
Politycy PSL podczas konferencji prasowej w Rzeszowie podsumowali dwa lata rządów obecnej koalicji. Mówili o miliardach złotych inwestycji, bezpieczeństwie i realnym wsparciu dla Podkarpacia. Jak zaznaczył poseł Adam Dziedzic: To były lata trudne, ale niezmarnowane.
Spis treści:
Dwa lata rządów koalicji 15 października, bezpieczeństwo, rolnictwo, zdrowie, infrastruktura i miliardy złotych inwestycji na Podkarpaciu były głównymi tematami konferencji prasowej Polskiego Stronnictwa Ludowego w Rzeszowie.
Politycy i eksperci podkreślali, że trwająca kadencja to okres intensywnej pracy i realnych decyzji, a nie jak za poprzedników, pustych obietnic.
Adam Dziedzic: To były trudne lata, ale niezmarnowane
Jako pierwszy głos zabrał poseł Adam Dziedzic, szef podkarpackiego PSL. Podkreślał, że dwa lata rządów obecnej koalicji przypadły na wyjątkowo trudny czas, jednak przyniosły wymierne efekty, szczególnie dla Podkarpacia.
– To były lata trudne, jeśli chodzi o funkcjonowanie, ale niezmarnowane – zaznaczył.
Wskazywał m.in. na ustawę o ochronie ludności i obronie cywilnej oraz rekordowe nakłady na bezpieczeństwo. Na same inwestycje w tym obszarze na Podkarpaciu trafiło blisko 300 mln zł, znacznie więcej niż pierwotnie planowano.
PRZECZYTAJ TEŻ: Adam Dziedzic: Sprawa działek pokazuje, jak PiS na Podkarpaciu robiło biznesy. Mechanizm był prosty i szybki, aż za szybki
Sporo mówił o inwestycjach w obronność i przemysł zbrojeniowy. O tym, że mamy trzecią co do wielkości, po Stanach Zjednoczonych i po Turcji, armię w NATO, a Podkarpacie jest dziś jednym z kluczowych regionów dla polskiego przemysłu obronnego. Wymieniał m.in. kontrakty dla Huty Stalowa Wola, produkcję armatohaubic, borsuków, amunicji 155 mm.
– To są dziesiątki miliardów złotych inwestycji i miejsca pracy dla mieszkańców regionu – mówił.
Miliony na zdrowie, drogi i kolej
Nie zabrakło wątków dotyczących ochrony zdrowia. Poseł przypomniał o dodatkowym miliardzie złotych, który trafił na Podkarpacie, w tym m.in.:
- 300 mln zł dla Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Rzeszowie,
- 300 mln zł dla szpitala onkologicznego w Brzozowie,
- wsparciu dla placówek w Stalowej Woli, Sanoku, Leżajsku i Górnie.
– Za czasów PiS-u oba te szpitale, Uniwersytet w Rzeszowie i szpital w Brzozowie, miały otrzymać środki, lecz nigdy ich nie dostały – podkreślał.
O poprzednikach wspomniał też odnosząc się do infrastruktury drogowej i kolejowej.
– Pragnę przypomnieć program PiS – 100 obwodnic na Podkarpaciu. Łatwo było zrobić panu Morawieckiemu i jego rządowi program 100 obwodnic. Szkoda tylko, że nie zabezpieczył w budżecie pieniędzy. Te środki zabezpieczyliśmy my i dziś realizujemy obwodnice między innymi w Jaśle, w Brzostku i w Pilźnie – mówił.
Mówił też, że wbrew narracji PiS i marszałka, który twierdzi, że Podkarpacie zostało zmarginalizowane, jeśli chodzi o kolej, ten transport dopiero teraz się rozwija. Mamy siedem par połączeń do Warszawy i dodatkowe kursy do Krakowa w weekendy. Wreszcie ruszyły tez remonty dworców kolejowych w Nisku i Mielcu, które miały być wykonane za poprzedniej władzy, a nie zostały nawet przygotowane.
Realizujemy projekty kluczowe dla rozwoju Rzeszowa i całego regionu
Poseł Dziedzic ostro ocenił również politykę rolną poprzedniego rządu, określając ją mianem „zielonego bałaganu”. Jak podkreślał, wdrażany przez PiS Zielony Ład, gdyby został zrealizowany w pierwotnym kształcie, mógł doprowadzić do poważnego kryzysu polskiego rolnictwa.
– Ten program nie uwzględniał realiów polskiej wsi i interesu rolników – zaznaczył.
Wskazał przy tym na aktywną rolę Podkarpacia, gdzie we współpracy z izbami rolniczymi przygotowano petycje do Komisji Europejskiej, domagając się m.in. nowego uregulowania zasad handlu z Ukrainą.
Wspomniał też o sprawczości polskiego rządu i lokalnych posłów oraz inwestycjom ważnym dla Rzeszowa i okolicznych gmin. Mówił m.in. o pieniądzach na modernizację i budowę infrastruktury sportowej, remontach obiektów takich jak basen ROSiR. Przypomniał relokację jednostki wojskowej z centrum i koncepcję północno-wschodniej obwodnicy Rzeszowa, które mają zmniejszyć natężenie ruchu w centrum miasta.
– To są projekty planowane na lata, ale kluczowe dla rozwoju Rzeszowa i całego regionu. Podkarpacie przez te dwa lata naprawdę zyskało, a najważniejsze jest to, że dziś przekazujemy pieniądze, które nie są środkami na dykcie bez pokrycia – podsumował.

Błażej Borowiec: Zielony Ład trzeba było naprawić
Na temat sytuacji w rolnictwie głos szerzej zabrał Błażej Borowiec, dyrektor podkarpackiego oddziału Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Jego zdaniem Zielony Ład, wprowadzony za czasów PiS, stał się dla rolników „zielonym bałaganem”. Pytał co się stało z interesem polskiego rolnika i polskiej wsi i w czyim interesie to robiono.
– Normy, sankcje i obowiązkowe ugorowanie gruntów uderzały w rolników. W ostatnich dwóch latach udało się zniwelować najbardziej niekorzystne zapisy – mówił. – Przed nami jeszcze dużo pracy, ale odbudowaliśmy fundamenty. Budując na nich, będzie nam już o wiele łatwiej realizować kolejne cele związane z tym, aby Zielony Ład nie był tylko ideologią, ale żeby zapewniał bezpieczeństwo żywności i rozwój polskiej wsi i rolnictwa.
Borowiec zwracał uwagę na zniesienie obowiązkowego ugorowania 4 proc. gruntów, uproszczenie zasad zmianowania upraw oraz brak sankcji dla najmniejszych gospodarstw. Efektem tych działań, jak zaznaczył, było niemal 100 proc. wypłat zaliczek dla rolników do końca listopada.

Zbigniew Micał: Bezpieczeństwo żywnościowe kluczowe
Z kolei dyrektor Podkarpackiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego Zbigniew Micał podkreślał, że obok bezpieczeństwa militarnego, równie istotne jest bezpieczeństwo żywnościowe.
– Nie możemy dopuścić do tego, by polski rolnik konkurował z tańszą produkcją z krajów, gdzie nie obowiązują te same normy – mówił, odnosząc się do importu żywności i umów handlowych, takich jak Mercosur.
Pochwalił też inwestycje obecnego rządu w edukację i innowacje w rolnictwie, m.in. przyjęcie 50 hektarów gruntów od KOWR-u pod działalność szkoleniową, nie tylko dla rolników, ale też dla uczniów szkół zawodowych.
– Kupiliśmy najnowszy kombajn do zbioru poletkowego, co pozwoli nam wygenerować najlepsze odmiany, które będą służyć nie tylko na Podkarpaciu, ale w całej Polsce. To jest bardzo ważne. Zmienia się klimacie, musimy być na to gotowi.

Dominik Błaszczyk: Przywróciliśmy realne bezpieczeństwo
Na koniec dzisiejszej konferencji w Rzeszowie o bezpieczeństwie wewnętrznym mówił Dominik Błaszczyk, dyrektor biura poselskiego Adama Dziedzica. Jak zaznaczył, jednym z kluczowych kroków obecnego rządu, było przywrócenie zlikwidowanych w 2017 roku delegatur Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego.
– Tu stała się rzecz bardzo niebezpieczna, bo w chwili napięć między państwami, w chwili Kiedy Rosja już dokonała aneksji Krymu, rząd Prawa i Sprawiedliwości, a konkretnie premier Beata Szydło, zdecydował się zlikwidować 10 delegatur ABW, w tym w województwie podkarpackim, pozbawiając Polskę ochrony kontrwywiadowczej. Dziś te struktury zostały odbudowane, a nakłady na szkolenie funkcjonariuszy zwiększone – mówił.
Błaszczyk odniósł się również do polityki migracyjnej, podkreślając, że zgodnie z obietnicą, Polska została wyłączona z mechanizmu relokacji migrantów, a granice i rynek pracy zostały uszczelnione.
– O tym, że obecna Koalicja 15 Października doskonale sobie radzi z szeroko rozumianą migracją, najlepiej świadczy cisza w mediach społecznościowych polityków Konfederacji, a także polityków Prawa i Sprawiedliwości, zwłaszcza tych, którzy chcą poniekąd naśladować Konfederację.
Bądź na bieżąco. Polub To Rzeszów na Facebooku, obserwuj nas na Instagramie.