Przejdź do treści
Na żywo
Lubię to
Śmiech
Złość
Płacz
Super
Turystyka i podróże

Skansen w Sanoku. Czas tu płynie inaczej, zwłaszcza jesienią [ZDJĘCIA]

Ponad sto drewnianych budynków, cztery etnograficzne światy i rynek galicyjskiego miasteczka. Skansen w Sanoku to jedna z najciekawszych atrakcji Podkarpacia, a jesień to doskonały czas, by odwiedzić to wyjątkowe miejsce.

Grzegorz KrólGrzegorz Król ·
Udostępnij
Skopiowano!
Jesień w skansenie w Sanoku. Pole lnu i konopii i drewniana chata
Jesień w skansenie w Sanoku. Pole lnu jest już brązowe, a konopie tracą swą soczystą zieleń. | Fot. Grzegorz Król

Rano nad doliną Sanu wisi mgła, pokryta pierwszymi suchymi liśćmi trawa jest mokra od rosy. W powietrzu czuć dym, choć może to tylko wyobraźnia, bo przecież nikt nie pali w piecu drewnianej, łemkowskiej chaty. Słońce zaczyna miło przygrzewać, październik w sanockim skansenie zapowiada się doskonale.

- Latem to miejsce pęka w szwach od wycieczek szkolnych, rodzin z dziećmi i turystów, którzy jadą w Bieszczady i zatrzymują się tu po drodze. Jesienią to inne miejsce. Wolniejsze, bardziej skupione, chyba prawdziwsze - mówi Miranda Korzeniowska, lokalna dziennikarka, z którą omówiliśmy się na fotograficzny spacer po Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku.

Skansen w Sanoku - spotkanie turystki z kozłem
Spacer po sanockim skansenie to nie tylko zabytkowe budynki, ale i spotkania z przedstawicielami dawnych ras zwierząt gospodarskich. | Fot. Grzegorz Król

Cztery światy na Białej Górze

Na Białej Górze, w zakolu Sanu, stoi ponad sto drewnianych budynków pochodzących z okresu od XVII do XX wieku. To chałupy, stodoły i dawne warsztaty, kościoły i cerkwie, kapliczki i pełne uli pasieki należące do nieżyjących już dawno pszczelarzy.

Wszystkie przeniesiono tu z podkarpackich wsi, by ocalić je od zapomnienia.

Ładowanie artykułu…

Skansen w Sanoku założono w 1958 roku i dziś jest jednym z największych muzeów na wolnym powietrzu w Polsce. Jego układ odpowiada etnograficznej mapie regionu. Są tu sektory Bojków i Łemków, czyli górali z Bieszczad i Beskidu Niskiego, a także Pogórzan i Dolinian.

Każda z tych grup budowała inaczej, inaczej malowała ściany, inaczej się modliła. Jesienny spacer pozwala przekraczać granice tych światów. I cofnąć się w czasie do dawnej podkarpackiej wsi. Liście na drzewach nabierają kolorów, pole lnu jest brązowe, a konopie utraciły swą soczystą zieleń. Po łanach uprawianych na terenie skansenu zbóż, pozostały już tylko ścierniska.

Drewniane chałupy i wieża wiertnicza w skansenie w Sanoku
Spomiędzy drewnianych chałup wyłania się wieża wiertnicza. | Fot. Grzegorz Król

Sektor naftory i karpackie ikony

Spomiędzy drewnianych chałup w pewnym momencie wyłania się wieża wiertnicza. To dodatkowa atrakcja - przygotowany na początku lat dwutysięcznych, wspólnie z Sanockim Zakładem Górnictwa Nafty i Gazu, sektor naftowy.

Ta niewielka część skansenu poświęcona jest historii wydobycia i poszukiwania ropy naftowej na Podkarpaciu od połowy XIX wieku. Wzbogaca krajobraz pogórzańskiej wsi o czarne od ropy, elementy przemysłowe.

Ładowanie artykułu…

W murowanym domu z Nowosiółek mieści się z kolei wystawa „Ikona Karpacka”. To ponad dwieście ikon z XV - XX wieku, zebranych w latach 60. z opuszczonych i niszczejących świątyń południowo-wschodniej Polski.

Warto też zajrzeć do kolejnego budynku, aby obejrzeć ekspozycję poświęconą twórczości malarskiej rodziny Bogdańskich z Jaślisk, przyjrzeć się ludowej modzie sprzed dziesięcioleci i zobaczyć jak, i czym, bawiły się dzieciaki, zanim wymyślono Atari, konsole do gier i telefony komórkowe.

Pusty Galicyjski Rynek w Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku. | Fot. Grzegorz Król
Jesienią Galicyjski Rynek nie jest zbyt oblegany przez turystów. | Fot. Grzegorz Król

Miasteczko, jakich już nie ma

Nieodzowną częścią skansenu w Sanoku jest też Galicyjski Rynek. Tu się zaczyna wizytę, i tu się ją kończy. To odtworzona część centrum małego miasteczka z przełomu XIX i XX wieku - brukowany plac, studnia pośrodku i pierzeje drewnianych domów.

Mieszczą się w nich zakład fryzjerski, poczta, apteka i sklepik kolonialny. Jest pracownia zegarmistrza i izba szkolna. W cukierni można jeszcze posmakować sezonowych smakołyków, uliczkę obok cały czas działa piekarnia, w której wypieka się oryginalny chleb i serwuje pełne owoców jagodzianki. Pycha.

Jesienią na rynku jest niemal pusto, ale łatwiej dzięki temu wyobrazić sobie, jak po brukowanym placu dostojnie przechadzają się postacie z przeszłości.

Cukiernia w skansenie w Sanoku przed którą przy stoliku siedzą turyści
Cukiernia na Galicyjskim Rynku jeszcze działa. Można zajrzeć na kawke i coś słodkiego. | Fot. Grzegorz Król

Skansen w Sanoku złotym kandydatem PROT

O tym, że sanocki skansen to wizytówka regionu, nie trzeba nikogo przekonywać, ale teraz zostało to potwierdzone oficjalnie. We wrześniu Podkarpacka Regionalna Organizacja Turystyczna rozstrzygnęła regionalny etap konkursu na Najlepszy Produkt Turystyczny.

Sanocki skansen został podkarpackim kandydatem do Złotego Certyfikatu Polskiej Organizacji Turystycznej. To najwyższe wyróżnienie w konkursie, przyznawane miejscom, które od lat przyciągają odwiedzających i mają szczególne znaczenie dla promocji turystyki. W ogólnopolskim finale Sanok walczy o tytuł z najlepszymi atrakcjami z całego kraju.

Dlaczego jesień to dobra pora roku na odwiedziny w skansenie

Spacer po skansenie jesienią ma kilka zalet. Pierwsza to światło: niskie, ciepłe, idealne do fotografowania strzech, gontów i malowanych okiennic.

Druga to kolory, bo buki i brzozy na Białej Górze robią się złote i rude.

A trzecia to spokój. Po całym terenie przyjemniej się poruszać bez dużych grup turystów. A na zwiedzanie z przewodnikiem, bez którego nie wejdziecie do większości budynków, łatwiej się zapisać niż w sezonie.

Ładowanie artykułu…

Bez przewodnika na wycieczkę niespiesznym krokiem wystarczą dwie, trzy godziny. Warto jednak pamiętać, że w październiku skansen w Sanoku jest otwarty do godz. 16, a od listopada już tylko do 14.

Dobrze więc przyjechać przed południem, by spędzić tu kilka godzin. A później wyjść z powrotem na parking i stwierdzić, że czas spędzony między starymi budynkami, na pozbawionych asfaltu dróżkach, upłynął tam jakoś inaczej.

Jedna z drewnianych bieszczadzkich cerkwi znajdujących się w Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku
Cerkiew greckokatolicka z 1731 roku, która trafiła do skansenu z osady Grąziowa w powiecie bieszczadzkim. | Fot. Grzegorz Król

Skansen w Sanoku - informacje praktyczne

Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku
ul. Rybickiego 3, 38-500 Sanok · tel. 13 493 01 77 (rezerwacja przewodników) · skansen.mblsanok.pl

Godziny otwarcia (sprzedaż biletów):

  • październik: 8:00 - 16:00

  • listopad - marzec: 9:00 - 14:00

  • kwiecień: 9:00 - 16:00

  • maj - wrzesień: 8:00 - 18:00

Ostatnie wejście jest możliwe na piętnaście minut przed zamknięciem kasy.

Bilety:

  • normalny: 32 zł

  • ulgowy: 20 zł

  • dzieci do 7 lat: bezpłatnie

  • Karta Dużej Rodziny: 25% zniżki

  • poniedziałki w godz. 8:00 - 12:00: wstęp bezpłatny

  • cerkiew w Uluczu (oddział muzeum, ok. 30 km od Sanoka): 5 zł

Przewodnik (grupa do 25 osób): 140 zł po polsku, 190 zł w języku obcym. Wnętrza obiektów można zwiedzać tylko z przewodnikiem.

Wskazówki: po deszczu ścieżki bywają śliskie, więc zabierz wygodne buty. Psy mogą wchodzić na teren skansenu tylko na smyczy.

Jesień w sanockim skansenie - galeria zdjęć

Chrystus Frasobliwy - kapiczka w skansenie w Sanoku
Chrystus Frasobliwy spoglądający na świat z jednej z drewnianych kapliczek. | Fot. Grzegorz Król
Drewniany wychodek w sanockim skansenie
Toi toi w wersji mocno vintage. | Fot. Grzegorz Król
Drewniana chyża w Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku
Drewniana chyża w części poświęconej Łemkom. | Fot. Grzegorz Król
Polskie owce górskie w skansenie w Sanoku
Polskie owce górskie, czyli część puchatej fauny zamieszkującej sanocki skansen. | Fot. Grzegorz Król
Droga Krzyżowa z piaskowca - Jezus upada pod krzyżem
Jedna ze stacji Kamiennej Drogi Krzyżowej, którą wykonał ludowy rzeźbiarz i kamieniarz Tadeusz Śnieżek z Jasienicy Rosielnej. | Fot. Grzegorz Król
Zespól Dworski - Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku
Dwór szlachecki rodziny Olszewskich ze Święcan. Wnętrza mozna zwiedzać bez przewodnika. | Fot. Grzegorz Król
Zespół dworski w skansenie w Sanoku
Widok na zespół dworski w sanockim skansenie. | Fot. Grzegorz Król
Jedno z urządzeń do poszukiwania ropy, sektor naftowy w sanockim skansenie
Wiertnica - żuraw przewoźny, do wierceń udarowych w poszukiwaniu ropy naftowej, gazu ziemnego i wód mineralnych. | Fot. Grzegorz Król
Sektor naftowy w Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku
Sektor naftowy. Na pierwszym planie stalowy zbiornik o pojemności 11,5 metrów sześciennych. | Fot. Grzegorz Król
Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku - chaty kryte strzechą
Drewniane chałupy w sekcji Pogórzan Zachodnich. | Fot. Grzegorz Król
Kryta strzechą chałupa, szutrowa droga i drewniany płotek na wsi w skansenie
Spacer szutrowymi drogami pomiędzy krytymi strzechą chatami jest jak teleportacja w czasie. | Fot. Grzegorz Król
Wnętrze chaty z Pogórza Zachodniego
Wnętrze jednego z dawnych domów. | Fot. Grzegorz Król
Pole konopii w Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku
Konopie siewne są uprawiane w sanockim skansenie jako element żywych ekspozycji rolniczych. | Fot. Grzegorz Król
Pola lnu i konopii siewnych w saknsenie w Sanoku
Len i konopie czekają na żniwa. | Fot. Grzegorz Król
Drewniana stodoła w Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku
Drewniana, kryta strzechą stodoła w części poświęconej Pogórzanom Zachodnim. | Fot. Grzegorz Król
Ikona przedstawiająca Jezusa Chrystusa, który zamienia krew w wino
Chrystus, krew i wino. Wystawa "Ikona Karpacka". | Fot. Grzegorz Król
Stara drewniana studnia i żuraw z wiadrem na wodę w skansenie
Drewniany żuraw i studnia w sektorze Pogórzan Wschodnich... | Fot. Grzegorz Król
Drewniane ule z dawnej karpackiej wsi w skansenie
... i pasieka znajdująca sie po drugiej stronie chaty. | Fot. Grzegorz Król
Jeden z wiatraków znajdujących sie w skansenie w Sanoku
Wiatrak z 1902 roku, pochodzący z Urzejowic w powiecie przeworskim. | Fot. Grzegorz Król
Kozy karpackie hodowane w skansenie w Sanoku
Bliskie spotkania z rogatymi mieszkańcami sanockiego skansenu. | Fot. Grzegorz Król
Kozy karpackie w Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku
W skansenie hoduje się zanikające, dawne rasy zwierząt gospodarskich. Są wśród nich kozy karpackie. | Fot. Grzegorz Król
Drewniane domy na Galicyjskim Rynku w Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku
Poczatek i koniec wycieczki po sanockim skansenie prowadzi przez Galicyjski Rynek. | Fot. Grzegorz Król
Lubię to
Śmiech
Złość
Płacz
Super

Komentarze0

Powiązane artykuły

Niezbędne cookies działają zawsze. Za Twoją zgodą dochodzą dwie rzeczy: analityka - zapisujemy przebieg wizyty i kliknięcia, żeby poprawiać stronę - oraz marketing, czyli narzędzie reklamowe serwisu społecznościowego. Robią to dostawcy spoza EOG. Możesz zgodzić się tylko na jedno, a zgodę wycofasz w stopce. Polityka prywatności, Polityka cookies.