
Magdalena Biejat, wicemarszałkini Senatu i kandydatka na urząd prezydenta Polski, mówiła w Rzeszowie o kobietach, mieszkaniach na wynajem, bankach i podatkach. Na spotkanie z nią przyszło kilkadziesiąt osób.
Spis treści:
Magdalena Biejat odwiedziła Rzeszów w dniach 10 i 11 marca. Wczorajsze spotkanie z wyborcami odbyło się w siedzibie Nowej Lewicy przy ul. ks. Jałowego. Przyszło na nie sporo mieszkańców Rzeszowa. Co ważne – nie tylko osoby starsze, ale też i młodzież.
Magdalena Biejat na początek zaprezentowała swój program wyborczy, w którym skupia się m.in. na prawach kobiet. Widać, że jest świadoma tego, że ostatnie wybory samorządowe „wygrały” kobiety, które chcą równego traktowania oraz uregulowania spraw związanych z aborcją.
Pętla kredytowa, za pozwoleniem państwa
Wicemarszałkini dużo mówiła o bezpieczeństwie, które według niej, obywatelom powinno zapewnić państwo. Zwracała uwagę, że podstawę stanowi tu dostęp do mieszkań, a co za tym idzie wartość kredytów, których oprocentowanie powoduje, że są jednymi z najwyższych w Europie.
– Nawet ten, kto ma szansę na dostanie takiego kredytu, kto zarabia wystarczająco dużo, żeby mieć zdolność kredytową, bierze sobie na szyję pętlę, która potem wisi nad nim przez lata – mówiła, dodając, że jest to pętla ukręcona przez banki za pozwoleniem państwa.
Wparcie samorządów w budowie tanich mieszkań
Magdalena Biejat w Rzeszowie podkreślała, że lewica chce wspierać samorządy i zachęcać je do budowy tanich mieszkań pod wynajem. Ale mają być one ładne i nowoczesne – dostępne zarówno dla rodzin z dziećmi, jak i dla samotnych matek. Jako przykład podała powstające we Włocławku i Dąbrowie Górniczej osiedla socjalne.
ZOBACZ TEŻ: 900 tys. zł dla PKOl. Platforma Obywatelska krytykuje uchwałę, marszałek się broni
Mówiła, że jeśli zostanie prezydentką nie będzie czekać, aż rząd przestanie się bać banków, lobbystów i deweloperów. Podkreślała, że banki mają prawo zarabiać, ale nie kosztem życia i dostępu do mieszkań Polaków.
Zaproponowała też by zrezygnować z obowiązkowej obecnie składki zdrowotnej, a służbę zdrowia finansować bezpośrednio z budżetu państwa. Według niej, podatek na służbę zdrowia powinny odprowadzać większe firmy.
Z uśmiechem na Targowej
Dziś, we wtorek 11 marca, Magdalena Biejat spotkała się m.in. z prezydentem Rzeszowa Konradem Fijołkiem oraz mieszkańcami miasta na Hali Targowej. Fijołek, kiedyś działacz lewicy, dziś nie ukrywa, że w wyborach popiera prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego. Jednak pokazał się z lewicową kandydatką na konferencji prasowej.
Mieszkańcy Rzeszowa do Magdaleny Biejat w większości byli nastawieni przychylnie, a samej kandydatce, podczas spaceru na Targowej uśmiech nie znikał z twarzy. Nie bała się podawać dłoni i odpowiadać na trudne pytania.
Obrona cywilna ważniejsza od szkoleń wojskowych
Podczas konferencji prasowej w Rynku, Magdalena Biejat wspominała m.in o zaproponowanym przez rząd szkoleniu wojskowym, które według niej powinno zostać zastąpione ważniejszym – szkoleniem z obrony cywilnej.
– Potrzebujemy szkolenia cywilów z pierwszej pomocy, z rozpoznawania sygnałów alarmowych, ze współpracy ze służbami, z tego, gdzie szukać informacji o schronach, o ile w ogóle takie schrony są w okolicy – wyliczała.
Jak mówiła, w razie ewentualnego wybuchu wojny, większość społeczeństwa pozostanie w swoich miejscach zamieszkania, a nie będzie wstępować do wojska. Dlatego rząd powinien dać im odpowiednie środki, żeby wiedzieli jak mają sobie poradzić w sytuacji kryzysowej.
Magdalena Biejat w Rzeszowie: Nikt nie będzie nam mówił jakie podatki możemy wprowadzać
Komentowała też słowa przyszłego ambasadora USA w Polsce, który skrytykował polski rząd za chęć wprowadzenia cyfrowego podatku od przychodów lub zysków big techów – takich jak Google czy Meta. Tom Rose zaapelował aby odwołać ten podatek, w przeciwnym razie prezydent Trump weźmie odwet.
Biejat stwierdziła, że jest to groźba, a Polska nie jest niczyją kolonią i „nikt nie będzie nam mówił jakie podatki możemy wprowadzać”. Kandydatka na prezydentkę dodała, że wszystkie wielkie korporacje, które wypracowują zyski w Polsce, powinny się dokładać do naszego budżetu.
Sondaże pokazują, że Magdalena Biejat w nadchodzących wyborach ma niewielkie szanse na to, by objąć urząd prezydenta RP. Według badań opinii publicznej zagłosować chce na nią ok. trzech procent społeczeństwa. Kandydatka mówi, że jej to nie demotywuje do działania.
Bądź na bieżąco! Dołącz do naszej społeczności na Facebooku!