Przejdź do treści
Na żywo
Lubię to
Śmiech
Złość
Płacz
Super
Kronika policyjna

Podszyli się pod bank i okradli 78-latka. Oddał im prawie pół miliona złotych

78-letni mieszkaniec Rzeszowa padł ofiarą bezwzględnych oszustów. Przekonali go, że jego konto jest zagrożone i że bierze udział w policyjnej akcji. W efekcie stracił 452 tysiące złotych.

To RzeszówTo Rzeszów · 11 września 2025
Udostępnij
Skopiowano!

Do przestępstwa doszło w połowie sierpnia. 78-latek odebrał telefon od mężczyzny, który przedstawił się jako pracownik banku. Usłyszał, że ktoś złożył w jego imieniu wniosek o kredyt i że doszło do włamania na jego konto.

W rozmowę szybko włączył się kolejny oszust, mówiący ze wschodnim akcentem. To on przekonał seniora, że musi jak najszybciej wypłacić swoje pieniądze i wpłacić je do wskazanego bitomatu, czyli bankomatu obsługującego kryptowaluty.

Wpłacił do bitomatów 452 tysiące złotych

Mężczyzna zrobił dokładnie to, czego oczekiwali przestępcy. W kilku turach wypłacił z banku i wpłacił oszustom 48 tys. zł. Następnie, już całkowicie zmanipulowany, w ciągu następnych dni dokładał kolejne sumy. Łącznie do różnych bitomatów trafiło 452 tys. złotych, pochodzących zarówno z jego oszczędności, jak i zaciągniętych po drodze zobowiązań.

ZOBACZ TEŻ: Upadek piramidy finansowej Coinplex. Obiecywali szybkie zyski, zatrzymała ich policja

Oszuści przez cały czas podtrzymywali z nim kontakt. Przekonali seniora, że bierze udział w tajnej akcji policji mającej na celu rozbicie gangu oszustów. Zabronili mu mówić o niej komukolwiek, nawet żonie. Senior dopiero na początku września, dzwoniąc do Komendy Stołecznej Policji, zorientował się, że padł ofiarą przestępstwa.

– Poprosił o rozmowę z policjantem, który jak mówili oszuści, miał być koordynatorem całej akcji. W Komendzie Stołecznej Policji faktycznie pracuje policjant o nazwisku, jakie pokrzywdzonemu przekazali naciągacze. Niestety funkcjonariusz nie koordynował takich działań – informuje rzeszowska policja.

Jak chronić się przed oszustwem?

Policja apeluje o ostrożność. Prawdziwy pracownik banku nigdy nie zadzwoni z informacją o podejrzanych transakcjach i nigdy nie poprosi o wypłacenie gotówki czy wpłacenie jej do bitomatu. Takie działania zawsze oznaczają próbę oszustwa.

Funkcjonariusze przypominają:

  • bądź nieufny wobec telefonów od nieznajomych,
  • nie ma czegoś takiego jak „bezpieczne konto bankowe”,
  • jeśli ktoś podaje się przez telefon za policjanta lub pracownika banku – natychmiast się rozłącz,
  • w razie wątpliwości zgłoś się osobiście do banku albo zadzwoń pod 112.
Lubię to
Śmiech
Złość
Płacz
Super
Komentarze

Komentarze0

Powiązane artykuły

Niezbędne cookies działają zawsze. Za Twoją zgodą sprawdzamy też, jak korzystasz ze strony - zapisujemy przebieg wizyty i kliknięcia, żeby ją poprawiać. Robi to dostawca spoza EOG, a zgodę wycofasz w stopce. Polityka prywatności, Polityka cookies.