
Wycinka dwóch dużych drzew przy wieżowcu Olszynki Park wywołała niepokój Rzeszowian. Pojawiły się obawy, że to początek przygotowań pod nową inwestycję lub powiększenie parkingu. Ratusz zapewnia, że nie ma takich planów. – Drzewa były chore i zagrażały przechodniom – słyszymy.
Spis treści:
Wycinka dwóch dużych drzew w pobliżu wieżowca Olszynki Park przy ul. Szopena w Rzeszowie zaniepokoiła mieszkańców.
We wtorek 28 lipca, do naszej redakcji zgłosiła się czytelniczka, która obawia się, że może to być początek przygotowań do kolejnej inwestycji deweloperskiej lub powiększenia parkingu.

Wszystko jest legalne
Sprawdziliśmy sprawę na miejscu, gdzie zastaliśmy pracowników Miejskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej, którzy prowadzili prace. Zapewnili nas, że wycinka jest w pełni legalna i została przeprowadzona na podstawie wszystkich wymaganych zezwoleń.
Jak wyjaśnia Artur Gernand z Kancelarii Prezydenta Miasta Rzeszowa, decyzja o usunięciu dwóch topól kanadyjskich została podjęta przede wszystkim ze względów bezpieczeństwa.
– Głównym powodem wycinki tych dwóch drzew jest troska o bezpieczeństwo mieszkańców. Oba były w złym stanie zdrowotnym, z oznakami zamierania. Według opinii dendrologa mają silnie zredukowane, niesymetryczne korony, liczne wyłamane konary oraz dużą ilość posuszu, który w każdej chwili mógł spaść na przechodniów – wylicza Artur Gernand.



Drzewa gniły od środka
Z ekspertyzy dendrologicznej wynika również, że w obu topolach występowały grzyby powodujące rozkład drewna. Przed wycinką drzewa zostały także sprawdzone przez ornitologów.
– Nie było na nich ptasich gniazd – podkreśla Gernand.
Nie była to pierwsza sytuacja, gdy drzewa w tym miejscu stwarzały zagrożenie.
– Już w kwietniu 2024 roku konar spadł na samochód, a w październiku 2025 roku doszło tam do całkowitego zniszczenia prywatnego pojazdu – przypomina urzędnik.
Wycięte zostały dwie topole kanadyjskie posadzone na Olszynkach jeszcze w latach 60. ubiegłego wieku.
– Ze względu na swój wiek, a miały już prawie 70 lat, drzewa były w bardzo złym stanie. Miały połamane konary i gniły od środka – dodaje.



Miasto: parking nie będzie powiększony
Od dłuższego czasu w mieście pojawiały się plotki, że leżący tuż nad Wisłokiem park Olszynki zainteresował deweloperów. Dlatego wycinka drzew zaniepokoiła naszą czytelniczkę, bo mógł być to wstęp do przygotowań terenu pod kolejną zabudowę lub powiększenie parkingu przy wieżowcu Olszynki Park.
Ratusz stanowczo temu zaprzecza.
– Nic mi na ten temat nie wiadomo. To teren miejski i nie planujemy powiększania tam parkingu – zapewnia Artur Gernand.
Dodaje również, że zgoda na usunięcie drzew została wydana zgodnie z obowiązującymi przepisami.
– Miasto uzyskało zgodę marszałka województwa podkarpackiego jeszcze w czerwcu tego roku – zaznacza.

Będzie więcej drzew niż wcześniej
Miasto zapowiada, że wycinka nie oznacza zmniejszenia ilości zieleni. Wręcz przeciwnie – nowych nasadzeń będzie więcej niż usuniętych drzew.
– Jesteśmy ustawowo zobligowani do wykonania nowych nasadzeń. Nie będą one w tym samym miejscu, aby podobna sytuacja nie powtórzyła się w przyszłości – mówi Gernand.
Nowe drzewa pojawią się w okolicy parkingu przy Olszynkach oraz po drugiej stronie terenu. Miasto planuje posadzić cztery platany klonolistne oraz dwa dęby szypułkowe.
– Będą to drzewa trwalsze i o znacznie dłuższej żywotności – podsumowuje przedstawiciel ratusza.
Masz dla nas ciekawy temat? Daj znać na re******@*******ow.pl. Jesteśmy też na Facebooku i Instagramie.

Jeden komentarz
Biorąc pod uwagę ogromny pień drzewa to można załozyć iż srednio co roku drzewo to pochłaniało 70 kg dwutlenku węgla , czyli dwa drzewa to około 130-150 kg CO2
Zatem teraz niech Fijołek wraz ze swoją liczną kumotrą zrezygnuje z jeżdzenia samochodem do końca kadencji, jak i w ramach slużbowych jak i prywatnie.