
Słowa prezydenta USA o „niepotrzebnych” sojusznikach wywołały burzę. Polski rząd przypomina, że nasi żołnierze walczyli i ginęli ramię w ramię z Amerykanami. Mieszkańcy Podkarpacia doskonale pamiętają o st. chor. Janie Kiepurze i kpr. Michale Kołku.
Spis treści:
W niedawnym wywiadzie dla Fox News prezydent USA po raz kolejny zakwestionował dalsze istnienie sojuszu północnoatlantyckiego. Mówiąc o państwach NATO, stwierdził, że nie jest pewien, czy sojusznicy pomogliby Stanom Zjednoczonym w razie zagrożenia.
– Miejmy nadzieję, że to się nigdy nie wydarzy. Nigdy ich nie potrzebowaliśmy. Nigdy naprawdę o nic ich nie prosiliśmy. Wiesz, powiedzą, że wysłali wojska do Afganistanu lub tam i tam, i tak było. Ale trzymali się trochę z tyłu, z dala od linii frontu – stwierdził Donald Trump.
Trump zlekceważył ofiarę żołnierzy
Te słowa zostały odebrane jako podważanie zaangażowania sojuszników i lekceważenie ofiary tysięcy żołnierzy walczących u boku USA. W Polsce ostro zareagował wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz.
– Wojsko Polskie ramię w ramię z sojusznikami brało udział m.in. w misjach w Afganistanie i Iraku – przypomniał szef MON, podkreślając, że Polska od lat pozostaje sprawdzonym i wiarygodnym partnerem w ramach NATO.
Minister zaznaczył, że udział polskich żołnierzy w operacjach sojuszniczych nie był symboliczny, a tragiczne straty poniesione podczas misji jasno pokazują skalę zaangażowania.
Polska straciła ponad 60 osób
Przez niemal 20 lat w misji w Afganistanie uczestniczyło ponad 33 tysiące polskich żołnierzy i pracowników resortu obrony narodowej. Poległo lub zmarło 43 żołnierzy oraz jeden pracownik cywilny – ratownik medyczny.
W Iraku, w latach 2003-2008, służyło ponad 15 tysięcy Polaków, z czego 22 zginęło.

St. chor. Jan Kiepura z 21 Brygady Strzelców Podhalańskich. Zginął 10 czerwca 2013 w Afganistanie. | Fot. 21 BSP
Wśród poległych byli również żołnierze związani z Podkarpaciem. Jednym z nich był st. chor. Jan Kiepura z 1 Batalionu Strzelców Podhalańskich 21 Brygady Strzelców Podhalańskich, który zginął 10 czerwca 2013 roku w wyniku wybuchu miny-pułapki podczas XIII zmiany PKW Afganistan.
Kolejnym był kpr. Michał Kołek, żołnierz Polsko-Ukraińskiego Batalionu Sił Pokojowych w Przemyślu. Zginął tragicznie w wyniku obrażeń odniesionych w walce po ostrzale patrolu, 19 grudnia 2009 roku, podczas realizacji zadań w ramach VI zmiany PKW Afganistan.

Kpr. Michał Kołek, żołnierz Polsko-Ukraińskiego Batalionu Sił Pokojowych w Przemyślu. Zginął w Afganistanie. | Fot. 21 BSP
Nawrocki powinien zrobić więcej
– Nie ma wątpliwości, że Polscy żołnierze to Bohaterowie. Zasługują na szacunek i słowa podziękowania za ich służbę. W Afganistanie poległo 44 odważnych Polaków: 43 żołnierzy i cywil. Na zawsze zostaną w naszej pamięci! – zareagował na X prezydent Karol Nawrocki.
Nie ma wątpliwości, że Polscy żołnierze to Bohaterowie. Zasługują na szacunek i słowa podziękowania za ich służbę.
— Karol Nawrocki (@NawrockiKn) January 23, 2026
W Afganistanie poległo 44 odważnych Polaków: 43 żołnierzy i cywil.
Na zawsze zostaną w naszej pamięci!
There is no doubt that Polish soldiers are Heroes. They…
Minister obrony podkreśla jednak, że ta reakcja to zbyt mało.
– Chciałbym, żeby dobre relacje prezydenta Nawrockiego i prezydenta Trumpa skutkowały tym, że można powiedzieć szczerze do przyjaciela: to mi się nie podobało, tak nie było, Polska jest zawsze z wami, dowodziła dużą prowincją w Afganistanie, brała odpowiedzialność, musicie widzieć naszych żołnierzy – mówił Władysław Kosiniak-Kamysz na antenie TVN24.
Szef MON zwrócił uwagę, że szybka i skuteczna była natomiast reakcja polskiego rządu.
– Widać było to po wpisie ambasadora USA w Polsce, który w inny sposób odniósł się, zmieniając narrację. Jest reakcja całego rządu, i premiera, i szefa MSZ. Mówimy, jaka jest prawda. Na pewno prezydent Nawrocki w relacjach z prezydentem Trumpem też powinien to podnieść – podkreślał.
– Nawet nie chodzi o siłę reakcji, tylko skuteczność reakcji. Jeżeli ma dobre relacje, to zawsze można przekazać informację przez współpracowników. Można zrobić więcej – dodał.
Wicepremier W. @KosiniakKamysz w @tvn24: 43 żołnierzy #WojskoPolskie i jeden ratownik medyczny oddali swoje życie na misji w Afganistanie. (….) To jest chowanie się, czy stanie na pierwszej linii frontu? Oni stali na pierwszej linii frontu. (…) Szczególne uszanowanie dla…
— Ministerstwo Obrony Narodowej 🇵🇱 (@MON_GOV_PL) January 27, 2026
Trump uderzył w sojusz, a sam nie był w wojsku
Media przypominają też, że Artykuł 5 Traktatu Północnoatlantyckiego został uruchomiony tylko raz w historii – po atakach z 11 września 2001 roku, na wniosek Stanów Zjednoczonych. To wtedy Europejczycy, w tym Polacy, pojechali z Amerykanami do Afganistanu i Iraku.
Cytowany przez The Times były doradca ds. bezpieczeństwa narodowego Wielkiej Brytanii Mark Sedwill podkreślał, że Wielka Brytania i Dania miały wyższy wskaźnik ofiar niż Amerykanie. Ocenił przy tym, że Donald Trump „myli się całkowicie”, lekceważąc rolę wojsk europejskich.
Krytycy amerykańskiego prezydenta zwracają też uwagę na fakt, że sam Trump nigdy nie służył w wojsku. Podczas wojny w Wietnamie pięciokrotnie unikał poboru – cztery razy dzięki legitymacji studenckiej i raz z powodów zdrowotnych.
Słowa Donalda Trumpa uderzają nie tylko w NATO jako sojusz, ale przede wszystkim w pamięć żołnierzy, którzy walczyli i ginęli u boku Amerykanów – również tych, którzy wyruszyli na misje z Podkarpacia i nigdy z nich nie wrócili.
Bądź na bieżąco. Obserwuj ToRzeszów w Google News.