64-letnia rzeszowianka zaufała mężczyźnie poznanemu w sieci. Straciła 220 tys. zł
Poznała go przez Internet. Miał być obcokrajowcem, szukał kontaktu, opowiadał o sobie, zyskał zaufanie. W końcu poprosił o pieniądze. 64-letnia rzeszowianka przelała mu łącznie aż 220 tysięcy złotych.
To Rzeszów · 24 lipca 2025
Kilka dni temu do policjantów na Nowym Mieście zgłosiła się kobieta, która podejrzewała, że padła ofiarą oszusta, którego kilka miesięcy wcześniej poznała przez internet. Mężczyzna długo budował relacje z kobietą, opowiadał jej o sobie i swojej pracy. Przekonał, że choć na stałe mieszka w Polsce, to aktualnie znajduje się na kontrakcie w jednym z krajów południowo-zachodniej Azji.
W sumie przelała 220 tys. zł
– Po kilku miesiącach znajomości poprosił kobietę o pożyczenie pieniędzy. Podał jej numer rachunku bankowego, na który wpłaciła 10 tysięcy euro. Potrafił też wytłumaczyć, dlaczego numer konta widnieje na dane innej osoby – relacjonuje podkom. Magdalena Żuk z biura prasowego Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie.
Na jednorazowej pożyczce się nie skończyło. Gdy oszust prosił o kolejne przelewy, przekonywał kobietę, że całą sumę zwróci, gdy tylko wróci do Polski. Jako „gwarancję” podał jej dostęp do konta bankowego, na którym widniała spora suma.
ZOBACZ TEŻ: Włamywał się do szafek i okradał kolegów z pracy. Brał gotówkę i cenne przedmioty
Mieszkanka Rzeszowa nie podejrzewając niczego złego przelała oszustowi w sumie 220 tysięcy złotych. Dopiero krewny 64-latki, gdy dowiedział się o całej sprawie, kazał kobiecie pójść na policję.
Nie ufaj nieznajomym
Policja przypomina: nie przekazujmy pieniędzy osobom nieznajomym. Nieważne czy taka osoba przychodzi do nas osobiście, czy też prosi o internetowy przelew. To najczęściej oszuści, którzy manipulują i wykorzystują emocje, by osiągnąć swój cel.
– W kontaktach z osobami obcymi stosujmy zasadę ograniczonego zaufania. Czerwona lampka powinna się zaświecić zwłaszcza wtedy, gdy nieznajoma nam osoba prosi o pomoc finansową. Powinien być to dla nas pierwszy sygnał, że prawdopodobnie jest to przestępca, który chce nas oszukać – ostrzega Magdalena Żuk.



