Sześć Mercedesów i własna stacja tankowania wodoru - PKS Rzeszów oficjalnie pochwalił się inwestycją za ponad 41 mln zł. Autobusy mają obsługiwać część kursów na sześciu liniach Związku Gmin Podkarpacka Komunikacja Samochodowa.
PKS Rzeszów oficjalnie otworzył pierwszą w mieście stację tankowania wodoru
Sześć Mercedesów i własna stacja tankowania wodoru - PKS Rzeszów oficjalnie pochwalił się inwestycją za ponad 41 mln zł. Autobusy mają obsługiwać część kursów na sześciu liniach Związku Gmin Podkarpacka Komunikacja Samochodowa.

Jak już pisaliśmy, stacja przy al. Wyzwolenia była gotowa pod koniec sierpnia i pozytywnie przeszła testy. Mercedesy dotarły do Rzeszowa w czerwcu. Jeden woził pasażerów podczas wakacyjnych testów; wrześniu przewoźnik stopniowo wysyłał na trasy kolejne, żeby kierowcy mogli się powoli do nich przyzwyczajać.
83 pasażerów i do 500 km zasięgu
Mercedesy eCitaro fuel cell mają napęd elektryczny. PKS ładuje ich baterie z sieci - ogniwo paliwowe zamienia wodór w dodatkowy prąd. Przy pełnych zbiornikach i naładowanej baterii autobus może w sprzyjających warunkach przejechać ok. 500 km. Zbiorniki mieszczą 25 kg wodoru.
Każdy z 12-metrowych pojazdów zabiera 83 pasażerów. Ma niską podłogę, dlatego kierowca może dodatkowo obniżyć autobus przy przystanku. To ułatwia wsiadanie osobom z niepełnosprawnościami oraz rodzicom z wózkami. Pasażerowie mogą ładować telefony, a za bilet u kierowcy zapłacą gotówką, kartą albo telefonem.
Kierowcom pomagają systemy rozpoznawania znaków i ostrzegania o zmęczeniu. Wnętrze oraz otoczenie każdego pojazdu monitoruje osiem kamer.

Mercedesy to część większej wymiany autobusów. Jesienią 2025 r. do PKS trafiły 23 gazowe Iveco, wiosną 2026 r. 10 gazowych Scanii, a do końca sierpnia także 15 elektryków. Razem z sześcioma Mercedesami to 54 nowe pojazdy.
- Jeszcze trzy lata temu jedynym paliwem do autobusów z jakiego korzystała spółka był olej napędowy (diesel), obecnie wykorzystujemy gaz ziemny sprężony (CNG), prąd a od niedawna wodór. Obecnie połowa taboru to autobusy nisko i zeroemisyjne - mówi Piotr Klimczak, prezes PKS w Rzeszowie.
Ponad 30 mln zł z KPO na autobusy i stację
Cały projekt kosztował ok. 41,3 mln zł. Ponad 30 mln zł pochodzi z Krajowego Planu Odbudowy. Za sześć autobusów PKS zapłacił blisko 23 mln zł, za budowę stacji ponad 18 mln zł. Kwota uwzględnia też przygotowanie dokumentacji do wniosku o dofinansowanie.
Umowę na projekt i budowę stacji PKS podpisał 24 czerwca 2025 r. Stację zbudowała firma GZOG Energy z Bytomia. Dostawca przywozi do niej wodór, który instalacja magazynuje i podaje do zbiorników autobusów. Czujniki wykrywają ewentualny wyciek.
- Mamy za sobą próby szczelności i pełny audyt - mówił nam we wrześniu Piotr Klimczak.
Wtedy PKS szukał jeszcze dostawcy paliwa na cały rok. Przetarg dotyczył 25 ton wodoru z możliwością dokupienia kolejnych 10 ton. Dzisiejsza informacja przewoźnika nie podaje wyniku tego przetargu ani ceny za kilogram.

Stacja tankowania wodoru PKS Rzeszów została dzis oficjalnie otwarta.
Miejskie NesoBusy tankują mobilnie. Miasto czeka na Orlen
Wodorowe autobusy wożą pasażerów także w komunikacji miejskiej Rzeszowa. Od początku sierpnia jeździ tu 20 NesoBusów. MPK korzysta z mobilnej instalacji do tankowania w zajezdni przy ul. Lubelskiej.
Umowa na dostawy wodoru i obsługę tankowania obowiązuje przez 18 miesięcy, z możliwością przedłużenia o kolejne półtora roku.
Miasto liczy na ogólnodostępną stację Orlenu. We wrześniu zapytaliśmy koncern, czy i kiedy chce ją zbudować.
- Planujemy ogólnodostępną stację tankowania wodoru przy ul. Warszawskiej, na terenie działającej stacji paliw. Będą mogły z niej korzystać samochody osobowe, autobusy i ciężarówki, w tym autobusy rzeszowskiego MPK - odpowiedziało nam biuro prasowe Orlenu.
Orlen mówi o dopiero o połowie 2028 r., pod warunkiem że formalności i budowa pójdą zgodnie z planem. Inwestycja była jeszcze na etapie przygotowań. Miasto zapowiadało, że wróci do pomysłu własnej stacji, jeśli Orlen zrezygnuje z budowy albo ją opóźni. Taka stacja kosztowałaby od 5 do 7 mln zł.









