
– Populacja żubrów żyjących w Bieszczadach wykazuje stabilizację – informują leśnicy. Łącznie mamy 817 osobników, z czego 11 mieszka w zagrodzie pokazowej w Mucznem.
Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Krośnie co oku przeprowadza inwentaryzację zwierząt żyjących w podkarpackich lasach. W marcu leśnicy policzyli żubry w Bieszczadach.
Przeprowadzona w marcu coroczna inwentaryzacja żubrów w Bieszczadach wykazuje stabilizację populacji tych zwierząt, a także ich ekspansję terytorialną
informuje Edward Marszałek, rzecznik prasowy RDLP w Krośnie.
Najwięcej w Nadleśnictwie Bircza
Łącznie w Bieszczadach w stanie dzikim naliczono 806 osobników, w tym 42 bytujące obecnie na terenie Słowacji na południowej stronie Bieszczadów. Kolejne 11 zwierząt żyje w zagrodzie pokazowej w Mucznem.
W ubiegłym roku naliczono 811 osobników, z czego 9 w pokazowej zagrodzie.
POLECAMY: Nowa wieża widokowa na Podkarpaciu. Z Krzywczy zobaczysz dolinę Sanu
Obecnie stada zimowały na terenie nadleśnictw: Baligród, Cisna, Komańcza, Lesko, Lutowiska i Stuposiany.
– Wiosną żubry rozpraszają się i migrują w wyższe partie gór, w okolice, gdzie latem żubrzyce wychowują swoje młode. Pojedyncze osobniki bywają obserwowane również w zasięgu nadleśnictw: Bircza, Brzozów, Dukla, Rymanów, natomiast sezonowe migracje obserwuje się również na teren Słowacji – wylicza rzecznik RDLP w Krośnie.
Wszystkie liczą w jeden dzień
W trakcie tegorocznej inwentaryzacji najliczniejszą populację zaobserwowano w lasach Nadleśnictwa Baligród. Jak się okazuje żyją tam 342 żubry skupione w czternastu grupach. Największe pojedyncze stado liczące 49 osobników bytowało w okolicy wsi Kalnica.
Jak przypomina Edward Marszałek, leśnicy opiekę nad żubrami w Bieszczadach sprawują od ponad sześćdziesięciu lat. Coroczną inwentaryzacją i monitoringiem od 2009 roku zajmują się bieszczadzkie nadleśnictwa, które nadzoruje Generalną Dyrekcję Ochrony Środowiska.
– Dzięki temu w miejsce wcześniejszych szacunków wprowadzono systemową inwentaryzację i monitoring zdrowotny stad – wyjaśnia rzecznik.
Dokładność tego spisu wynika z faktu, że prowadzony jest on w jednym wybranym dniu, początkiem marca, we wszystkich jednostkach, łącznie z gruntami prywatnymi i jest poprzedzony wielodniową obserwacją stad.
mówi Edward Marszałek.
Jak zapewnia, dzięki temu nie zachodzi obawa, że jakiś osobnik zostanie policzony dwa razy. Natomiast monitoring zdrowotny stad prowadzony jest przez cały rok.


Żubry w Bieszczadach. Populacja się zagęszcza
Pierwsze żubry trafiły w Bieszczady w październiku 1963 roku do zagrody aklimatyzacyjnej w Nadleśnictwie Stuposiany. Wiosną 1964 roku zostały wypuszczone na wolność. Pierwotnie dzikie stado liczyło 17 osobników.
POLECAMY: Zakup lub adopcja psa. Co warto wiedzieć przed podjęciem decyzji
Jak podkreśla rzecznik RDLP – naukowcy zajmujący się tym gatunkiem od ponad dziesięciu lat, obecnie wyrażają zaniepokojenie przegęszczeniem populacji. Od 2023 roku populacja wzrosła z 750 do 811 w 2024 roku, a w 2019 żubrów było 551.
Skutkuje to m.in. zwiększeniem szkód w uprawach rolnych i leśnych, ale przede wszystkim powoduje wzrost zagrożenia epidemiologicznego związanego z gruźlicą czy telazjozą, na którą co roku zapada po kilkadziesiąt osobników.
Skutkiem tej ostatniej choroby są upadki chorych osobników. Żubry bywają też ofiarami drapieżników
dodaje rzecznik.
Co ciekawe, bieszczadzkie żubry chętnie są przyjmowane przez inne kraje, gdzie próbuje się odbudować populację tych zwierząt. W minionych latach trzynaście bieszczadzkich żubrów wyjechało do Bułgarii i Rumunii, gdzie zasiliły stada żyjące w tamtejszych górach.
Sprawdź! Jesteśmy na Facebooku i Instagramie.
