Przejdź do treści
Na żywo
Lubię to
Śmiech
Złość
Płacz
Super
Gorący tematPolityka i samorząd

300 tys. rocznie płacimy na biuro widmo Zbigniewa Ziobry w Rzeszowie. Pieniądze są, ludzi brak

Drzwi zamknięte, telefony milczą, a na korytarzu głucha cisza. Tak wygląda biuro poselskie Zbigniewa Ziobro w Rzeszowie, które – przynajmniej formalnie – działa i jest finansowane z publicznych pieniędzy. Sprawdziliśmy, za co dokładnie płacą podatnicy.

7 kwietnia 2026
Debata
Paulina BajdaPaulina Bajda · 7 kwietnia 2026
Udostępnij
Skopiowano!
tablica na kamienicy przy ul. Hetmańskiej w Rzeszowie
Biuro poselskie Zbigniewa Ziobry jest zamknięte na głucho, a pieniądze na jego utrzymanie wciąż płyną z naszych kieszeni. | Fot.Paulina Bajda

Drzwi zamknięte, telefony milczą, a na korytarzu głucha cisza. Tak wygląda biuro poselskie Zbigniewa Ziobro w Rzeszowie, które – przynajmniej formalnie – działa i jest finansowane z publicznych pieniędzy. Sprawdziliśmy, za co dokładnie płacą podatnicy.


Poseł Zbigniew Ziobro chętnie kreował się na „szeryfa”, który bez wahania, publicznie rozlicza innych. Dziś sam znalazł się w zupełnie innej roli. Polityk przebywa na Węgrzech, gdzie otrzymał azyl polityczny od rządu Viktora Orbána.

W Polsce jest poszukiwany w związku ze śledztwem dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości. Prokuratura zarzuca mu m.in. nadużycie władzy i nieprawidłowości przy wydawaniu pieniędzy publicznych – łącznie mówi się o 26 czynach, w tym także o kierowaniu zorganizowaną grupą przestępczą.

Podkarpacie? Tylko adres w kampanii

Poseł Ziobro, który w naszym regionie miał pierwsze miejsce na liście sejmowej i zdobył tu ponad 74 tys. głosów, na Podkarpaciu nie był już lata. Rzeczywiście długo chorował, ale po powrocie do zdrowia swoich wyborców ani razu nie odwiedził.

Ziobro nie uczestniczy też w posiedzeniach Sejmu, nie pracuje w komisjach. Jest aktywny tylko w mediach społecznościowych, gdzie komentuje sytuację polityczną w Polsce. Można więc powiedzieć, że wyborcy z Podkarpacia mają posła, ale tylko w wersji online.

Ostatni wpis w mediach społecznościowych posła z 2 kwietnia 2026 roku, promował… Viktora Orbána.

Biuro Zbigniewa Ziobry w Rzeszowie jest, pracowników brak

Myśleliśmy, że chociaż pracownicy biura poselskiego w Rzeszowie pilnują tego, co się dzieje na jego politycznym podwórku. Niestety. W internecie znaleźliśmy kilka numerów telefonów do biura byłego ministra sprawiedliwości – wszystkie głuche.

Dlatego w czwartek, 2 kwietnia, postanowiliśmy sprawdzić, jak wygląda działalność biura poselskiego, które mieści się przy ul. Hetmańskiej w Rzeszowie. Na miejscu ochroniarz bez problemu wpuścił nas do budynku, wręczył kartę do otwierania drzwi i pokierował na pierwsze piętro.

A tam… Głucha cisza.

Biuro poleskie Zbigniewa Ziobry przy Hetmańskiej w Rzeszowie znajduje się na samym końcu ciemnego korytarza. | Fot. Paulina Bajda

Tylko adres w dokumentach

Na korytarzu znajduje się kilka biur poselskich polityków Prawa i Sprawiedliwości. Pierwsze, najbardziej słoneczne i eksponowane to europosła Daniela Obajtka, który kiedyś też sporo czasu spędził na Węgrzech, chroniąc się przed polskim wymiarem sprawiedliwości u przyjaciela Vladimira Putnia. Przebywał tam do czasu uzyskania mandatu do parlamentu europejskiego, a tym samym chroniącego go immunitetu.

Dalej są biura m.in. posła Krzysztofa Sobolewskiego, europosła Bogdana Rzońcy, posła Marcina Warchoła i na samym końcu, w ciemniejszej części korytarza – zamknięte na głucho biuro byłego prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry. Na tablicy tylko imię i nazwisko posła. Brak informacji o godzinach pracy i adresu e-mail, czy numeru kontaktowego.

Ale aby być sprawiedliwym – wszystkie drzwi do biur posłów Prawa i Sprawiedliwości były zamknięte na głucho. Chociaż inni posłowie PiS są aktywni i widoczni w terenie.

U Ziobry telefon podany w internecie milczy, a dziennikarze od miesięcy nie dostali żadnej informacji prasowej z biura poselskiego. Trudno oprzeć się wrażeniu, że to nie biuro, a tylko adres w dokumentach potrzebny do sejmowych rozliczeń.

rzeszowskie biuro europosła Obajtka
Na biurze europosła Obajtka są podane godziny otwarcia i kontakt. | Fot. Paulina Bajda

300 tysięcy złotych za ciszę?

Warto przypomnieć, że polscy posłowie miesięcznie otrzymują na prowadzenie biur poselskich około 25 tys. zł. Jak łatwo policzyć, to nawet 300 tys. zł rocznie z publicznych pieniędzy. Z naszych podatków.

W przypadku Ziobry mówimy o jednym biurze. Jednym, które, jak pokazuje rzeczywistość, nie prowadzi widocznej działalności, nie wymaga ani obecności posła, ani aktywności jego współpracowników. Powstaje więc pytanie: czy podatnicy powinni finansować biuro, które faktycznie nie funkcjonuje?

Marszałek Czarzasty zareagował… tylko częściowo

Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty już w marcu zdecydował o ograniczeniu wynagrodzenia Ziobry.

– Będzie dostawał od tego momentu 1350 zł. Dla mnie za dużo, jak na Ziobrę – mówił.

Polityk stracił dietę i 90 proc. uposażenia. Ale biuro poselskie ma się dobrze, przynajmniej finansowo, bo pieniądze na utrzymanie nadal są wypłacane.

W związku z tym wysłaliśmy do marszałka Czarzastego pytania:

  • na jakich zasadach działają biura poselskie?
  • jak kontrolowana jest ich działalność?
  • czy można odebrać finansowanie, jeśli biuro istnieje tylko na papierze?
  • czy w tej sprawie zostanie wszczęte postępowanie sprawdzające?

Na odpowiedzi czekamy.

Szeryf Ziobro ukrywa się na Węgrzech, a jego kampanijne hasła to tylko puste slogany. | Fot. X,com/Zbigniew Ziobro

Inne biura działają normalnie

Na tle innych parlamentarzystów z regionu sytuacja wygląda jeszcze bardziej wyraźnie. Na stronie sejmowej sprawdziliśmy informacje jakie o swoich biurach podają inni podkarpaccy posłowie.

  • Zdzisław Gawlik (KO) prowadzi dwa biura – w Tarnobrzegu i Rzeszowie. Na stronie Sejmu znajduje się pełna lista współpracowników, którzy odbierają telefony.
  • Adam Dziedzic (PSL) ma cztery biura – w Rzeszowie, Sanoku, Przemyślu i Ropczycach. Regularnie zwołuje konferencje prasowe w rzeszowskim biurze, a asystenci wciąż rozsyłają informacje prasowe.
  • Bartosz Romowicz (Trzecia Droga) prowadzi trzy biura – w Ustrzykach Dolnych, Brzozowie i w Sanoku. Tu informacje do mediów też płynął bez przeszkód.
  • Paweł Kowal (KO) ma dwa biura poselskie – w Warszawie i w Rzeszowie. Oba aktywne, a współpracownicy regularnie kontaktują się z mediami.
  • Również Ewa Leniart (PiS) prowadzi cztery biura i regularnie komunikuje się z mediami, zwołując nawet kilka konferencji prasowych w tygodniu. Posłanka regularnie uczestniczy też w pracach podkarpackiego sejmiku.

Podsumowując – we wszystkich przypadkach dostępne są dane współpracowników, telefony są odbierane, a biura funkcjonują.

Zbigniew Ziobro: Pracuję z zagranicy

Ziobro przekonuje, że pracuje z zagranicy. Tyle że z perspektywy Podkarpacia trudno znaleźć efekty. Bo jeśli jego działalność poselska sprowadza się do wpisów w mediach społecznościowych, braku obecności w regionie i nieczynnego biura, to pojawia się pytanie: czy mandat posła jest faktycznie wykonywany?

Czy poseł powinien otrzymywać publiczne pieniądze na biuro, które nie działa? A może któremuś z naszych czytelników udało się skontaktować z pracownikami posła Ziobry? Czekamy na informacje.


Co o tym myślisz? Zostaw komentarz, napisz maila na re******@*******ow.pl, albo skontaktuj się z nami w mediach społecznościowych.

Lubię to
Śmiech
Złość
Płacz
Super
Komentarze

Komentarze0

Powiązane artykuły

Niezbędne cookies działają zawsze. Za Twoją zgodą sprawdzamy też, jak korzystasz ze strony - zapisujemy przebieg wizyty i kliknięcia, żeby ją poprawiać. Robi to dostawca spoza EOG, a zgodę wycofasz w stopce. Polityka prywatności, Polityka cookies.