
Malaria, cholera, Ebola? Choroby tropikalne kojarzą się z odległymi krajami, ale dane Podkarpackiego NFZ pokazują, że problem dotyczy także mieszkańców regionu.
Spis treści:
30 stycznia obchodzony jest Światowy Dzień Zaniedbanych Chorób Tropikalnych (NTDs – Neglected Tropical Diseases). To inicjatywa Światowej Organizacji Zdrowia, która od 2021 roku apeluje o globalne działania na rzecz walki z chorobami dotykającymi nawet 1,5 miliarda ludzi na świecie. Choroby te najczęściej występują w najuboższych regionach globu i dodatkowo pogłębiają ubóstwo oraz wykluczenie społeczne.
Czym są zaniedbane choroby tropikalne?
Choroby tropikalne to grupa schorzeń, które przez lata były kojarzone niemal wyłącznie z krajami o gorącym klimacie. Wśród nich są m.in. malaria, cholera, trąd, dżuma czy ebola, ale także mniej znane choroby, takie jak leiszmanioza, ameboza, schistosomatoza, dur brzuszny czy riketsjozy.
Jak podkreślają eksperci, dziś granice klimatyczne przestają mieć znaczenie. Globalne ocieplenie, masowa turystyka i migracje sprawiają, że choroby te mogą pojawiać się także w Europie. Również w Polsce.
Mobilny świat to nowe zagrożenia
– Współczesny świat stał się niezwykle mobilny. W ciągu doby można okrążyć kulę ziemską, a wraz z ludźmi przemieszczają się także patogeny – mówi lek. Janusz Kaliszczak, specjalista chorób zakaźnych i epidemiologii, konsultant wojewódzki. – Zagrożeniem są nie tylko osoby chore, ale także nosiciele bez objawów.
Jak dodaje ekspert, szczególnie narażeni są pracownicy ochrony zdrowia, służb granicznych, osoby pracujące z migrantami oraz podróżnicy wracający z krajów tropikalnych.
Rzadkie choroby bywają trudne do rozpoznania, dlatego kluczowa jest świadomość i dokładny wywiad lekarski. Informacja o pobycie w krajach tropikalnych może uratować zdrowie, a nawet życie.

Choroby tropikalne na Podkarpaciu? Są konkretne dane
Choć Podkarpacie nie leży w strefie tropikalnej, statystyki pokazują, że problem dotyczy także mieszkańców regionu. Podkarpacki NFZ przeanalizował dane z ostatnich pięciu lat. Wyniki mogą zaskakiwać.
– Przeanalizowaliśmy kilka chorób tropikalnych w ciągu ostatnich pięciu lat i okazuje się, że dotyczą one również mieszkańców Podkarpacia – mówi Rafał Śliż, rzecznik prasowy Podkarpackiego NFZ.
W tym czasie na Podkarpaciu zarejestrowano m.in.:
- 63 przypadki cholery
- 19 przypadków malarii
- 122 przypadki WZW typu A
- 16 przypadków choroby Chagasa
- 8 przypadków gorączki krwotocznej
- 6 przypadków leiszmaniozy
- 2 przypadki duru brzusznego
- 2 przypadki trypanosomatozy afrykańskiej
- 1 przypadek dżumy
- 1 przypadek zakażenia wirusem Ebola lub Marburg
Profilaktyka i czujność są kluczowe
Eksperci podkreślają, że podstawą ochrony jest profilaktyka: odpowiednie przygotowanie przed wyjazdem, szczepienia, stosowanie zasad bezpieczeństwa w trakcie podróży oraz szybka reakcja po powrocie w przypadku niepokojących objawów.
– Choroby tropikalne nie są „nowe”. One były, są i będą. To my przestaliśmy o nich pamiętać – ostrzega lek. Janusz Kaliszczak. – W moim gabinecie, prawie od trzydziestu lat wisi w ramce na ścianie cytat z humoru zeszytów szkolnych: „Większość chorób roznoszą muchy i marynarze”. Żart? Chyba nie do końca. Każdy może być teraz takim symbolicznym marynarzem. A muchy, czy inne komary są wszędzie. Opisano wiele przypadków malarii „lotniskowej”, malarii u osób nie będących w krajach malarycznych. Komary przybyły w bagażu i w czasie ciepłego lata zakaziły krajowych pasażerów z lotniska w środku Europy.

