
Śledztwo dotyczące Collegium Humanum nabiera tempa. CBA zatrzymało kolejne osoby podejrzane o udział w procederze korupcyjnym związanym z nielegalnym uzyskiwaniem dyplomów, a prokurator przedstawił im kilkanaście zarzutów.
Spis treści:
Funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego z Rzeszowa zatrzymali kolejne osoby w śledztwie dotyczącym afery Collegium Humanum. Podczas działań przeszukali kilka lokalizacji i zabezpieczyli materiał dowodowy.
Zatrzymanym przedstawiono łącznie 15 zarzutów dotyczących czynów popełnianych w latach 2017-2021.
„Wpływy” w ministerstwie i rady nadzorcze
Zarzuty obejmują m.in. wręczanie korzyści majątkowych w zamian za uzyskanie dyplomów poświadczających nieprawdę o ukończeniu studiów podyplomowych, płatną protekcję przy wystawianiu dokumentów potwierdzających ukończenie studiów podyplomowych oraz jednolitych studiów magisterskich.
Śledczy stawiają także zarzuty dotyczące posługiwania się fałszywymi dyplomami w związku z ubieganiem się o miejsca w radach nadzorczych. Badają również przypadki powoływania się na wpływy w Ministerstwie Edukacji i Szkolnictwa Wyższego.
CZYTAJ TAKŻE: Kibice Stali i Resovii tego sylwestra nie zapomną. Wynajęli ten sam hotel i spotkali się na korytarzu
Dozór policyjny i poręczenia majątkowe
Podejrzani złożyli obszerne wyjaśnienia. Prokurator zdecydował o zastosowaniu wobec nich poręczenia majątkowego w wysokości 50 tys. złotych, dozoru policji oraz zakazu kontaktowania się z określonymi osobami.
Śledztwo w sprawie Collegium Humanum zostało wszczęte na podstawie zawiadomienia szefa CBA i ma charakter wielowątkowy. Dotyczy zorganizowanego procederu wystawiania nielegalnych dyplomów, które miały umożliwiać m.in. obejmowanie stanowisk w spółkach z udziałem Skarbu Państwa.
Do tej pory w całym postępowaniu zarzuty usłyszały 82 osoby, którym łącznie przedstawiono 403 zarzuty. Sprawa pozostaje rozwojowa.