
W miniony weekend rzeszowscy policjanci zatrzymali czterech pijanych kierowców. W trzech przypadkach kluczowa była szybka reakcja świadków, którzy zadzwonili na 112.
Spis treści:
Pierwsze zgłoszenie wpłynęło w piątek przed godziną 9.30. Świadek poinformował, że ze stacji paliw przy ul. Podkarpackiej w Rzeszowie odjechał kierowca ciężarówki, który może być nietrzeźwy.
Ciężarowego Dafa policjanci zatrzymali na drodze S19. Badanie alkomatem wykazało, że 61-letni kierowca miał 0,7 promila alkoholu w organizmie. Mężczyzna oraz pojazd zostali przekazani pod opiekę wskazanej osoby.
Kolizja i ponad 2 promile
Tego samego dnia, przed godz. 16.30, rzeszowscy policjanci otrzymali zgłoszenie o kolizji na ul. Przemysłowej. Kierowca Opla nie zachował odpowiedniej odległości i najechał na tył BMW. Podczas kontroli okazało się, że 37-latek był pijany. Miał ponad 2 promile alkoholu.
Jakby tego było mało, mężczyzna miał cofnięte prawo jazdy oraz aktywny zakaz prowadzenia pojazdów obowiązujący do 2028 roku. Prosto z Przemysłowej trafił do policyjnej izby zatrzymań.
Niebezpieczna jazda i obywatelskie zatrzymanie
W sobotę tuż po północy policjanci dostali sygnał o obywatelskim ujęciu nietrzeźwego kierowcy w Trzcianie. Zgłaszający zauważył Audi, którego kierowca jechał całą szerokością jezdni, przekraczał podwójną linię ciągłą i poruszał się pod prąd.
Gdy pojazd zjechał na stację paliw, świadek pojechał za nim i powiadomił służby. Policjanci zastali w aucie 25-letniego kierowcę i 32-letniego pasażera. Obaj byli pijani. Kierowca miał ponad 1,6 promila alkoholu oraz dwa dożywotnie zakazy prowadzenia pojazdów. Został zatrzymany.
Agresywny kierowca audi Q8
Do kolejnej interwencji doszło w niedzielę po godz. 20.30. Policja otrzymała kolejne zgłoszenie o obywatelskim zatrzymaniu agresywnego, nietrzeźwego kierowcy.
Na miejscu funkcjonariusze zastali 47-letniego kierującego Audi Q8. Jak ustalono, podczas ujęcia obywatelskiego mężczyzna uderzył innego mężczyznę. Na szczęście obrażenia były niegroźne. Badanie wykazało blisko 2 promile alkoholu w organizmie kierowcy. Został zatrzymany i noc spędził w izbie zatrzymań.

