Parking przy basenach ROSiR
Miasto na parkingu przy basenie planuje na stałe zainstalować kupców z placu Balcerowicza. | Fot. Grzegorz Król

Plany przeniesienia „Balcerka” na parking przy basenie ROSiR wywołały falę sprzeciwu wśród mieszkańców osiedla Pułaskiego. Rada osiedla i aktywiści miejscy alarmują: to decyzja podjęta bez konsultacji, kosztem zieleni, ładu przestrzennego i komfortu życia.


O zamiarach miasta mieszkańców poinformowała w mediach społecznościowych Samorządowa Rada Osiedla Pułaskiego 2026–2030. Jej przedstawiciele alarmują – decyzje w ratuszu znów zapadają bez konsultacji z mieszkańcami, a na dodatek kosztem zieleni, ładu przestrzennego i komfortu życia. Internauci nie kryją oburzenia, a aktywiści miejscy mówią wprost o chaosie urbanistycznym.

Informację o planach miasta rada osiedla poznała nie z oficjalnych kanałów, lecz z mediów. Dopiero po nagłośnieniu sprawy doszło do spotkania z przedstawicielami magistratu. Odbyło się ono 11 lutego 2026 roku z udziałem prezydenta Marcina Deręgowskiego.

Rada Osiedla nie była konsultowana w tej sprawie. Pierwsze informacje dotarły do nas z mediów. W związku z tym poprosiliśmy o spotkanie z przedstawicielami miasta

przekazali w środę, 18 lutego, członkowie rady w mediach społecznościowych.

Targowisko zamiast parkingu i zieleń pod wycinkę

Z przedstawionych podczas spotkania założeń wynika, że targowisko miałoby zająć cały obecny parking przy modernistycznej hali i basenie ROSiR. Planowana jest także budowa parkingu zastępczego przy ul. Sondeja, co wiąże się z likwidacją pasa zieleni i wycinką drzew.

Co więcej – miasto nie wyklucza, że handel przy ul. Pułaskiego pozostanie na stałe, nawet po wybudowaniu nowych miejsc handlowych w pierwotnej lokalizacji przy ul. Moniuszki.

Istnieją poglądowe wizualizacje i wstępny plan targowiska, jednak mają one charakter roboczy i nie uwzględniają jeszcze m.in. ciągów pieszych, lokalizacji toalet czy miejsc na odpady

informuje rada osiedla.

Przeniesienie targowiska to efekt planowanej zamiany działek z deweloperem, co oznacza, że kupcy muszą opuścić teren, na którym handlowali od dekad. Miasto w rozmowach z kupcami obiecywało, że po zakończeniu inwestycji będą mogli wrócić na plac Balcerowicza, teraz wydaje się to jednak nierealne. Ostateczna decyzja zapadnie podczas głosowania w Radzie Miasta Rzeszowa.

Osiedle Pułaskiego już teraz jest przeciążone

Rada osiedla nie ukrywa obaw. Wskazuje też na realne skutki tej decyzji: narastający chaos komunikacyjny, problemy z parkowaniem, konflikt z istniejącymi od lat punktami handlowymi przy ul. Pułaskiego oraz niszczenie zieleni.

Mieszanie funkcji urbanistycznych, likwidacja pasa zieleni przy ul. Sondeja i dalsze obciążanie przestrzeni osiedla, które już teraz jest przeciążone do granic, budzą ogromny sprzeciw mieszkańców

podkreślają przedstawiciele rady.

Zapowiedzieli też przygotowanie oficjalnego stanowiska oraz zaprosili mieszkańców na spotkanie konsultacyjne, które odbędzie się we wtorek, 3 marca, o godz. 18:00 w auli Szkoły Podstawowej nr 3 przy ul. Hoffmanowej.

Parking przy basenach ROSiR
Miasto obecny parking chce przenieść na ul. Sondeja, wcześniej wycinając rosnące tam drzewa . | Fot. Grzegorz Król

Mieszkańcy: „Chory pomysł”, „Zaburzenie ładu urbanistycznego”

Pod postem Rady Osiedla Pułaskiego natychmiast pojawiły się dziesiątki komentarzy. Wiele z nich jest bardzo krytycznych w stosunku do urzędniczych decyzji.

– Głos społeczny w tym temacie jest bardzo istotny. Rozważanie za i przeciw przy jednym stole, z udziałem Mieszkańców osiedla Pułaskiego, ma szansę przynieść rozwiązania zadowalające każdą stronę tego projektu. Zachęcam Sąsiadów do udziału w spotkaniu 3 marca 2026 r. – napisała Monika.

Bożena zwraca uwagę na dramatyczną już dziś sytuację parkingową:

– Wycinanie drzew to najgorsza z możliwych decyzji, już teraz jest problem z zaparkowaniem samochodów, zwłaszcza dotyczy to mieszkańców bloku numer 5, szlabany nie rozwiązały problemu, osoby spoza osiedla wjeżdżają pod prąd, przywożą dzieci do żłobka, przedszkola i zostawiają samochody (…). Na likwidację pasa zieleni mieszkańcy nie powinni się absolutnie zgodzić.

Jeszcze ostrzej sprawę skomentował Przemysław: – Już widzę handel latem, gdy tłumy zjadą na basen. Nie wiem, kto mógł wpaść na tak chory pomysł.

Jadwiga pisze wprost o sprzeczności z miejską polityką klimatyczną, którą w ostatnich latach chwali się miasto:

– Zrównoważony, zielony rozwój miasta w wykonaniu p. Fikołka, p. Deręgowskiego – likwidacja pasa zieleni i drzew na rzecz miejsc parkingowych, zaburzenie idealnego układu urbanistycznego starego osiedla, z idealnie podzielonymi strefami, wykluczenie mieszkańców z procesu decyzyjnego, brak alternatywnych lokalizacji, jedynym wariantem przedstawionym przez miasto i branym pod uwagę jest parking ROSiR. Przykre to bardzo, po raz kolejny mieszkańcy nie mają wpływu na swoje osiedle.

Aktywista: Improwizacja zamiast planowania

Do sprawy odniósł się także Bartłomiej Kwasek z kolektywu Strefa Działań Miejskich, który zwraca uwagę na to, że plany przeniesienia targowiska budzą poważne wątpliwości i skłaniają do pytania o sposób prowadzenia polityki przestrzennej w mieście.

Z dostępnych informacji wynika, że mamy raczej do czynienia z działaniami o charakterze improwizowanym, bez czytelnego odniesienia do zasad planowania przestrzennego, czy choćby dokumentów strategicznych

Jak podkreśla, modernistyczne osiedle Pułaskiego zostało zaprojektowane jako spójna całość z wyraźnym podziałem na strefy parkowania, rekreacji i usług, a teraz mieszkańcy zostali poinformowani, że targowisko może zostać tam na stałe.

– Dodatkowo zapowiadane parkingi zastępcze przy ul. Sondeja mają powstać kosztem istniejącego pasa zieleni i rosnących tam drzew. To po raz kolejny rodzi pytania o spójność deklarowanej przez Miasto polityki klimatycznej i środowiskowej z faktycznie podejmowanymi decyzjami – zaznacza.

Zwraca też uwagę na plany zabudowy placu Balcerowicza wysokim budynkiem, co może zaburzyć skalę i proporcje tej części centrum miasta. Ja zauważa – wyraźnie dominująca zabudowa w sąsiedztwie niskiej, modernistycznej tkanki, w tym niezwykle wartościowego budynku poczty przy ul. Moniuszki, może pogłębić istniejący chaos przestrzenny, a także zniszczyć osie widokowe w centrum.

– Liczę na to, że radni miejscy przeanalizują tę sprawę w sposób całościowy, kierując się niezależną oceną i uwzględniając uwarunkowania środowiskowe, przestrzenne oraz głos mieszkańców osiedla, a nie doraźne oczekiwania władz miasta – podsumowuje.

Zakupy na placu Balcerowicza
TGłosowanie radnych równie ważne będzie dla kupców z placu Balcerowicza, którzy do tej pory słyszeli, że handel na Balcerku zostanie, a oni będą tam zawsze mile widziani. | Fot. Paulina Bajda

Decyzja w rękach radnych

Ostateczne rozstrzygnięcie zapadnie podczas głosowania w Radzie Miasta Rzeszowa. Dla mieszkańców osiedla Pułaskiego to moment kluczowy. Od niego zależy, czy zielona i uporządkowana przestrzeń w sąsiedztwie basenu zamieni się w tymczasowe, a być może stałe w targowisko.

Głosowanie radnych równie ważne będzie dla kupców z placu Balcerowicza, którzy do tej pory słyszeli, że handel na Balcerku zostanie, a oni będą tam zawsze mile widziani.


Masz temat, którym powinniśmy się zainteresować? Daj znać, np. mailem na re******@*******ow.pl. Jesteśmy też na Facebooku i Instagramie.

Udostępnij.

Od ponad dwudziestu lat w podkarpackich mediach. Pisała m.in. dla Nowin, współpracowała z TVN. Przez lata była redaktorką naczelną Gazety Bieszczadzkiej i Echa Bieszczadów. Aż przyszedł czas na toRzeszow.pl. | Kontakt: paulina.bajda@torzeszow.pl

Jeden komentarz

  1. Bliżej jest do Rynku, przecież to historyczna funkcja takiego placu. To będzie piękne nawiązanie do przeszłości miasta. Poza tym radni i prezydent będą mieli blisko na zakupy.

Zostaw Komentarz