
Rady osiedli w Rzeszowie coraz śmielej walczą o pieniądze na lokalne inwestycje. Chcą własnych, stałych budżetów, które pozwolą im realizować drobne, ale potrzebne mieszkańcom zadania. Miasto na razie mówi „nie”, ale tematem zajęła się też komisja współpracy lokalnej przy Radzie Miasta Rzeszowa.
Spis treści:
Rady Osiedli Miasta Rzeszowa w tym roku wyraźnie przyspieszają. Po ostatnich wyborach ich przedstawiciele coraz odważniej mówią o potrzebach mieszkańców, planowanych inwestycjach i problemach z finansowaniem codziennych działań.
W rozmowach z naszym portalem wielu przewodniczących podkreśla, że obecna formuła Rzeszowskiego Budżetu Obywatelskiego nie spełnia wszystkich oczekiwań. Dlatego chcą wystąpić z apelem do przewodniczącego Rady Miasta, o stworzenie osobnego, stałego budżetu dla osiedli.

Rzeszowskie osiedla nie chcą konkurować ze szkołami i strażakami
Jak tłumaczą radni osiedlowi, RBO w dużej mierze przejmują szkoły, strażacy czy stowarzyszenia, które skuteczniej mobilizują swoich działaczy do zbierania podpisów i prowadzenia kampanii. Jednocześnie same rady osiedli nie chcą konkurować z placówkami edukacyjnymi czy organizacjami pomagającymi seniorom i dzieciom.
– Nie chcemy „odbierać” pieniędzy szkołom czy stowarzyszeniom. Wiemy, że te środki są im bardzo potrzebne. Ale przez to sami zostajemy bez pieniędzy na działania, których oczekują mieszkańcy – słyszymy od kilku przewodniczących.
Chodzi przede wszystkim o mniejsze, codzienne inwestycje: remont chodnika, ustawienie ławek, dodatkowe oświetlenie, nowe kosze na śmieci, nasadzenia zieleni czy drobne inicjatywy integracyjne. Chodzi więc o zadania, które nie mieszczą się w formule dużych projektów RBO, a które dla mieszkańców mają ogromne znaczenie.
Apel rad osiedli do Rady Miasta Rzeszowa
W tej sprawie do przewodniczącego Rady Miasta Rzeszowa Waldemara Szumnego trafi oficjalny apel podpisany przez przewodniczących osiedli. Jego autorami są przedstawiciele Rady Osiedla Pobitno, w tym przewodniczący Daniel Kunysz.
Radni podkreślają w nim, że rady osiedli to pierwszy i najbliższy mieszkańcom szczebel samorządu, a ich skuteczne działanie wymaga stabilnego finansowania.
„Rady Osiedli pełnią rolę w systemie samorządowym Rzeszowa – stanowią pierwszy i najbliższy mieszkańcom szczebel samorządu terytorialnego, umożliwiający bezpośredni dialog społeczny, inicjowanie lokalnych przedsięwzięć oraz prowadzenie konsultacji dotyczących spraw dla danego osiedla” – czytamy w piśmie.
Autorzy apelu wskazują, że mieszkańcy najczęściej zgłaszają potrzeby dotyczące remontów dróg i chodników, montażu ławek, nasadzeń zieleni, organizacji wydarzeń kulturalnych i sportowych czy zakupu drobnego wyposażenia technicznego.
„Rzeszowski Budżet Obywatelski ma ograniczenia związane z liczbą zadań, tematyką, oraz nie daje stabilności w realizacji zgłaszanych projektów. Rady Osiedlowe nie chcą rywalizować ze sobą o pieniądze” – podkreślają.
Rady proponują wprowadzenie stałej, corocznej kwoty dla każdego osiedla, uzależnionej także od liczby mieszkańców. Ich zdaniem taki system pozwoliłby planować działania długofalowo i sprawniej reagować na bieżące potrzeby.

CZYTAJ TAKŻE: Nowe boiska, parki i promenady. Oto zwycięzcy RBO 2026
Miasto: Na razie zostajemy przy RBO
Władze miasta na razie nie planują wprowadzania osobnego budżetu osiedlowego.
– Na ten moment pozostajemy przy formule Rzeszowskiego Budżetu Obywatelskiego. Propozycja wprowadzenia odrębnego, corocznego budżetu, jest na razie inicjatywą pana radnego osiedla Pobitno Daniela Kunysza – mówi stanowczo Marzena Kłeczek-Krawiec, rzecznik prasowy prezydenta Rzeszowa.
Jak dodaje, podczas styczniowego spotkania z radami osiedli prezydent Konrad Fijołek podkreślał, że środki na RBO są systematycznie zwiększane.
– Obecnie kwota przeznaczona na Rzeszowski Budżet Obywatelski wynosi 15,7 mln złotych i została zwiększona aż o 6,3 mln złotych. Działania realizowane w ramach RBO są skuteczne. Mieszkańcy rzeczywiście decydują o tym, co jest im najbardziej potrzebne, a zasady są przejrzyste – wyjaśnia rzeczniczka.
Miasto zwraca też uwagę, że po zmianach w regulaminie każde osiedle ma dziś zagwarantowaną pulę pieniędzy, czego wcześniej nie było.
– Po zmianie regulaminu RBO każde z osiedli ma obecnie zagwarantowaną pulę środków, którą może przeznaczyć na zadania odpowiadające lokalnym potrzebom mieszkańców – podkreśla Kłeczek-Krawiec.
To tylko apel, nie rewolucja
Daniel Kunysz, przewodniczący Rady Osiedla Pobitno, zaznacza, że inicjatywa nie jest wymierzona ani przeciwko RBO, ani miastu.
– To nie jest nic zobowiązującego. To jest apel, że my jako rady chcielibyśmy takim budżetem dysponować. Może nie bezpośrednio, bo nie mamy osobowości prawnej, ale tak jak napisaliśmy, za pośrednictwem jednostek miejskich – mówi.
Jak tłumaczy, rady osiedli mają do realizacji wiele drobnych, ale bardzo potrzebnych mieszkańcom zadań.
– Typu postawić ławkę, wyremontować jakiś tam chodniczek, dołożyć gdzieś nowe oświetlenie. Piszemy pisma do urzędu, ale często słyszymy, że nie ma środków albo, że „będą czynione starania, aby w przyszłości zrobić” – dodaje.
Jego zdaniem rady powinny mieć możliwość działania na bieżąco, a nie tylko raz w roku, w ramach RBO.
– Stąd moja propozycja, aby zadeklarowano, że każda rada osiedla ma na przykład 100 tys. złotych co roku. Ideą tego jest danie mniejszej kwoty każdemu osiedlu, żeby rady mogły systematycznie realizować swoje tematy i planować do przodu – wyjaśnia.
W radzie trwają prace nad funduszem osiedlowym
Nad podobnym rozwiązaniem pracują także miejscy radni. Mateusz Szpyrka przewodniczący komisji współpracy lokalnej, podkreśla, że temat funduszu osiedlowego wraca w Radzie Miasta Rzeszowa już od kilku lat.
– Ma on być w całości w dyspozycji danego osiedla, oczywiście poprzez miasto. Rady zgłaszałyby tylko propozycje, w ramach których realizowane byłyby zadania – tłumaczy.
Jak dodaje, obecnie komisja pracuje nad regulaminem takiego funduszu.
– 26 marca zaplanowaliśmy spotkanie z przewodniczącymi rad osiedli i chcielibyśmy już zaprezentować pierwszy zarys, który będzie podlegał konsultacjom społecznym, a następnie wprowadzić go w trybie pilotażowym – zapowiada radny.
W Rzeszowie działa 33 osiedla i należy podkreślić, że nie wszystkie rady popierają pomysł osobnego budżetu. Przewodniczący, którzy już podpisali apel podkreślają jednak, że ich inicjatywa ma jeden cel: wzmocnienie roli osiedli, sprawniejsze reagowanie na potrzeby mieszkańców i rozwój lokalnej demokracji.
Bądź na bieżąco. Jesteśmy na Facebooku i na Instagramie, uruchomiliśmy też TikToka.
