Przejdź do treści
Na żywo
Lubię to
Śmiech
Złość
Płacz
Super
Aktualności

Przebudowa ronda Pobito się opóźnia. Kierowcy dłużej postoją w korkach

O przebudowie ronda Pobitno mówi się od dobrych kilkunastu lat, a kierowcy wciąż nie widzą efektów tego gadania. Teraz termin przygotowania dokumentacji przesunięto na marzec 2027 roku. W tym czasie przy rondzie budowane są kolejne mieszkania, a kierowcy stoją w coraz dłuższych korkach.

Paulina BajdaPaulina Bajda ·
Udostępnij
Skopiowano!
Rondo Pobitno w Rzeszowie w godzinach szczytu
Rondo Pobitno w Rzeszowie regularnie jest zakorkowane. | Fot. Artur Głazowski

Rzeszowskie rondo Pobitno od lat czeka na przebudowę, a kierowcy od lat czekają na koniec drogowej męczarni. Zapowiadano już dodatkowe pasy, wcześniej planowano nawet tunel, teraz miasto ostatecznie postawiło na tańsze i bezpieczniejsze rondo turbinowe.

Zmiana koncepcji oznacza jednak kolejne miesiące projektowania. Zamiast zapowiadanego października 2026 roku - dokumentacja ma być gotowa dopiero w marcu 2027 roku. Tymczasem tuż obok powstaje kompleks z ponad 200 mieszkaniami, a przed nami okres wzmożonego ruchu związanego z dniem Wszystkich Świętych.

Ładowanie artykułu…

Kierowcy mają dość obietnic

Kierowcy, którzy codziennie próbują przejechać przez rondo Pobitno, mają już dość obietnic. W godzinach szczytu okolica regularnie się korkuje, a przejazd przez ten fragment miasta potrafi wydłużyć podróż nawet o kilkadziesiąt minut.

Problem jest szczególnie dotkliwy dla osób, które zawodowo poruszają się po Rzeszowie.

- Jeżdżę tamtędy kilka razy dziennie i mam już dość. Miasto od lat mówi o przebudowie ronda, miały być dodatkowe bypassy, które na pewno usprawniłyby ruch, ale jak zwykle tylko mówią i obiecują, a my stoimy w korkach. Komunikacja w tej części Rzeszowa to tragedia - mówi pan Adrian, rzeszowski taksówkarz.

Budowa wiezowca przy Rondzie Pobitno w Rzeszowie
Tuż przy rondzie Pobitno powstaje kompleks Lwowska 33. To jeszcze pogorszy sytuację kierowców. | Fot. Artur Głazowski

Kierowca zwraca też uwagę na nową inwestycję mieszkaniową przy ul. Lwowskiej. Tuż przy rondzie Pobitno powstaje kompleks Lwowska 33, w którym zaplanowano ponad dwieście mieszkań, lokale usługowe i biura. To oznacza kolejnych mieszkańców, a więc również potencjalnie więcej samochodów na i tak mocno obciążonych drogach.

- Jeśli rondo nie zostanie przebudowane przed oddaniem tych budynków, to wolę sobie nie wyobrażać, co będzie. Porażka. Miasto wojewódzkie, a głupiego ronda przebudować nie potrafią - denerwuje się taksówkarz.

Do tego dochodzi sąsiedztwo dwóch cmentarzy komunalnych - Pobitno i Wilkowyja. W okresie Wszystkich Świętych ruch w tej części Rzeszowa jest szczególnie duży. Kierowcy już teraz muszą liczyć się z utrudnieniami, a w najbliższych latach trudno oczekiwać, że sytuacja się poprawi.

Projektowanie na rondzie Pobitno znów się przeciąga

Przebudowa ronda Pobitno zapowiadana jest od dobrych kilkunastu lat. Jeszcze za prezydentury Tadeusza Ferenca planowano tam budowę ronda wielopoziomowego z tunelem na osi północ-południe.

Samochody jadące aleją Armii Krajowej na wprost mogłyby dzięki temu ominąć skrzyżowanie. Koncepcję przygotowała firma Mosty Gdańsk, ale inwestycja nie doczekała się realizacji z powodu wysokich kosztów. W 2024 roku szacowano, że budowa tunelu pochłonie już ponad 300 mln zł.

Miasto zmieniło więc plany. Ostatecznie - zamiast kosztownej i czasochłonnej inwestycji ma powstać rondo turbinowe z dodatkowymi pasami ruchu, czyli tzw. bypassami. Mają one umożliwić kierowcom skręt w prawo bez konieczności wjeżdżania na rondo.

Ładowanie artykułu…

Początkowo zakładano, że dokumentacja dotycząca pierwszego etapu przebudowy i podziału inwestycji będzie gotowa w październiku tego roku. Termin przesunięto jednak na marzec 2027 roku.

Jak wyjaśnia Artur Gernand z Kancelarii Prezydenta Rzeszowa, powodem jest zmiana koncepcji, która wcześniej zakładała rondo dwupasowe, a także rozwiązania związane z budową tunelu.

- Projektant ma wydłużony czas i przerabia dokumentację tak, żeby mogło tam powstać rondo turbinowe jako bezpieczniejsze i sprawniejsze, do obsługi takiego węzła komunikacyjnego - tłumaczy urzędnik.

Miasto planuje wykonanie bypassów na wszystkich czterech wylotach ronda. Rondo turbinowe ma z kolei uporządkować ruch na pasach i ograniczyć ryzyko kolizji związanych ze zmianą pasa podczas przejazdu przez skrzyżowanie.

Jeszcze za prezydentury Tadeusza Ferenca planowano tam budowę ronda wielopoziomowego z tunelem na osi północ-południe. | Fot. Mosty Gdynia

Nie ma możliwości objazdów

Jednym z argumentów za rezygnacją z pierwotnej koncepcji jest organizacja ruchu na czas budowy. Według urzędników budowa ronda wielopoziomowego mogłaby potrwać nawet trzy lata. W tym czasie konieczne byłoby poważne ograniczenie przejazdu ulicą Lwowską, która jest tzw. wylotówką na Krasne i Łańcut.

Miasto nie ma jednak odpowiednich dróg, które mogłyby przejąć tak duży ruch. Lokalne, osiedlowe ulice nie poradziłyby sobie z dodatkowym natężeniem samochodów.

- Wyłączylibyśmy dojazd i wyjazd ze wschodu ulicą Lwowską w kierunku Krasnego i Łańcuta oraz w kierunku przeciwnym, bo ulica Morgowa czy inne osiedlowe uliczki nie obsłużyłyby takiego ruchu - wyjaśnia Gernand.

Ładowanie artykułu…

Nowa koncepcja ma być więc tańsza i szybsza w realizacji. Projektanci nie przewidują też powiększania ronda. Przestrzeń pod nowe rozwiązania drogowe ma zostać wygospodarowana poprzez zmniejszenie środkowej wyspy, na której obecnie jest zieleń.

Problem w tym, że na razie mieszkańcy nie znają nawet konkretnej daty rozpoczęcia robót. Nie wiadomo również, ile dokładnie będzie kosztować przebudowa. Urzędnicy podkreślają, że kwota będzie znana dopiero po zakończeniu projektowania, czyli nie wcześniej jak w marcu 2027 roku.

Oznacza to, że inwestycja raczej szybko się nie rozpocznie.

Rondo Pobitno w Rzeszowie, październik 2026 r.
1/9

Tak wyglądają okolice ronda Pobitno w Rzeszowie w godzinach szczytu. | Fot. Artur Głazowski

Najpierw Wszystkich Świętych, potem kolejne miesiące czekania

Na razie kierowcom pozostaje uzbroić się w cierpliwość. I to dosłownie, bo już 1 listopada okolica ronda Pobitno będzie jednym z bardziej obciążonych komunikacyjnie miejsc w Rzeszowie. W pobliżu znajdują się bowiem dwa cmentarze komunalne - Pobitno i Wilkowyja, do których w okresie Wszystkich Świętych przyjeżdżają tysiące osób.

Ale w kolejnych miesiącach problem niestety nie zniknie. Najpierw trzeba zakończyć projektowanie, później znaleźć pieniądze i wybrać wykonawcę.

Łatwo nie będzie, tym bardziej, że koszt przebudowy oraz wpisanie go do budżetu będą musieli zaakceptować - znani ze swojej zgodności w głosowaniach rzeszowscy radni.

Trudno też nie zauważyć, że w bezpośrednim sąsiedztwie ronda powstaje inwestycja z 214 mieszkaniami. Nowi mieszkańcy będą korzystać z tej samej infrastruktury, która już teraz nie radzi sobie z natężeniem ruchu. Obawy kierowców, że korki będą jeszcze większe, nie są więc bezpodstawne.

- Przebudowa się opóźni? Zero zdziwienia. Będą się z tym ociągać latami, a ja na czas przebudowy ronda to chyba kupię sobie rower - komentuje gorzko pan Krzysztof, jeden z mieszkańców osiedla Pobitno.

Udostępnij ten artykuł

Skopiowano!
Lubię to
Śmiech
Złość
Płacz
Super

Komentarze0

Powiązane artykuły

Niezbędne cookies działają zawsze. Za Twoją zgodą dochodzą dwie rzeczy: analityka - zapisujemy przebieg wizyty i kliknięcia, żeby poprawiać stronę - oraz marketing, czyli narzędzie reklamowe serwisu społecznościowego. Robią to dostawcy spoza EOG. Możesz zgodzić się tylko na jedno, a zgodę wycofasz w stopce. Polityka prywatności, Polityka cookies.