
Ponad pięćdziesiąt tańców, pieśni patriotyczne, barwne stroje i wzruszające chwile wspólnego śpiewu – tak wyglądał Koncert Galowy XX Światowego Festiwalu Polonijnych Zespołów Folklorystycznych.
Spis treści:
Koncert Galowy XX Światowego Festiwalu Polonijnych Zespołów Folklorystycznych odbył się 20 lipca w Hali Podpromie. Na scenie można było zobaczyć kolorowe stroje, widowiskowe układy i usłyszeć dźwięczną muzykę.
Koncert w tym roku został zatytułowany “Przez świat do Rzeszowa”. Tancerze z różnych zakątków świata występowali z folklorystycznymi tańcami z Polski, ale pokazali także kawałek kultury z innych miejsc, w których też jest Polonia.
Wydarzenie zostało otwarte przez marszałek Senatu Małgorzatę Kidawę-Błońską.
Doświadczenia własnej tradycji
Na scenie tancerze zaprezentowali ponad pięćdziesiąt tańców. Wśród nich znalazły się polskie tańce narodowe, które robiły ogromne wrażenie. Przy dynamicznych ruchach oberka sukienki wirowały, tworząc prawdziwy festiwal kolorów, a krakowiak zachwycał zsynchronizowanymi tupnięciami. Podekscytowani byli nie tylko występujący, ale też widownia klaskająca w rytm muzyki.
Pojawiły się również wolniejsze tańce. Znany wszystkim Polakom polonez został zaprezentowany dostojnie, wbijając się w pamięć uczestnikom wydarzenia.
Każdy go zna, a jednak tańczony w tych strojach to zupełnie inne wydanie
mówi Ola, która po raz pierwszy uczestniczyła w festiwalu.
Na scenie prezentowane były jednak nie tylko występy czysto taneczne. Zespoły przygotowały także programy pokazujące polskie tradycje regionalne. Przedstawiono obrzęd andrzejek lubelskich, a także znane wszystkim zabawy, m.in. ciuciubabkę.

Momenty zjednoczenia wszystkich Polaków
Ogromne wrażenie zrobiły występy wokalne, w trakcie których śpiewano tradycyjne pieśni ludowe czy pieśni patriotyczne. Właśnie te drugie wprowadzały na sali atmosferę narodowej dumy.
Szczególne wrażenie wywarło odśpiewanie roty, w trakcie której każda z obecnych na hali osób stanęła na baczność. Śpiewające razem z występującymi głosy dochodziły z każdego miejsca na sali. Widzowie stawali w trakcie koncertu jeszcze kilkukrotnie, przykładowo przy fragmencie „Murów” Jacka Kaczmarskiego.
Polonijni artyści wprawiali w zachwyt także swoimi choreografiami. Przy wojennym fragmencie historii Polski tancerze ustawili się z flagą, przywodząc na myśl obraz Delacroix „Wolność wiodąca lud na barykady”. Przypomnieli w ten sposób o polskiej walce o niepodległość i nadali swojemu występowi doniosłości.
Nie tylko polski folklor
Na festiwalowej scenie można było zobaczyć nie tylko tańce pochodzące z Polski. Zespoły przygotowały również programy prezentujące inne kultury. Na wiwaty publiczności mógł liczyć występ cowboy medley, w trakcie którego tancerze wykonywali różne akrobacje, na chwilę zmieniając widowisko w prawdziwie sportowe.
Publiczność mogła też zobaczyć występ do „Singing in the rain” z kolorowymi parasolkami czy obejrzeć charlestona wyróżniającego się błyskawiczną zmianą kostiumów. Zaprezentowane zostały także choreografie, których przeciętny widz nie znał. Na scenie przy tańcach meksykańskich wirowały kolorowe suknie, a przy tańcach ludów Oceanii pobrzmiewał rytm bębnów, pobudzając widzów do wiwatowania.

Wsparcie rodzin tancerzy
Choć w koncercie uczestniczyli głównie Rzeszowianie, warto pokazać również wsparcie, na które polonijni artyści mogli liczyć ze strony najbliższych. Ich rodziny licznie przybyły do Rzeszowa razem z nimi, by móc ich wesprzeć w festiwalowych występach.
Siedząc na trybunach można było obserwować tancerzy szykujących się na wyjście na scenę, którzy rozpromieniali się i radośnie machali do zauważonych na widowni krewnych. Potem występ zaczynali z uśmiechami na twarzach.
Warto zaznaczyć, że festiwal był nie tylko okazją na odwiedzenie Rzeszowa dla przedstawicieli Polonii. Występy stworzyły też możliwość spotkania się rodzinom, których tylko niektórzy członkowie wyemigrowali.
Tam są moje wnuki. One mieszkają na co dzień w Kanadzie, a ja tutaj. Jestem tu, żeby ich oglądać, w ogóle za nimi jeżdżę. Wczoraj mieli występ w Ropczycach i też na nim byłam
opowiada babcia tancerzy z Kanady.
Symboliczny koniec festiwalu. Zobacz zdjęcia z Gali Finałowej
Finał koncertu miał symboliczny charakter. Połączył wszystkich jego uczestników poprzez wspólne zaśpiewanie pieśni „Kraj rodzinny matki mej”, podkreślając to, co łączyło każdą obecną na sali osobę.
Zapraszamy do galerii zdjęć z gali finałowej. Fot. Wit Hadło.






























