
W związku z przypadkami pryszczycy u zwierząt na Słowacji i Węgrzech, służby na Podkarpaciu wprowadziły intensywne środki zapobiegawcze. Czy choroba może zagrozić Polsce?
Spis treści:
Pryszczyca to jedna z najgroźniejszych chorób zwierzęcych, która może rozprzestrzeniać się na duże odległości. Po raz ostatni w Polsce odnotowano ją w 1971 roku, jednak teraz pojawiła się w Niemczech, a w marcu wykryto ogniska na Węgrzech i Słowacji.
W odpowiedzi na zagrożenie, polskie służby weterynaryjne podjęły intensywne działania zapobiegawcze.
Kontrole na granicach, wzmożony nadzór na Podkarpaciu
Inspekcja Weterynaryjna od stycznia działa w stanie podwyższonej gotowości. Szczególną uwagę poświęcono przejściu granicznemu w Barwinku, gdzie dokładnie sprawdzane są pojazdy przewożące bydło, owce, kozy i świnie.
SPRAWDŹ: Kleszcze już atakują. Jak chronić psy i koty przed groźnymi chorobami?
Nadzorem zostały również objęte transporty żywności pochodzenia zwierzęcego – mięsa, mleka i przetworów, które nie przeszły obróbki termicznej. W razie potrzeby pojazdy są kierowane na dezynfekcję.
Oprócz kontroli granicznych, na Podkarpaciu monitorowany jest również wewnętrzny obrót zwierzętami i produktami pochodzenia zwierzęcego. Inspektorzy sprawdzają targowiska, a hodowcy są zobowiązani do zgłaszania wszelkich niepokojących objawów chorobowych u zwierząt. Wojewódzki Lekarz Weterynarii podkreśla, że kluczowe jest szybkie wykrycie potencjalnego zagrożenia.
Pryszczyca. Jakie są objawy?
Dla hodowców, myśliwych i lekarzy weterynarii organizowane są szkolenia na temat pryszczycy. Do tej pory odbyło się już 117 spotkań, a kolejne są planowane w najbliższych dniach. Na Podkarpaciu utworzono także największy w kraju magazyn epizootyczny, wyposażony w środki dezynfekcyjne, odzież ochronną i sprzęt do zwalczania chorób zakaźnych zwierząt.
Służby weterynaryjne apelują do rolników o szczególną ostrożność i obserwację zwierząt. W przypadku zauważenia objawów pryszczycy, takich jak gorączka, pęcherze w okolicach pyska i nóg czy problemy z chodzeniem, konieczne jest natychmiastowe zgłoszenie tego faktu odpowiednim instytucjom.
Polska bezpieczna, ale czujna
Na ten moment w Polsce nie odnotowano przypadków pryszczycy. Wojewoda podkarpacka Teresa Kubas-Hul zapewnia, że sytuacja jest monitorowana na bieżąco.
– Na ten moment jesteśmy całkowicie bezpieczni. Choroby nie ma na Podkarpaciu i mam nadzieję, że tak zostanie. Sprawę traktujemy jednak bardzo poważnie, dlatego jesteśmy gotowi na wszelkie ewentualności. Scenariusze na wypadek wykrycia przypadków zakażenia zwierząt także są opracowane, ale mam nadzieję, że nie będziemy musieli ich realizować – podsumowuje.
Chcesz wiedzieć więcej? Polub To Rzeszów na Facebooku.