
Od początku roku strażacy na Podkarpaciu gasili już 113 pożarów traw. Ogień zniszczył prawie 20 hektarów łąk, pól i nieużytków.
Spis treści:
Tylko w tym miesiącu strażacy interweniowali przy 87 takich pożarach. Służby przypominają, że wypalanie traw jest zabronione i bardzo niebezpieczne.
Niebezpieczna i wciąż żywa praktyka
Jak podkreślają strażacy, wypalanie traw to problem, który powraca co roku. Mimo licznych kampanii informacyjnych wiele osób wciąż wierzy, że ogień pomaga pozbyć się chwastów i przyspiesza wzrost nowej trawy.
To jednak mit. W rzeczywistości ogień niszczy glebę, zabija organizmy żywe i prowadzi do jej wyjałowienia.
– Ludzie zapominają lub są nieświadomi faktu, że wystarczy słaby wiatr, aby ogień wymknął się spod kontroli, a co za tym idzie, szybko rozprzestrzenił się i przeistoczył w tragicznych skutkach pożar. Niefrasobliwość oraz ludzka bezmyślność powodują, że giną zwierzęta. płoną pobliskie lasy, domy, zabudowania gospodarcze. Każdego roku w takich pożarach życie tracą ludzie – mówi st. bryg. Marcin Betleja, rzecznik prasowy podkarpackiego komendanta wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej.
Według strażaków ponad 94 procent pożarów traw powstaje z winy człowieka.
Pożary traw powodują także duże zadymienie, które może być niebezpieczne dla osób znajdujących się w pobliżu. Dym ogranicza również widoczność na drogach, co może prowadzić do groźnych kolizji i wypadków.
Pożary torfowisk mogą trwać miesiącami
Strażacy zwracają uwagę, że ogień może przenieść się także do warstw torfu znajdujących się pod ziemią. Takie pożary są wyjątkowo trudne do ugaszenia i mogą trwać nawet kilka miesięcy.
Dodatkowo ogień z nieużytków często przenosi się na obszary leśne, niszcząc drzewostany, które później odradzają się przez wiele dziesięcioleci.
Surowe kary za wypalanie traw
W Polsce wypalanie traw jest zabronione. Za takie działanie grożą poważne konsekwencje:
- grzywna,
- areszt,
- a w skrajnych przypadkach nawet do 10 lat więzienia.
Osoby, które dopuszczą się wypalania traw, mogą również stracić dopłaty bezpośrednie dla rolników, ponieważ Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa może je znacząco zmniejszyć lub całkowicie odebrać.
Rzecznik podkarpackich strażaków podkreśla, że każda akcja gaśnicza angażuje duże siły i środki.
– Strażacy zaangażowani w akcję gaszenia pożarów traw, łąk i nieużytków w tym samym czasie mogą być potrzebni do ratowania życia imienia ludzkiego w innym miejscu. Może się zdarzyć, że przez lekkomyślność ludzi nie dojadą z pomocą na czas tam, gdzie naprawdę będą niezbędni. Apelujemy o niepodpalanie traw. Pamiętajmy, że taki pożar może skończyć się tragicznie – dodaje.
