
Debata nad strategią rozwoju sportu w Rzeszowie trwała około godziny. Radni spierali się czy jest wystarczająco szczegółowo opracowana. Starali się udowodnić, że na sporcie znają się doskonale, próbując pouczać w tym temacie przewodniczącą komisji sportu, której w pewnym momencie puściły nerwy.
Spis treści:
Przyjęta dziś strategia wyznacza konieczne do zrealizowania działania miasta w zakresie rozwoju sportu i rekreacji w najbliższych dziesięciu latach. Określa też kierunki promocji aktywnego i zdrowego stylu życia. Przez kilka miesięcy przygotowywali ją naukowcy z Uniwersytetu Rzeszowskiego oraz Komisja Sportu, Turystyki i Rekreacji Rady Miasta Rzeszowa.
Strategia analizuje okres ostatnich kilku lat, a pomysłodawczynią jej stworzenia jest radna Marta Niewczas, przewodnicząca komisji sportu, a równocześnie wielokrotna medalistka i mistrzyni świata w karate tradycyjnym.
POLECAMY: Krystian Herba promuje jazdę miejską komunikacją. Co na to rzeszowianie?
Znajduje się tam m.in. analiza tego jak mieszkańcy Rzeszowa oceniają infrastrukturę sportowo-rekreacyjną w mieście oraz działalność klubów i stowarzyszeń sportowych. Policzono też organizowane przez miasto imprezy sportowe, zajęto się działalnością Miejskiego Ośrodka Sportu oraz Zespołu Szkół Sportowych.
Strategia ma zmienić myślenie o sporcie
Jak argumentowała Marta Niewczas – strategia ma zmienić myślenie o „polityce sportowej” miasta na najbliższe lata.
Przyjmując ją tworzymy misję Rzeszowa w zakresie sportu, pewien bilans otwarcia. Jest to taka konstytucja – akt, który wyznacza nam kierunek w myśleniu, w działaniu i w finansowaniu sportu na najbliższe dziesięć lat
mówiła.
Dodała, że strategia wskazuje mocne i słabe strony rozwoju sportu w mieście oraz priorytety. Mocno akcentuje też sport akademicki oraz m.in. program Rzeszowskiego Ambasadora Sportu.
– To też wolontariat, którego dziś w mieście nie ma, a tacy wolontariusze są nam bardzo potrzebni. Tym bardziej, że mamy trzydzieści tysięcy studentów, którzy rwą się do tego, żeby wspierać i pomagać – przekonywała radna Niewczas.
Marta Niewczas: To będzie nasza sportowa biblia
Z tej strategii środowisko sportowe będzie dumne. To będzie taka nasza biblia sportowa
mówiła Marta Niewczas.
Radna dodała, że na jej podstawie będzie też przygotowany budżet dla sportowców. I obiecała, że stanie na straży realizacji tej strategii i już na najbliższej komisji będzie ustalać z prezydentem oraz wydziałem sportu, co zostanie zmienione w następnym półroczu. Oraz, że będzie szczegółowo relacjonować radzie, co zostało zrobione w tym temacie.
– Jeszcze raz powtarzam, ta strategia to zmiana w sposobie myślenia, działania i finansowania. Jest tam również zapisane, że co roku będzie więcej pieniędzy na kluby sportowe, na aktywności, na promocję sportu osób niepełnosprawnych – wyliczała.

Jacek Strojny: Odesłać do komisji
Radny klubu Razem dla Rzeszowa i równocześnie wiceprzewodniczący Rady Miasta Rzeszowa Jacek Strojny mówił, że miał stosunek ambiwalentny do strategii, ale ją przeanalizował i nie jest do końca przekonany jak zagłosuje.
Stwierdził, że ma wątpliwości co do samego zastosowania badań, które wskazują priorytety strategii. Dodał, że według niego najpierw powinny się zebrać zespoły, które zdefiniują zadania. Nie podobały mu się również pewne sformowania zawarte w dokumencie mówiące o planach w inwestycje sportowe.
I stąd mój wniosek formalny, żeby wrócić jeszcze do komisji. Żeby spotkać się z osobami, które tworzyły ten dokument, porozmawiać jeszcze o kroku uzupełniającym i wiążącym z faktycznymi działaniami
stwierdził.
Chcesz wiedzieć więcej? Polub To Rzeszów na Facebooku.
Robert Kultys też ambiwalentnie
Radny Klubu Prawa i Sprawiedliwości Robert Kultys przyznał, że tak jak radny Strojny, miał ambiwalentne podejście do tej uchwały.
– Ale w momencie, gdy Marta zaczęła relacjonować, jak wygląda strategia, broniąc tego, że jest ogólna, to przypomniałem sobie, że jeszcze niedawno państwo domagali się, żeby inna uchwała była bardziej doprecyzowana w komisjach. Tak sobie pomyślałem, skoro jesteśmy dziś tacy drobiazgowi, skierujmy to do komisji i dopracujmy – powiedział.
Ignorancja miesza się z arogancją
Jego wypowiedź wyraźnie zdenerwowała radną Niewczas.
No tak, nie ma to jak słowo ambiwalentny. Powiem tak – ignorancja u pana z arogancją się miesza, więc ciężko mi powiedzieć, jak to nazwać, ale na pewno nie jest to słowo ambiwalentny
odpowiedziała ostro.
Dodała, że według niej, nie jest to czas i miejsce, żeby działać w myśl zasady „Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie”. Na koniec pytając wiceprzewodniczącego Strojnego – czy wie w ogóle czym jest w sporcie „spalony”.
Na sporcie wszyscy „się znają”
Radny Klubu Rozwój Rzeszowa Witold Walawender, który również zasiada w komisji sportu, podkreślał, że nie należy wchodzić w kompetencje osób, które się na sporcie znają.
– Naprawdę, wychodzimy tutaj na wielkich filozofów i znawców sportu, a tak naprawdę o tej strategii już wiele było mówione. Została ona przygotowana bardzo dobrze – oświadczył.
Poparła go radna Klubu PiS Krystyna Wróblewska, która również podkreśliła, że nad strategią pracowali fachowcy, a Polacy mają to do siebie, „że się na wszystkim znają”.
Znają się na edukacji, na sporcie, na gospodarce przestrzennej. Ja się na wszystkim nie znam. Ale uważam, że akurat na sporcie Marta się zna, bo jest byłym sportowcem i ja ufam akurat pani przewodniczącej, że będzie dobrze nad tym czuwać
mówiła.

To dokument kierunkowy ważny dla marki miasta
Na koniec głos w sprawie przyjęcia strategii zabrało dwóch wiceprezydentów. Grzegorz Wrona mówił, że chociaż strategia nie jest doskonała, to daje zaczyn do tego, żeby coś robić i jest ważna z punktu widzenia marki miasta.
– Możemy ją później udoskonalać, pewnie z nią dyskutować, ale dzięki temu, że jest, to daje nam jakiś krok do przodu – przekonywał radnych.
Wiceprezydent Marcin Deręgowski dodał, że strategia nie jest dokumentem, w których zapisane są konkretne inwestycje, działania i finansowanie, ponieważ o tym decyduje to, co jest zapisane w budżecie i Wieloletniej Prognozie Finansowej.
Jeżeli uważamy, że w strategii powinny być inwestycje, to błędnie uważamy. Strategia jest dokumentem kierunkowym i według niej będziemy realizować cele
– podkreślił.
Ostatecznie rzeszowscy radni nie zdecydowali się skierować uchwały do ponownego rozpatrzenia w komisji. Przyjęli ją 22 głosami za i 2 wstrzymującymi się.
– Rzeszów ma mocną strategię sportową – podsumował głosowanie prezydent Konrad Fijołek.