Koncert Główny ESK 2025. Dobra zabawa, dużo luzu i pozytywnej energii
Koncertem Zali i międzynarodowych kolektywów rozpoczął się na dobre Europejski Stadion Kultury 2025. Pogoda dopisała, muzycznie było nieźle, szkoda tylko, że nagłośnienie nieco szwankowało.
Grzegorz Król · 28 czerwca 2025
Od lat nie byłem na koncercie Europejskiego Stadionu Kultury. Czasem nie pasował termin, częściej nie trafiał line-up. Tym razem już na etapie pierwszych ogłoszeń zapowiadało się nieźle.
Tak też było w piątkowy wieczór. Na Zalię się spóźniłem, ale młodzież, dla których zapewne jest gwiazda, wyglądała na zadowoloną. Koncert Kolektywów obejrzałem już za to od początku do końca. I było bardzo dobrze. Na scenie czuć było dużo luzu i dobrej energii.

Niestety, na samym początku pojawił się mały zgrzyt. Landberry i zespół Kazka wygenerowali tyle mocy, że nagłośnieniowcy nie dawali rady i ciężko było zrozumieć o czym dziewczyny śpiewają. Później było nieco lepiej, jednak przy imprezie o takim rozmachu, jeśli chodzi o dźwięk ze sceny, jednak można chyba wymagać czegoś więcej.
Rekompensatą było to co się na tej scenie działo. Połączenie Wiktora Dyduły z gruzińskim MokuMoku i Abradaba z Serhim Babkinem to były strzały w dziesiątkę. Rap mieszał się z jazzem, hiphopowe scratche z akustyczną gitarą i głosem ukraińskiego barda, a muzycy bawili się przednio.
Nieco nostalgicznej zrobiło się na ostatnim występie, kiedy na scenie pojawili się aktorka i rysowniczka Matylda Damięcka i Radek Łukasiewicz, którego znałem wcześniej z zespołu Pustki. Dostaliśmy mocne teksty i jeszcze mocniejszy, poszarpany akompaniament akordeonu, na którym towarzyszył im w tym kolektywie białoruski artysta Yegor Zabelov. Tego ostatniego nieco szkoda, siedział jakby lekko wycofany i chyba, że formuła ESK nie pozwoliła mu się rozkręcić z pełną mocą. Co nie zmienia faktu, że wrażenia ogólnie doskonałe, szkoda że skończyło się tak szybko.
Co jeszcze na EKS?: Wschód Kultury ESK 2025 – program imprez.
ESK 2025. Zdjęcia z Koncertu Głównego











