
Rzeszowski dworzec PKS od lat wywołuje uśmiech wśród podróżnych, z… niedowierzania. Choć sam budynek i jego otoczenie nie mają wielu fanów, jest w nich coś, czego szkoda jest się pozbyć. Chodzi o charakterystyczny neon z czasów PRL, który przez znawców uważany jest za modernistyczny unikat.
Spis treści:
Rzeszowski dworzec, a właściwie jego wygląd, od lat budzi emocje nie tylko wśród mieszkańców nie tylko miasta, ale i regionu. Dla wielu przyjezdnych jest wręcz atrakcją turystyczną, choć raczej jedną z tych nieplanowanych.
Moi znajomi z Polski nie mogą się otrząsnąć z szoku, że to jeszcze stoi. Przyjeżdżają do Rzeszowa specjalnie aby obejrzeć to cudo. Ze śmiechem im mówimy, że został wpisany na listę UNESCO i nic z nim nie można zrobić
żartuje pani Agnieszka, nasza czytelniczka.
– Koleżanka z Lublina trzy razy go oglądała i zrobiła pełną dokumentację fotograficzną dla przyjaciół – dodaje ze śmiechem.

Modernistyczne neony na rzeszowskim dworcu to ikony polskiego designu
Choć sam budynek dworca PKS często staje się bohaterem internetowych żartów, jest na nim coś, co wciąż przyciąga uwagę miłośników designu. To modernistyczne neony z epoki PRL.
Architekci i historycy wzornictwa podkreślają, że dworcowe neony z lat 60. i 70. są dziś ikonami polskiego designu. Prosta czcionka, wyraziste kolory – najczęściej czerwony lub błękitny – i czysto informacyjna funkcja sprawiają, że wiele z nich przeżywa dziś drugą młodość.
Tak stało się m.in. w Olsztynie, gdzie na nowy budynek powrócił odrestaurowany neon „DWORZEC KOLEJOWY” o długości ponad osiemnastu metrów. Podobne instalacje odnowiono też w Bytomiu czy Legnicy, a w Warszawie Centralnej pojawiły się neony inspirowane dawnymi znakami informacyjnymi.
Nic dziwnego, że o los rzeszowskiego neonu zaczęli pytać także nasi czytelnicy. Chcieli wiedzieć, czy w planowanej przebudowie dworca zostanie zachowany.
Starosta jest za!
O przyszłość neonu spytaliśmy w Starostwie Powiatowym w Rzeszowie, które jest jednym z inwestorów. Przy nowym dworcu ma się bowiem mieścić nowa siedziba tej instytucji.
Rzeczniczka starostwa Dominika Kosior wyjaśnia, że właścicielem obiektu jest spółka PKS Rzeszów S.A., która odpowiada za projektowanie i realizację inwestycji.
– Jednocześnie rozumiemy, że neon stanowi dla wielu mieszkańców ważny element tożsamości miejsca oraz symbol dworca, który na stałe wpisał się w krajobraz Rzeszowa. Pragnę również poinformować, iż starosta rzeszowski Krzysztof Jarosz, poruszy ten temat w trakcie planowanego roboczego spotkania z prezesem spółki PKS Rzeszów – zapewnia rzeczniczka.
Z prezesem PKS w Rzeszowie mimo kilku prób, niestety nie udało nam się skontaktować.

Neon – charakterystyczna część „kapsuły czasu”
Dla wielu mieszkańców neon jest najbardziej charakterystycznym elementem całego obiektu. Jak zauważa Dawid Marek Domański, twórca satyrycznego facebookowego profilu Nowy Wspaniały Rzeszów „instalacja świetlna z epoki, w której powstał rzeszowski dworzec PKS, to najbardziej charakterystyczna część wspaniałej kapsuły czasu, jaką to miejsce niewątpliwie jest”.
Jeśli mieszkańcy Rzeszowa i goście wysiadający z autobusów patrzą na ten dworzec z sentymentem, to dotyczy on w pierwszej kolejności tego neonu, który nie zmienił się od lat
podkreśla Domański.
Będzie pięknym wspomnieniem
Jak dodaje, popularność rzeszowskiego dworca PKS w internecie ma jednak dość przewrotny charakter.
– Ale tutaj „sentyment” dotyczy wyłącznie brzydoty, która sprawiła, że dworzec przyjął się dobrze jako internetowy mem. W komentarzach pod zdjęciami i rolkami, które zamieszczam na koncie Nowy Wspaniały Rzeszów, często widuję wyrazy zdziwienia typu: „to wygląda zupełnie tak samo, jak dziesięć, dwadzieścia czy trzydzieści lat temu, kiedy byłem tu pierwszy raz” – mówi.
Nie ma jednak wątpliwości, że nie tylko sam dworzec, ale całe jego otoczenie wymaga zmian.
Mam nadzieję, że neon jednak zostanie, jeśli nie tam, gdzie był dotychczas, to wkomponowany w nową bryłę. Choćby dlatego że jest unikalnym przykładem modernistycznej formy plastycznej. Jeśli rozświetli się na nowo i jako wspomnienie po starym dworcu będzie umieszczony w tak fotogenicznym miejscu, jak to obecne, to sentyment również pozostanie, tyle że w bezpiecznym opakowaniu
podsumowuje.
Architekci też za neonami, to zabytki sztuki użytkowej
Wygląda na to, że architekci, którzy trzy lata temu wstępnie zaprojektowali dworzec PKS, myślą podobnie.
– Jest taki plan, bo projektowanie jeszcze na poważne się nie zaczęło – mówi Maciej Łobos, prezes pracowni MWM Architekci, która przygotowała wstępną koncepcję nowego dworca.
– Od początku w naszym pomyśle pojawiała się rewitalizacja wszystkich neonów, które tam są. Część z nich jest wciąż na budynku dworca, a część PKS ma zgromadzone w magazynach. Chcielibyśmy te stare neony, z tym pięknym starym logo PKS-u absolutnie zachować i żeby pojawiły się jako elementy na nowym budynku – zapewnia.
Architekt przypomina też, że modernistyczne neony coraz częściej traktowane są jak zabytki sztuki użytkowej.
Moim zdaniem doskonałej. Jak wzornictwo polskie w latach 60., 50., 70. To absolutna awangarda światowa i co ważne – to dalej wygląda świetnie. Jak młynki do kawy, miksery, różne tego typu rzeczy. Neony, plakaty kinowe z tamtej epoki, to były prawdziwe dzieła sztuki
podkreśla Łobos.
– Dzisiaj mamy po prostu dziadostwo robione przez nie wiadomo kogo w Photoshopie. To z prawdziwym artyzmem ma już niewiele wspólnego, więc warto takie rzeczy zachować dla potomności – dodaje.

Projektowanie potrwa dwa lata
Sam dworzec ma dziś ponad 60 lat i nie spełnia już współczesnych standardów – ani funkcjonalnych, ani estetycznych. Przygotowanie projektu nowego obiektu może potrwać około dwóch lat. W planach jest nie tylko budowa nowego budynku dworca, ale także siedziba starostwa powiatowego. Na tę inwestycję przewidziano około 67 milionów złotych.
Jest więc szansa, że gdy w miejscu starego dworca pojawi się nowy budynek, nad wejściem znów rozbłyśnie znajomy neon – już nie jako element miejskiego żartu, ale odrestaurowana pamiątka po epoce PRL.
Jest coś, o czym powinniśmy napisać? Daj znać, np. mailem na re******@*******ow.pl. Jesteśmy też na Facebooku i Instagramie.
