
Rzeszowskie rady osiedli zaczynają mówić wspólnym głosem. Spotkanie w Urban Labie pokazało, że Rzeszowianie coraz mocniej wierzą w sens lokalnej samorządności. Chcą decydować o swoim najbliższym otoczeniu, mieć wpływ na inwestycje i realnie współtworzyć miasto.
Spis treści:
W rzeszowskim Urban Labie odbyło się spotkanie przedstawicieli rad osiedli z całego miasta. Wzięło w nim udział kilkadziesiąt osób, reprezentujących praktycznie wszystkie rzeszowskie osiedla.
Była to pierwsza tak szeroka, oddolna inicjatywa, której celem było nie tylko omówienie problemów lokalnych społeczności, ale także budowanie współpracy pomiędzy radami oraz wzmacnianie ich realnego wpływu na decyzje podejmowane w mieście.
Rady rzeszowskich osiedli zaczynają się jednoczyć
Pomysłodawcą spotkania był Przemysław Hubert, wiceprzewodniczący Rady Osiedla Staromieście.
Jak się okazało, inicjatywa trafiła w moment, w którym potrzeba dialogu i współdziałania jest szczególnie silna. Obecność przedstawicieli niemal wszystkich osiedli pokazała, że rady zaczynają się jednoczyć, a mieszkańcy coraz wyraźniej dostrzegają znaczenie nawet tak podstawowej formy samorządności.
W spotkaniu uczestniczyli również przedstawiciele Rady Miasta Rzeszowa wiceprzewodniczący rady Andrzej Dec i Jacek Strojny oraz radni Katarzyna Maciechowska, Mateusz Maciejczyk, Waldemar Kotula, Michał Wróbel, Rafał Kulig i Piotr Kilar.

Otwarta formuła i tematy zgłoszone oddolnie
Spotkanie przeprowadzono w formule open space, opartej na samoorganizacji uczestników. To oni sami zgłaszali tematy do dyskusji, a następnie pracowali w mniejszych grupach przy stolikach tematycznych. Dzięki temu poruszono kwestie rzeczywiście istotne dla mieszkańców i codziennego funkcjonowania osiedli.
Przedstawiciele rad wytypowali sześć głównych obszarów do rozmów:
- Ustalenie wspólnych zasad współpracy pomiędzy radami – Przemysław Hubert, Rada Osiedla Staromieście.
- Ochrona zabytków znajdujących się na terenie osiedli – Sławomir Morawski, Rada Osiedla Dąbrowskiego.
- Budżet obywatelski i nierówne traktowanie osiedli m.in. wobec szpitali i placówek oświatowych – Piotr Wolański, Rada Osiedla Śródmieście.
- Obowiązkowe konsultacje i ustalenie zasad komunikacji pomiędzy wydziałami miasta a radami osiedli – Michał Szanecki, Rada Osiedla Pułaskiego.
- Siatka połączeń komunikacji miejskiej na osiedlach – Magdalena Szczepańska, Rada Osiedla Zawiszy Czarnego.
- Stałe budżety osiedlowe – Daniel Kunysz, Rada Osiedla Pobitno.

Problemy komunikacyjne pod lupą
Sporym zainteresowaniem cieszył się „stolik” poświęcony komunikacji miejskiej. Magdalena Szczepańska zwracała uwagę na problemy związane z konsultacjami prowadzonymi przez Zarząd Transportu Miejskiego oraz funkcjonowaniem systemu przesiadkowego.
– System przesiadkowy miałby sens, jeśli autobusy jeździłyby co piętnaście minut, linie autobusowe są obecnie za długie. Dodatkowym problemem jest też zmiana systemu numeracji, ponieważ ludzie przyzwyczaili się do konkretnych numerów – wyliczała, podsumowując rozmowy.
Dodała też, że rady zwrócą się do ZTM o ponowną analizę systemu połączeń.

Prezydent Fijołek obiecał wzmocnienie rad osiedli
Najwięcej uczestników zgromadził stolik poświęcony budżetom osiedlowym. Dyskutowano zarówno o zasadności ich wprowadzenia, jak i o realnych możliwościach finansowych miasta.
Radni podkreślali, że te środki finansowe, mogłyby być przeznaczane na zadania „miękkie”, takie jak drobne naprawy infrastruktury, poprawa estetyki przestrzeni publicznej czy organizacja wydarzeń osiedlowych.
Zaproponowano wstępnie, że budżet dla osiedla – zależnie od liczby mieszkańców – mógłby wynosić średnio około 400 tys. złotych rocznie.
– Ale skąd wziąć na to pieniądze? Miasto jest obecnie już zadłużone, wątpię, aby znalazły się na to pieniądze w budżecie – mówiła radna miejska Katarzyna Maciechowska, zaznaczając jednocześnie, że nie neguje samej idei.
Podkreślano także, że obecne zasady głosowania w budżecie obywatelskim są niesprawiedliwe.
– Prezydent Fiołek w swoim programie wyborczym podkreślał wzmocnienie znaczenia rad osiedli oraz zwracał uwagę na konieczność utworzenia budżetów osiedlowych. Więc chyba nie powinno być z tym problemów – zauważyła jedna z radnych osiedlowych.
Rada miasta pracuje nad budżetem dla osiedli
W dyskusję włączył się także radny Razem dla Rzeszowa Michał Wróbel, który poinformował, że w komisji współpracy lokalnej trwają prace nad regulaminem i wersją roboczą dokumentu, konsultowaną obecnie z wydziałami urzędu miasta.
– Algorytm został skonstruowany w taki sposób, że jest kwota stała na mieszkańca, kwota stała na hektar powierzchni osiedla i kwota stała przynależna każdemu osiedlu z góry. Nie da się tego jednak ujednolicić ponieważ osiedla są bardzo różne, jeśli chodzi o ilość mieszkańców – od Drabinianki mającej już prawie piętnaście tysięcy mieszkańców po najmniejszą Bziankę z ośmiuset mieszkańcami – wyjaśniał.
Jak dodał, przyjęcie takiego rozwiązania oznaczałoby likwidację II kategorii w Rzeszowskim Budżecie Obywatelskim – budowa, modernizacja lub remont infrastruktury osiedlowej.
– Wtedy kluczowe zdanie w sprawie zgłaszania inwestycji miałyby właśnie rady osiedli, które przygotowywałyby listę zadań – podstawowych inwestycji i zadań zapasowych. Następnie te zadania przechodziłyby weryfikację – mówił Wróbel.

Należy zdefiniować czym są osiedla
Radny zwrócił również uwagę na konieczność zdefiniowania na nowo pojęcia osiedla i możliwe zmniejszenie ich liczby w Rzeszowie.
– Może to zabrzmi brutalnie, ale osiemset czy dziewięćset mieszkańców to nie jest dla mnie osiedle. Tu też musimy przyjąć jakieś kryteria i zastanowić się czy nie warto zmniejszyć tej liczby – podkreślał.
Na 26 marca zaplanowano wstępnie spotkanie w tej sprawie z prezydentem Rzeszowa Konradem Fijołkiem.
Rady osiedli gotowe na większą rolę
Radna Katarzyna Maciechowska po spotkaniu podkreślała, że rozmowy miały bardzo konkretny charakter.
– Nie rozmawialiśmy o symbolicznych gestach, a dyskusja dotyczyła realnych narzędzi sprawczości. Frekwencja i poziom merytoryczny pokazały jedno, że rady osiedli są gotowe na większą rolę w zarządzaniu miastem – komentowała.
Podobnego zdania byli sami radni osiedlowi, którzy podkreślali, że idea takich spotkań powinna być kontynuowana. Jak mówili, padły konkretne propozycje rozwiązań, a wspólna burza mózgów pozwoliła spojrzeć na wiele problemów szerzej i bardziej kompleksowo.
Ustalono, że kolejne spotkania będą odbywać się cyklicznie – raz na kwartał.
Rośnie zaangażowanie mieszkańców
W Rzeszowie funkcjonują obecnie trzydzieści trzy osiedla, jednak jeszcze do niedawna nie na wszystkich działały rady. Teraz sytuacja wyraźnie się zmienia. Mieszkańcy coraz chętniej angażują się w sprawy swoich dzielnic, powstają nowe rady, a te już istniejące wyraźnie się aktywizują.
Radni osiedlowi podkreślają, że chcą działać wspólnie, wymieniać doświadczenia i razem szukać rozwiązań lokalnych problemów. Efektem tej mobilizacji jest właśnie inicjatywa spotkania w Urban Labie – obywatelska, niekomercyjna i ponadpolityczna.
Jej głównym założeniem jest budowanie współpracy pomiędzy radami, rozmowa o problemach lokalnych społeczności oraz dobrych praktykach, a także wzmacnianie dialogu oddolnego. Spotkanie pokazało wyraźnie, że nawet najmniejsza samorządność ma znaczenie, a mieszkańcy coraz mocniej chcą mieć realny wpływ na swoje osiedla i najbliższe otoczenie.
Masz temat, którym powinniśmy się zainteresować? Daj znać, np. mailem na re******@*******ow.pl. Jesteśmy też na Facebooku i Instagramie.


