koalicja obywatelska
„Działania pozorowane”, „gra na czas” i powrót do praktyk znanych z czasów rządów PiS – tak Krzysztof Kłak ocenia sposób prowadzenia przez rzeszowską prokuraturę śledztwa ws. finansowania CPAC Poland 2025. Na imprezę w Jasionce samorząd województwa podkarpackiego wydał ponad 1,2 mln złotych.
Rosnące ceny energii, problemy w ochronie zdrowia, inwestycje wstrzymane na Podkarpaciu i zarzut „proniemieckiej polityki” – to główne tezy konferencji prasowej polityków Prawa i Sprawiedliwości w Rzeszowie.
CPAC Poland – 1,2 mln złotych wydane bez przetargu, sponsor z branży kryptowalut oraz śledztwo prokuratury. Dlaczego marszałek Władysław Ortyl pozwolił, by to właśnie kryptogiełda była głównym sponsorem tej politycznej imprezy?
Mimo poważnych argumentów podkarpacki sejmik odrzucił stanowisko potępiające wykorzystywanie funkcji publicznej w KOWR oraz braku reakcji ówczesnego dyrektora Jerzego Borcza. Radni PiS dodatkowo zarzucili opozycji „polityczną grę”.
Ponad 2,5 mld zł wydatków, w tym 411 mln zł na inwestycje – tak wygląda projekt budżetu Rzeszowa na 2026 rok. Prezydent Konrad Fijołek mówi o rekordzie, radni są bardziej sceptyczni. – Ten budżet jest realnie mniejszy niż kilka lat temu – skomentował Robert Kultys.
Dziś radni pierwszy raz będą debatować nad projektem budżetu na 2026 rok. Jeśli prezydent przekona ich do swoich wyliczeń, dług na koniec 2026 roku dobije do ok. 1,59 mld złotych, a wydatki przekroczą 2,6 mld. Sprawdzamy, jak Rzeszów doszedł do tych liczb i co w ostatnich pięciu latach najbardziej dzieliło radnych?
W poniedziałek rozpoczął się pierwszy w historii Kongres Kultury Podkarpacia. Ale zamiast dreszczy ekscytacji, czuję raczej cringe.
Radni Koalicji Obywatelskiej domagają się potępienia działań Jerzego Borcza i odwołania go z funkcji przewodniczącego podkarpackiego sejmiku. Padają zarzuty o konflikcie interesów i „świadomym zatajaniu” informacji o nieprawidłowościach w rzeszowskim KOWR.
Podczas kongresu konserwatystów CPAC w USA, Michał Rachoń z Republiki oskarżył polską prokuraturę o „prześladowanie” jego stacji. Sprawdza ona finansowanie z publicznych pieniędzy podobnego, polskiego partyjnego zlotu, a radny Krzysztof Kłak mówi wprost: – To totalna i prymitywna manipulacja, by przykryć polityczny przekręt marszałka Ortyla.
Obrót ziemią rolną przez byłego wicedyrektora KOWR z Rzeszowa budzi coraz większe emocje. Mariusz Król kupił działkę, a po roku sprzedał ją z ogromnym zyskiem. Byli właściciele czują się oszukani, a sprawą zajmuje się resort rolnictwa, który sprawdza m.in. działania CBA w tym temacie. Tym bardziej, że nie była to jedyna działka kupiona przez działacza PiS.