
25-letni mieszkaniec gminy Sędziszów Małopolski trafił do aresztu po tym, jak miał pobić mężczyznę i próbować wymusić od niego pieniądze. Sprawę prowadzi Prokuratura Rejonowa w Ropczycach.
Spis treści:
Do zdarzenia doszło w nocy z 31 stycznia na 1 lutego 2026 roku na terenie gminy Ropczyce. Z ustaleń śledczych wynika, że podejrzany przyszedł do miejsca, w którym przebywał pokrzywdzony.
– Po zadaniu mu kilku uderzeń pięścią w głowę oraz kierowaniu wobec niego gróźb spowodowania obrażeń ciała, zażądał wydania kwoty 500 zł w związku z uprzednim zakupem środków odurzających – przekazał prokurator Krzysztof Ciechanowski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie.
Do przekazania pieniędzy jednak nie doszło.
– Z uwagi na stan psychofizyczny pokrzywdzonego, żądanie to nie zostało zrealizowane – wyjaśnia rzecznik.
Nagranie trafiło do rodziny
Sprawca miał nagrywać całe zdarzenie telefonem. Później – jak ustalili śledczy, wysłał film siostrze pokrzywdzonego.
Prokurator mówi, że na początku postępowania pojawiły się trudności dowodowe.
– Z uwagi na postawę pokrzywdzonego, prawdopodobnie spowodowaną obawą przed sprawcą, nie było możliwe zgromadzenie wystarczającego materiału dowodowego – wyjaśnia prokuratura.
Dopiero późniejsze czynności pozwoliły na postawienie zarzutów.
Podejrzany już wcześniej miał problemy z prawem
Jak informuje prokuratura, to nie pierwsza sprawa 25-latka.
– Prokuratura Rejonowa w Ropczycach w ubiegłym roku nadzorowała postępowanie przeciwko Kamilowi O. dotyczące posiadania znacznej ilości środków odurzających oraz prowadzenia pojazdu w stanie po użyciu środków odurzających – przekazał rzecznik.
W tamtej sprawie mężczyzna został nieprawomocnie skazany na ponad dwa lata więzienia.
Sąd zdecydował o areszcie
Podejrzany został zatrzymany i przesłuchany. Przyznał się do zarzucanego czynu, choć – jak zaznaczają śledczy, jego wyjaśnienia tylko częściowo pokrywają się z zebranymi dowodami.
Prokuratura wystąpiła o jego tymczasowe aresztowanie.
– W dniu 13 marca 2026 r. Sąd wniosek ten uwzględnił w całości – poinformował rzecznik.
Mężczyzna najbliższe miesiące spędzi w areszcie. Za zarzucane mu przestępstwo grozi od roku do 10 lat więzienia.
