
W ubiegłym roku niemal 30 tysięcy mieszkańców Podkarpacia skorzystało z pomocy specjalisty z powodu epizodu depresyjnego. W Dniu Walki z Depresją eksperci przypominają, że ta choroba nie zawsze zaczyna się od wyraźnego smutku. I wyjaśniają, na co zwrócić uwagę.
Spis treści:
23 lutego obchodzimy Ogólnopolski Dzień Walki z Depresją. To dzień, który ma zwiększać świadomość społeczną i przełamywać stereotypy dotyczące zdrowia psychicznego.
Święto zostało ustanowione w 2001 roku przez Ministra Zdrowia. Jego celem jest podkreślenie, że depresja może dotknąć każdego. Niezależnie od wieku, płci czy sytuacji życiowej.
– To dzień solidarności z osobami chorującymi, ale także moment, by przypomnieć, jak ważna jest wczesna reakcja i dostęp do profesjonalnej pomocy – podkreśla Karolina Kostkiewicz z Podkarpackiego NFZ. – Szukanie pomocy to oznaka odwagi, a nie słabości.
Depresja to nie tylko smutek
Jak wyjaśnia Martyna Szubart, psycholog z Fundacji Pro-Fil, depresja często rozwija się w sposób trudny do zauważenia. Nie zawsze zaczyna się od wyraźnego obniżenia nastroju. Czasem pierwsze sygnały są subtelne i dotyczą codziennego funkcjonowania.
Eksperci wskazują na pięć obszarów, które mogą świadczyć o rozwijającej się chorobie.
1. Utrata radości i zaangażowania
Jednym z najczęstszych objawów jest anhedonia, czyli utrata zdolności do odczuwania przyjemności. To, co wcześniej cieszyło i motywowało, przestaje mieć znaczenie. Pojawia się poczucie „odcięcia”, brak energii i spadek motywacji.
Ważne jest odróżnienie depresji od zwykłego zmęczenia czy kryzysu sytuacyjnego. W depresji utrata radości utrzymuje się co najmniej dwa tygodnie i nie mija po odpoczynku.
2. Surowy dialog wewnętrzny
W depresji zmienia się sposób myślenia o sobie. Pojawia się bezlitosna, uogólniająca krytyka i podważanie własnej wartości.
Zjawisko to opisuje tzw. negatywna triada poznawcza Aarona Becka obejmująca negatywne przekonania o sobie, świecie i przyszłości. Osoba zaczyna myśleć: „jestem niewystarczający”, „świat jest niebezpieczny”, „nic się nie zmieni”.
3. Spadek energii i trudność w działaniu
Codzienne czynności zaczynają wymagać ogromnego wysiłku. Wstanie z łóżka, przygotowanie posiłku czy wykonanie telefonu stają się wyzwaniem.
Powstaje błędne koło: brak energii – odkładanie obowiązków – poczucie winy – spadek samooceny – jeszcze mniejsza motywacja.
4. Przytłoczenie albo emocjonalna pustka
Depresja może objawiać się zarówno nadmiarem emocji (płaczliwość, napięcie, poczucie winy), jak i zobojętnieniem. Często osoby chore opisują stan, w którym „nic się nie dzieje” – brakuje radości, spontaniczności, ekscytacji.
5. Utrata poczucia sensu i wiary w przyszłość
Pojawia się trudność w wyobrażaniu sobie przyszłości. Marzenia i plany przestają mieć znaczenie, zanika poczucie wpływu. To stan przypominający wyuczoną bezradność – przekonanie, że działanie nie ma sensu.
– W depresji problemem nie jest brak celu, ale brak połączenia emocji z planami – podsumowuje Martyna Szubart.
Depresja na Podkarpaciu dotyka tysięcy osób
Statystyki pokazują skalę problemu. Jak informuje Rafał Śliż, rzecznik prasowy podkarpackiego NFZ, w ubiegłym roku jeden epizod depresyjny był powodem wizyty u specjalisty aż 29 879 pacjentów z regionu.
Najliczniejszą grupę stanowią osoby w wieku 45 – 54 oraz 55 – 64 lat. Dzieci to 2,9 proc. pacjentów, a osoby powyżej 75. roku życia – 10,4 proc.
– Depresja nie patrzy w kalendarz. Zawsze gdy potrzebujemy pomocy lub czujemy, że sami nie poradzimy sobie z problemem, warto zwrócić się do specjalistów – podkreśla rzecznik NFZ.
Z depresją nie trzeba zmagać się samotnie
Rozmowa, wsparcie bliskich i szybka reakcja mogą być pierwszym krokiem do poprawy samopoczucia i powrotu do zdrowia. Depresja jest chorobą, którą można skutecznie leczyć, zarówno farmakologicznie, jak i psychoterapeutycznie.
Ogólnopolski Dzień Walki z Depresją to dobry moment, by zatrzymać się na chwilę i zapytać – siebie lub bliskich – jak naprawdę się czujemy. Czasem jedno pytanie i uważna rozmowa mogą uruchomić proces, który zmieni czyjeś życie.

