
W komisji konkursowej, która wybierała dyrektora Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Rzeszowie zasiadało sześć osób. Tylko jedna nie była pracownikiem Uniwersytetu Rzeszowskiego. Tymczasem na to stanowisko rekomendowano jednego z pracowników uczelni. Czy w takim przypadku komisja była bezstronna?
Spis treści:
Rozmowy z osobami, które kandydowały na stanowisko Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Rzeszowie odbyły się 24 marca. Wzięło w nich udział dziewięciu, spośród dwunastu zakwalifikowanych kandydatów, m.in. obecnie pełniący obowiązki dyrektora USK Wojciech Zawalski oraz kanclerz UR Marcin Rusiniak.
W komisji przeważali pracownicy UR
W komisji zasiadło sześć osób, z czego aż pięć pracuje na Uniwersytecie Rzeszowskim, który sprawuje pieczę nad szpitalem. W jej skład weszli:
- przewodniczący – dr hab. Józef Cebulski, prof. UR
oraz członkowie komisji:
- przedstawiciel rektora UR – mgr Karina Ukraińska,
- prof. dr hab. n. med. Artur Mazur, prof. UR,
- dr hab. n. med. Rafał Podgórski, prof. UR,
- dr hab. Krzysztof Bochenek, prof. UR,
- prof. UR i przedstawiciel Rady Społecznej przy Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym im. Fryderyka Chopina w Rzeszowie Mateusz Miller.
Komisja czterema głosami na stanowisko dyrektora USK rekomendowała Rusiniaka.
Szpital nie komentuje, uniwersytet milczy
Już dwa dni później do naszej redakcji dotarły informacje, że członkowie komisji starli się przy wyborze nowego dyrektora, a jego wybór mógł być podyktowany miejscem, w którym jest zatrudniony.
Pytania w tej sprawie już 26 marca wysłaliśmy do rzecznika Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego i rzecznika uniwersytetu.
Pierwszy – Andrzej Sroka – poinformował nas, że wyboru nowego dyrektora nie skomentuje, bo szpital nie ma żadnych informacji nt. tego kogo rekomendowała komisja i sam chętnie się dowie, kto został wybrany na dyrektora placówki, w której pracuje.
Rzecznik Uniwersytetu Rzeszowskiego – również członek komisji – dr hab. Krzysztof Bochenek, na nasze pytania nie odpisał do czasu publikacji artykułu. Chcieliśmy wiedzieć:
- ile osób startowało w konkursie,
- kogo rekomendowano na stanowisko dyrektora USK i dlaczego,
- jak teraz będą wyglądać procedury,
- od kiedy nowy dyrektor obejmie stanowisko
- i kto zasiadał w komisji konkursowej.
POLECAMY: 614 tys. zł wydało miasto na hotele. Czy to naprawdę dużo?
Profesor Bochenek skontaktował się z naszą redakcją dopiero 1 kwietnia, ponaglony sms-em.
– Rektor Uniwersytetu Rzeszowskiego, prof. Adam Reich, obecnie czeka na ewentualne odwołania do rozstrzygnięć konkursu i dopiero potem będą decyzje – skwitował krótko, obiecując, że na pytania jednak odpowie.
Nie odpowiedział.
Procedury trwają
Jak napisała rzeszowska Gazeta Wyborcza: „zgodnie z procedurą, ostatecznego wyboru dokonuje rektor Uniwersytetu Rzeszowskiego, któremu podlega szpital. Zanim to się stanie, uczestnicy konkursu mają dwa tygodnie na złożenie ewentualnych odwołań od postępowania konkursowego.
Jak zapowiada prof. Adam Reich kandydata oficjalnie przedstawi w przyszły wtorek. Tymczasem wstępnie przestawił mu propozycję objęcia stanowiska dyrektora USK”.
Interpelacja i kontrola poselska
Wątpliwości dotyczące przebiegu konkursu dotarły też do posła Konfederacji Michała Połobuczka.
– Złożyłem interwencję poselską do Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego ws. pilnej kontroli postępowania konkursowego na dyrektora Szpitala Klinicznego im. F. Chopina w Rzeszowie. Istnieje podejrzenie nepotyzmu i braku bezstronności komisji – napisał na Facebooku 28 marca polityk, publikując treść interwencji.
Dodał, że uczestnicy konkursu zostali poinformowani przez rektora Uniwersytetu Rzeszowskiego – Adama Reicha o tym, że ten na stanowisko dyrektora szpitala wybrał Marcina Rusiniaka – obecnego kanclerza UR.
Podkarpackie Centrum Medycyny Dziecięcej powstanie przy szpitalu na Lwowskiej
Połobuczek wniósł o unieważnienie przeprowadzonego postępowania konkursowego „ponieważ w składzie komisji znajdowali się pracownicy administracyjni uniwersytetu, którzy mogą służbowo podlegać kanclerzowi”, a dodatkowo wybrano kandydata bez doświadczenia w kierowaniu podmiotami leczniczymi.
Dziwi się, ponieważ wśród kandydatów na nowego dyrektora Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Rzeszowie znajdowali się doświadczeni managerowie z wieloletnim stażem na podobnych stanowiskach. Według niego „zachodzi podejrzenie poplecznictwa i braku bezstronności komisji”.
Dodatkowo w środę, 2 kwietnia, poseł chciał dokonać kontroli poselskiej w USK.
„Celem było zweryfikowanie statusu zatrudnienia prof. Adama Reicha oraz realizacji umów dotyczących badań klinicznych – w czasie, gdy pełni on funkcję Rektora Uniwersytetu Rzeszowskiego”.
– Niestety, odmówiono nam wglądu do umów, a pracownicy szpitala powołali się na przepisy RODO – poinformował polityk.
W związku z tym złożył oficjalne pismo w trybie interwencji poselskiej. Domaga się pełnych informacji i dokumentów.
– Oczekujemy na pilną odpowiedź ze strony szpitala. Sprawa dotyczy jawności, przejrzystości i potencjalnego konfliktu interesów – dlatego będziemy ją konsekwentnie monitorować – przekonuje poseł.
Rektor przygotowuje odpowiedź
Jak odpowiedział Gazecie Wyborczej prof. Adam Reich „nie ma podstaw do unieważnienia konkursu”, a on sam przygotowuje odpowiedź dla posła Połobuczka.
– Wybraliśmy najlepszego kandydata. Chcemy postawić na sprawne zarządzanie szpitalem, tak by usprawnić jego funkcjonowanie i nie tworzyć dodatkowych punktów zapalnych. Chcemy też pokazać, że jako uczelnia, jesteśmy w stanie dobrze zarządzać szpitalem – mówił Wyborczej rektor.
Nowy dyrektor, zgodnie z założeniami konkursu, ma objąć funkcję 30 kwietnia.

Stary dyrektor na zwolnieniu lekarskim
Pełniący obowiązki dyrektora od 13 listopada 2024 roku Wojciech Zawalski przebywa obecnie na zwolnieniu lekarskim.
To specjalista w dziedzinie położnictwa i ginekologi oraz ekspert zarządzania w ochronie zdrowia i transformacji systemów ochrony zdrowia. Stworzył pierwszy system opieki koordynowanej w Polsce, a jako menedżer tworzył i wdrażał nowe rozwiązania prawne i organizacyjne w obszarze opieki zdrowotnej. Wielokrotnie brał udział w pracach zespołów przy ministrze zdrowia.
Warto nadmienić, że kiedy objął swoje stanowisko w szpitalu uruchomiono pilotaż porodów ze znieczuleniem, a przy szpitalu otwarto również bezpłatną szkołę rodzenia.

Kanclerz z porządnym CV
Ale kanclerz UR Marcin Rusiniak CV ma również imponujące. Jak czytamy na stronie uniwersytetu: „to menadżer z wieloletnim doświadczeniem zawodowym. Absolwent Politechniki Śląskiej oraz University of Central Lancashire, gdzie ukończył studia na kierunku Master of Business and Administration”.
Pełnił funkcje w renomowanych firmach o zasięgu międzynarodowym. Od 2013 roku zasiada w zarządach spółek, pełniąc funkcję dyrektora zarządzającego. Pełnił również funkcję dyrektora generalnego na Afrykę Południową w jednym z amerykańskich koncernów.
Posiada doświadczenie w zarządzaniu zasobami ludzkimi i finansowymi oraz w przeprowadzaniu procesów zakupowych i restrukturyzacji spółek. W swojej pracy zawodowej był wielokrotnie wyróżniany za efektywne zarządzanie i osiągnięcia, w tym za najlepszego dyrektora zarządzającego w Europie.
W szpitalu wrze, komentować nikt nie chce
W szpitalu na Szopena wrze. Pracownicy są niepewni swojej przyszłości, a wśród plotek o ewentualnych kandydatach pojawiło się nawet nazwisko byłego wicemarszałka województwa Stanisława Kruczka. Z naszych informacji wynika jednak, że nie startował w tym konkursie.
O skomentowanie tematu poprosiliśmy kilka osób z Rzeszowa. Nikt niestety nie podjął tego tematu. Wszyscy mówią – „małe środowisko, wolę się w to nie mieszać”.
Masz ciekawy temat? Napisz do nas na: re******@to*******.pl, lub skontaktuj się przez Facebooka.