
Żłobek, przedszkole i pustostan padły ofiarą 41-letniego mieszkańca Rzeszowa, który uzbrojony w pałkę rozbijał witryny okienne. Na szczęście jest już w rękach policji.
Końcówka listopada na osiedlu generała Andersa w Rzeszowie upłynęła pod znakiem niecodziennego wandalizmu. 41-letni mieszkaniec osiedla postanowił wziąć sprawy w swoje ręce – a konkretniej w jedną rękę. Trzymał w niej pałkę, którą wybijał szyby w lokalach na ul. Ofiar Katynia.
– Takie niepokojące zgłoszenie otrzymał dyżurny z komisariatu na ulicy Wołyńskiej. Według naocznego świadka. We wskazany rejon dyżurny natychmiast wysłał policyjny patrol – informuje rzecznik prasowy rzeszowskiej policji.
Na miejscu zastali powybijane szyby w żłobku i przedszkolu. Kilkanaście metrów dalej ofiarą wandala padł też pusty lokal w przejściu bloku. Straty oszacowano łącznie na blisko 4 tysiące złotych.
Podejrzany: Nic nie pamiętam
Kryminalni od razu wzięli się do pracy. Analizowali dowody, zabezpieczali nagrania, zbierali informacje – wszystko po to, by namierzyć wandala. I udało się. We wtorek mundurowi zapukali do mieszkania podejrzanego i zatrzymali 41-latka.
W komisariacie usłyszał zarzut zniszczenia mienia, ale… nie przyznał się do winy. Jego linia obrony? „Nie pamiętam” – stwierdził, odmawiając składania wyjaśnień.
Teraz sprawą zajmie się sąd.