Opozycja podkarpackiego sejmiku mówi o utracie zaufania i przekroczonych granicach, PiS o „hipokryzji” i politycznej grze. Starcie o przewodniczącego było ostre, ale jego finał był do przewidzenia. Jerzy Borcz przetrwał polityczną batalię, choć atmosfera wokół jego stylu prowadzenia obrad wyraźnie się zaostrza.
Zamiast głosowania – awantura, zamiast decyzji – wzajemne oskarżenia o manipulację. Spór o uchwałę w sprawie odwołania Jerzego Borcza, przewodniczącego sejmiku podkarpackiego, zdominował poniedziałkową sesję i po raz kolejny pokazał ogromny konflikt wśród radnych.
Korzystamy z plików cookies, aby zapewnić prawidłowe działanie strony, analizować ruch oraz dostosowywać treści do Twoich preferencji. Możesz zaakceptować wszystkie pliki cookies lub dostosować swoje ustawienia.