
Policja i prokuratura badają okoliczności śmierci kobiety, której ciało odnaleziono w lesie w powiecie sanockim. Wstępne ustalenia wskazują, że została zaatakowana przez niedźwiedzicę.
Spis treści:
Do zgłoszenia doszło w czwartek, 23 kwietnia, o godzinie 10:20. Służby zostały poinformowane, że w lesie niedaleko miejscowości Płonna w powiecie sanockim, doszło do ataku na 58-letnią kobietę. Na miejsce skierowano trzy zastępy straży pożarnej oraz policję.

Obrażenia były rozległe
Jak przekazały służby, strażacy poruszający się quadami dotarli do poszkodowanej o godzinie 11:20. Kobieta była nieprzytomna. Ze względu na rozległe obrażenia odstąpiono od czynności ratunkowych.
Asp. szt. Anna Oleniacz z Komendy Powiatowej Policji w Sanoku poinformowała, że na miejscu odnaleziono ciało 58-latki z licznymi obrażeniami, które mogą wskazywać na atak dzikiego zwierzęcia.
Służby zaalarmował syn
Zgłoszenie złożył syn kobiety, który przebywał z nią w lesie. Według przekazanych informacji to on wskazał służbom miejsce zdarzenia oraz przekazał, że kobietę zaatakowała niedźwiedzica z trzema młodymi.
Na miejscu pracują policjanci, prokurator oraz lekarz. Śledczy prowadzą czynności mające wyjaśnić dokładny przebieg tragedii.
Prokurator Rejonowy w Sanoku Izabela Jurkowska-Hanus przekazała TVN24, że obecnie nie ma informacji wskazujących na inną przyczynę śmierci niż ta wynikająca ze zgłoszenia.