
Prawie 330 tysięcy złotych wrzucili Rzeszowianie do puszek wolontariuszy. To jednak nie wszystkie pieniądze jakie przekażemy w tym roku na konto Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.
Spis treści:
Za nami 34. finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Już wczoraj na koncie WOŚP w całej Polsce było rekordowe 183 milionów złotych. A już dzisiaj wiemy, że Rzeszów do tej puli dorzuci ponad 330 mln zł, które udało się zebrać wolontariuszom w czterech działających w mieście sztabach. Do tego dojdą m.in. pieniądze z licznych licytacji oraz skarbonek stacjonarnych i wirtualnych.
Tyle udało się zebrać w rzeszowskich sztabach WOŚP:
- Centrum Młodzieży – 180 077,88 zł,
- SP nr 25 – 88 126,55 zł,
- Związek Kynologiczny – 30 387,25 zł,
- Spółdzielnia Socjalna Polifonia – 31 338 zł.
34. Finał WOŚP zagrał w tym roku pod hasłem „Zdrowe brzuszki naszych dzieci”. Zebrane pieniądze zostaną przeznaczone na diagnostykę i leczenie chorób przewodu pokarmowego u najmłodszych pacjentów.
Tak Rzeszów grał z Wielka Orkiestrą

– W tym roku jest dość słabo, sporo ludzi przechodzi obojętnie i nie wrzuca nam do puszek, a zachęcamy tych, którzy jeszcze nie mają serduszek. No może później będzie lepiej – mówiło nam dwóch nastolatków, którzy z WOŚP grają już od kilku lat.
– Ja nie narzekam, mam pełną puszkę i już praktycznie muszę upychać pieniądze. Mieszkańcy Rzeszowa bardzo chętnie się dorzucają dla orkiestry – mówił z kolei wolontariusz w stroju pirata z Karaibów.
Na puste puszki nie narzekały też dziewczyny z rzeszowskiego Zespołu Pieśni i Tańca Bandoska.
– Przechodnie sami do nas podchodzą i wrzucają pieniądze. Jest super, idziemy na rekord – cieszyły się tancerki.



Sporą widownie na rzeszowskim rynku zgromadził pokaz psów ratowniczych oraz kandydatów na psy ratownicze. Demonstrowano m.in. pokaz posłuszeństwa, poszukiwania zaginionych osób oraz obronność.
W wielki graniu uczestniczyli też członkowie Związku Kynologicznego w Rzeszowie, a wśród nich przecudowny Lucky – pies ratownik, który oddaje swoją krew ratując życie innych czworonogów.


Tak się bawi, tak się bawi So-pe-lek!!!
Na rynku najlepiej było słychać grających co roku z orkiestrą członków Rzeszowskiego Klubu Morsów Sopelek, którzy niedaleko pomnika Kościuszki ustawili wielki basen z zimną woda.
Jak się okazało było im jednak zbyt ciepło, ponieważ do wody dorzucili wielkie bryły lodu i przy akompaniamencie gitary, ze śpiewem na ustach oraz okrzykami „Tak się bawi, tak się bawi So-pe-lek!” – zagrzewali się do kąpieli.
Co jeszcze działo się w tę niedzielę w Rzeszowie? Zobaczcie sami.






