Opinie
Przestrzeń, gdzie mieszkańcy i eksperci dzielą się swoimi spostrzeżeniami na temat aktualnych wydarzeń, decyzji władz oraz życia w Rzeszowie. Chcesz zamieścić swoją opinię? Skontaktuj się z nami: Redakcja toRzeszow.pl.
Samorządowa Rada Osiedla Pułaskiego polemizuje z władzami Rzeszowa i przekonuje, że przyszłość targowiska na Placu Balcerowicza nie musi oznaczać oddania go w ręce prywatnego inwestora.
Nocą ktoś wszedł na ogrodzony teren pod najbardziej znanym pomnikiem w Rzeszowie i uprzątnął zalegające tam od lat nieczystości. Sprawcy zniknęli bez śladu, a mieszkańcy i komentatorzy próbują odpowiedzieć na pytanie: kto i dlaczego to zrobił?
Jako dumny millenials upatruję w Gen-Z zbawienia naszego kierującego się w stronę ekologicznej zagłady świata. A potem ktoś podsyła mi filmik, jak przewodniczący Samorządu Studentów Uniwersytetu Rzeszowskiego mówi z uśmieszkiem, że jazda na zajęcia autobusem to obciach.
Tegoroczny finał WOŚP w Rzeszowie pokazał, jak łatwo można zepsuć atmosferę święta – od oszczędzania na wydarzeniu, przez polityczne podpinanie się pod Orkiestrę, aż po przyzwolenie na drastyczne pikiety w samym centrum miasta. Miałem wrażenie, że nikt nad tym nie panował.
Trudno tego nie skomentować. Niejaki Ziobro, zwany Zerem, jeszcze nie tak dawno puszył się jak paw. Kroczył dumnie na rozstawionych nogach z pistoletem za paskiem portek, jak nie przymierzając szeryf.
Jest taka posłanka z Podkarpacia. Nazywa się Maria Kurowska. To ta, która chciała wycinać stare drzewa, bo jej zdaniem zabierają nam tlen, a po Sejmie latała z figurką świętego Andrzeja Boboli, bo ją ponoć wspierał.
Nie powinnam pisać o ty, co się dzieje na świecie, bo w końcu ten portal to portal lokalny, o moim mieście Rzeszowie. Ale niestety nie da się. To co się w tej chwili porobiło powinno być szeroko komentowane. Chodzi mi szczególnie o niejakiego Trumpa, prezydenta USA.
W poniedziałek rozpoczął się pierwszy w historii Kongres Kultury Podkarpacia. Ale zamiast dreszczy ekscytacji, czuję raczej cringe.
Tyle się dzieje, że nie sposób nadążyć z komentowaniem. Ziobro, bez immunitetu, można go postawić przed prokuratorem, ale się nie da, bo siedzi u Orbana w Budapeszcie.
Żyję na tym świecie już kilkadziesiąt lat i wydawało mi się, że już nic nie może mnie zadziwić. I niestety, myliłam się. Od kilku dni dziwię się właściwie bez przerwy.