Szary kot dachowiec
Wiosna to czas kiedy wolno wychodzące koty zaczynają znikać poza domem na długie godziny. | Fot. Freepik

Wraz z nadejściem wiosny nasze zwierzęta spędzają więcej czasu na zewnątrz. To jednak nie tylko chwile radości, ale i realne zagrożenia – od kleszczy po groźne choroby. Sprawdź, jak zadbać o bezpieczeństwo pupila.


Dni robią się coraz dłuższe i cieplejsze, a natura budzi się do życia po zimie. Chętniej wychodzimy na spacery, z czego cieszą się szczególnie nasze pieski. Koty wolno wychodzące zaczynają z kolei znikać poza domem na długie godziny.

To dobry moment, by przypomnieć o czym warto pamiętać na wiosnę. Oto najważniejsze zasady dbania o zdrowie i bezpieczeństwo naszych pupili.

1. Kleszcze znów są groźne

Wiosna to czas powrotu kleszczy, które stanowią poważne zagrożenie zarówno dla psów, jak i kotów, bo przenoszą wiele śmiertelnych chorób.

Przekonał się o tym Reksiu, 9-letni mały kundelek, kiedy po raz drugi zachorował na babeszjozę. Mimo wcześniejszych doświadczeń, nie był zabezpieczony przeciwko kleszczom.

I tu moja rada. W internecie dostępnych jest sporo dostępnych preparatów na pasożyty, niestety nie wszystkie są skuteczne. Cena może kusić, ale ostateczny koszt jaki płacimy za brak skutecznego działania może okazać się o wiele wyższy. Dlatego najlepiej sięgać po sprawdzone środki i konsultować ich wybór z weterynarzem.

Szczepienie kota
Każdy wychodzący kociak, choć nie jest to obowiązkowe, powinien zostać zaszczepiony przeciwko wściekliźnie. | Fot. Freepik

2. Szczepienia kotów to kwestia bezpieczeństwa

Wszystkie koty wypuszczane wolno powinny być zaszczepione przeciwko wściekliźnie. Wprawdzie polskie prawo nie wymaga tego od właścicieli, ale warto zrobić to nie tylko dla naszego pupila, ale i dla własnego bezpieczeństwa.

Przekonała się o tym właścicielka kilku kotów mieszkająca nieopodal Rzeszowa. Jeden z jej pupili wrócił po nocnych wędrówkach w kiepskim stanie. Kiedy po kilku godzinach pojawiły się objawy neurologiczne oraz ślinotok, a więc dokładnie takie, jakie mogą wskazywać na wściekliznę, sytuacja zaczęła być niepokojąca.

Nadmienię, że żaden z jej pięciu kotów nie był szczepiony i szczerze przyznam, że ten niepokój objął także personel naszej lecznicy, bo wiele osób miało kontakt z chorym zwierzęciem. Na szczęście dla wszystkich ostatecznie okazało się, że przyczyną było zatrucie.

3. Sterylizacja i czipowanie to też ważne decyzje

Wiosna to także dobry moment, by pomyśleć o sterylizacji kotów. Zwierzęta po zabiegu mają mniejszą tendencję do długich wędrówek, co… znacznie wydłuża im życie.

Przyczyna jest prosta. Koty są w takim przypadku w dużo mniejszym stopniu narażone na wypadki komunikacyjne, pogryzienia, choroby pasożytnicze i zakaźne.

Warto również rozważyć czipowanie, które znacząco zwiększa szanse na odnalezienie pupila w razie zaginięcia.

Pies z rodzina na spacerze
Chętniej wychodzimy na spacery, z czego cieszą się szczególnie nasze psy. | Fot. Freepik

Na koniec historia, która poruszyła mnie najbardziej

To, tak w skrócie, przypomnienie najważniejszych informacji związanych z nadejściem cieplejszej pory roku. A teraz historia, która przed jedną z wcześniejszych Wielkanocy poruszyła mnie najbardziej.

Czas przedświąteczny to czas pełen radosnej krzątaniny i rodzinnych spotkań w gronie najbliższych, do których niewątpliwie należą też nasze zwierzaki. Szczególnie dzieci wiąże z nimi jakaś silna, emocjonalna więź. Obecność zwierząt wzbudza w nich uczucia takie jak empatia, bezgraniczna akceptacja i poczucie bezpieczeństwa. Zwierzęta uczą je odpowiedzialności i poczucia obowiązku.

Moja dziewięcioletnia wnuczka będąc u mnie w domu potrafi kilkukrotnie zmienić psu wodę w misce i lubi siedzieć przytulona do mojej suni, która notabene uwielbia ją ogromnie.

Widząc rodzinę, dwoje dorosłych i kilkunastoletnią dziewczynkę z dziesięcioletnim owczarkiem podhalańskim, którzy przyszli do naszej lecznicy, od razu pomyślałam, że to właśnie taka miłość, taka więź.

Objawy, które zaniepokoiły opiekunów były bardzo niespecyficzne – apatia, blade spojówki, niechęć do jedzenia. W pierwszej chwili pomyślałam o naszej słynnej Pani Babeszjozie, ponieważ pies nie miał zabezpieczenia na kleszcze, ale moja wieloletnia intuicja kazała mi sprawę zbadać dokładniej.

W trakcie przeprowadzonego USG stwierdziłam dużą ilość płynu w jamie brzusznej i rozsiane guzy na śledzionie. Takie zmiany nie rokują najlepiej. Następnego dnia Bari miał przyjechać ponownie na badanie  rentgenowskie płuc, badanie krwi i punkcje. Ale doświadczenie od razu mówiło mi, że to może skończyć się źle. Dziewczynka słuchała diagnozy i tylko łzy spływały jej z oczu. Nic nie powiedziała.

Profilaktyka może uratować życie

Czy można było temu zapobiec? Pewnie nie, bo na takie zdarzenia nie mamy wpływu. Jednak regularne badania mogą pomóc wykryć wiele chorób na wczesnym etapie. Nawet jeśli nie widzimy oznak do niepokoju, dobrze jest przynajmniej raz w roku zrobić podstawowe badanie krwi, USG brzucha, RTG klatki piersiowej. 

Czasami właściciele pytają mnie, po co zrobiliśmy tyle kosztownych badań, skoro wszystkie są w normie. A ja odpowiadam – właśnie po to, żeby wiedzieć, że zwierzę jest zdrowe. W przypadku niektórych nowotworów, wcześnie wykryte zmiany mogą być całkowicie wyleczalne. Dlatego, gdy następnym razem lekarz zaproponuje badania kontrolne, to po prostu trzeba je zrobić.

Pomimo wszystko życzę wszystkim, żeby te święta dla wszystkich naszych zwierzolubnych rodzin były radosne i szczęśliwe. A ich zwierzaki zdrowe i bezpieczne.


Masz pytania? Zostaw komentarz albo napisz na re******@*******ow.pl. Możesz tez skontaktować się z nami przez Facebooka.

Udostępnij.

Specjalista chorób psów i kotów oraz chirurg weterynaryjny z ponad 30-letnim doświadczeniem. Na koncie ma tysiące wyleczonych pacjentów i setki przeprowadzonych operacji. Prowadzi rzeszowską lecznicę Jamnik – jedną z pierwszych prywatnych placówek weterynaryjnych w regionie po prywatyzacji branży.

Zostaw Komentarz