techniczne PKA. To właśnie tam pociągi przechodzą przeglądy, naprawy, czyszczenie i przygotowanie do kolejnych kursów.
Dla mieszkańców ul. Akacjowej na osiedlu Kmity najbardziej uciążliwe są sygnały dźwiękowe i manewry pociągów, które słychać po drugiej stronie potoku Mikośka. Właśnie w tym miejscu – ich zdaniem – powinny stanąć ekrany. To WIOŚ ma zdecydować, czy normy hałasu są przekroczone. Województwo nie widzi jeszcze takiej potrzeby.
Świeże powietrze to luksus?
– Okna trzeba trzymać zamknięte nawet latem. Proszę stanąć i posłuchać, co się dzieje, kiedy trwają manewry – mówi jedna z mieszkanek ulicy Akacjowej.
My słyszymy pociągi marszałka, ale marszałek naszego głosu już nie słyszy. Pisma nic nie pomogły. Co to za problem postawić ekran? Może w końcu WIOŚ nas posłucha
mówią inni.
Nie chcą podawać swoich imion, zależy im na zachowaniu anonimowości.

Hala PKA powstała zgodnie z prawem
Pozwolenie na budowę, pozytywna decyzja RDOŚ po pomiarach dopuszczalnych norm hałasu, brak jakichkolwiek zastrzeżeń – urząd marszałkowski przekonuje, że wszystko odbyło się zgodnie z procedurami.
Eksploatacja przedsięwzięcia nie powoduje przekroczeń dopuszczalnych wartości hałasu określonych w rozporządzeniu Ministra Środowiska, ani w dzień, ani w nocy
wyjaśnia Zbigniew Kozak, dyrektor Departamentu Dróg i Publicznego Transportu Zbiorowego Urzędu Marszałkowskiego.
Po oddaniu hali do użytku marszałek przekazał ją w dzierżawę spółce Polregio, która zarządza obiektem i świadczy usługi kolejowe, znane jako Podkarpacka Kolej Aglomeracyjna. Podkarpacie nie ma własnej spółki kolejowej. Małopolska, Śląsk, Mazowieckie – m.in. w takich województwach samorząd nie korzysta z operatora Polregio.

Decyzja nieznana
Pisma mieszkańców osiedla Kmity do marszałka są jak rzucanie grochem o ścianę. Sprawa trafiła do WIOŚ w Rzeszowie, który – jak się okazuje – nie prowadzi obecnie żadnego postępowania w tej sprawie. Ujęto ją jednak w planie kontroli na rok 2026.
– Kontrola zostanie przeprowadzona najprawdopodobniej w trzecim kwartale tego roku, a ewentualne dalsze działania WIOŚ w Rzeszowie będą uzależnione od wyników kontroli, w tym wyników przeprowadzonych pomiarów w zakresie dotrzymywania norm określonych w wydanej przez Prezydenta Miasta Rzeszowa decyzji dla tego podmiotu – mówi Katarzyna Piskur, rzecznik prasowy WIOŚ w Rzeszowie.
Co ciekawe, urząd marszałkowski nie zrobił własnych pomiarów hałasu. Dlaczego? Jak czytamy w odpowiedzi, sprawdzenie ewentualnych przekroczeń hałasu nie jest w jego kompetencjach, tylko WIOŚ, który przeprowadzi postępowanie administracyjne.
Decyzje dotyczące budowy ekranów dźwiękochłonnych będą mogły zostać podjęte po zakończeniu postępowania prowadzonego przez organ ochrony środowiska
zaznacza dyrektor Kozak.

Polregio dostało nowe wytyczne, Newag dostarczy 3 pociągi dla PKA
Urząd zwrócił się do Polregio z prośbą o działania doraźne m.in.: ograniczenie głośnych sygnałów dźwiękowych do koniecznego minimum i zmiany w organizacji pracy manewrowej – przejazdów i wyjazdów. Mają trafić do regulaminu pracy bocznicy kolejowej, który powstaje.
Na razie to jedyne konkretne działania po skargach mieszkańców ulicy Akacjowej.
Tymczasem, do końca 2027 roku, firma Newag dostarczy dla PKA trzy nowe pociągi. Wartość umowy to 154,7 mln zł brutto. Newag przez 72 miesiące na każdy pojazd zapewni pełną obsługę serwisową.
Problem w tym, że po zakończeniu gwarancji wszystkie przeglądy nowych składów mają odbywać się właśnie w hali przy Langiewicza. Województwo wyklucza serwisowanie ich w jakimkolwiek innym miejscu.
Masz dla nas ciekawy temat? Daj znać mailem na re******@*******ow.pl. Jesteśmy też na Facebooku i Instagramie.