Przejdź do treści
Na żywo
Lubię to
Śmiech
Złość
Płacz
Super
Kronika policyjna

Dramatyczna interwencja w Sanoku. Zginęły dwie osoby, ranni są policjanci i strażak

Agresywny mężczyzna zaatakował maczetą interweniujących policjantów i ratowników. Funkcjonariusze użyli broni palnej. Mężczyzna zmarł mimo reanimacji, jego matkę znaleziono martwą w mieszkaniu.

To RzeszówTo Rzeszów · 21 listopada 2025
Udostępnij
Skopiowano!

Tragiczne zdarzenie rozegrało się w czwartek, 20 listopada, przed południem, w jednym z mieszkań przy ul. Sadowej w Sanoku. Około godz. 10 służby otrzymały zgłoszenie, że w lokalu przebywa mężczyzna, który może mieć zaburzenia zaburzenia psychiczne.

W mieszkaniu miał przebywać wraz ze swoją matką. Sąsiedzi alarmowali o krzykach oraz o tym, że nie reaguje na prośby o otwarcie drzwi.

Zadziałał również czujnik gazu, co wzbudziło obawy, że mężczyzna mógł odkręcić kurki i stworzyć zagrożenie dla siebie, kobiety oraz mieszkańców budynku.

CZYTAJ TAKŻE: Akcja „Poszukiwany” w Rzeszowie. W ręce policji wpadło pięciu mężczyzn

Podjęto decyzje o wejściu siłowym

Na miejsce skierowano policję, straż pożarną oraz Zespół Ratownictwa Medycznego. Po ocenie sytuacji podjęto decyzję o siłowym wejściu do mieszkania.

– Istniało niebezpieczeństwo zarówno dla niego, jak i osoby z nim przebywającej, ale także mieszkańców, dlatego podjęto decyzję o wejściu do mieszkania – informuje nadkom. Piotr Wojtunik, rzecznik prasowy Komendanta Wojewódzkiego Policji w Rzeszowie.

Ranił trzy osoby

Po wyważeniu drzwi funkcjonariusze w jednym z pomieszczeń odnaleźli ciało kobiety. Jak ustalono, była to 70-letnia matka agresywnego mężczyzny, która na co dzień nie mieszkała z synem, ale regularnie przynosiła mu zakupy.

Chwilę później z pokoju wybiegł mężczyzna trzymający ostre narzędzie przypominające maczetę. Zaatakował strażaka oraz dwóch policjantów. Na miejsce wezwano wsparcie. Funkcjonariusze zastosowali „środki przymusu bezpośredniego”, które niestety nie przyniosły rezultatu.

– Mężczyzna w dalszym ciągu był agresywny i atakował policjantów, w związku z tym użyli broni służbowej – relacjonuje rzecznik podkarpackiej policji.

Mimo podjętej reanimacji życia mężczyzny nie udało się uratować.

Trwają czynności wyjaśniające

Rannym funkcjonariuszom udzielono pomocy na miejscu. Dwóch policjantów trafiło do szpitali w Sanoku i Brzozowie. Strażaka, który doznał ran ciętych tułowia i ręki, przetransportowano śmigłowcem LPR do szpitala w Rzeszowie.

Pod nadzorem prokuratury trwają czynności mające ustalić dokładny przebieg i okoliczności tej tragicznej interwencji.

Lubię to
Śmiech
Złość
Płacz
Super
Komentarze

Komentarze0

Powiązane artykuły

Niezbędne cookies działają zawsze. Za Twoją zgodą sprawdzamy też, jak korzystasz ze strony - zapisujemy przebieg wizyty i kliknięcia, żeby ją poprawiać. Robi to dostawca spoza EOG, a zgodę wycofasz w stopce. Polityka prywatności, Polityka cookies.