
Ministerstwo Klimatu i Środowiska ignoruje głosy mieszkańców Podkarpacia – twierdzą politycy Prawa i Sprawiedliwości. – Spośród 54 tys. opinii uwzględniono zaledwie 222 stanowiska. Pozostałe, zgodnie z narracją ministerstwa, zostały uznane za spam – mówiła podczas konferencji posłanka Ewa Leniart.
Decyzja minister klimatu Pauliny Hennig-Kloski o wstrzymaniu wycinki drzew na 20 tys. hektarów podkarpackich lasów wywołała falę protestów. Mieszkańcy, samorządowcy oraz przedsiębiorcy z branży leśnej wyrazili swój sprzeciw w trakcie konsultacji społecznych, jednak ministerstwo miało uwzględnić zaledwie 0,3% zgłoszonych opinii. Dlatego politycy PiS z regionu krytykują podejście resortu, zarzucając mu lekceważenie głosów obywateli. Podkreślają, że taka postawa godzi w zasady demokratycznego państwa prawa. Spór o przyszłość gospodarki leśnej na Podkarpaciu wciąż pozostaje nierozstrzygnięty.
Opinie mieszkańców Podkarpacia uznano za „spam”
Ograniczenia wycinki w lasach, które zapowiedziało Ministerstwo Klimatu i Środowiska, objęły drzewostany na terenie Bieszczad, Pogórza Przemyskiego i Beskidu Niskiego. Ministerstwo argumentowało swoją decyzję koniecznością ochrony przyrody, jednak opór społeczny był znaczny. Plan spotkał się z krytyką mieszkańców, lokalnych samorządów i przedsiębiorców z branży leśnej.
- POLECAMY: Pomnik w centrum Rzeszowa z planem zagospodarowania przestrzennego. Żeby nie można go było zburzyć
Konsultacje społeczne w tej sprawie odbyły się w czerwcu 2024 roku, jednak trwały zaledwie siedem dni. Nie zmienia to faktu, że ich trakcie wpłynęło blisko 54 tysiące opinii. Z czego większość krytycznie odnosiła się do ograniczeń wycinki drzew.
Niestety, jak podkreślali politycy Prawa i Sprawiedliwości podczas konferencji zorganizowanej 15 października w Rzeszowie, jedynie 0,3% tych opinii zostało uwzględnionych przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska. Resztę urzędnicy uznali za „spam” lub „skoordynowaną akcję”.
Poseł PiS Fryderyk Kapinos określił takie podejście jako obraźliwe wobec mieszkańców, którzy protestowali przeciwko decyzjom ministerstwa.

Posłowie PiS w Rzeszowie: decyzje dotyczące gospodarki leśnej powinny być bardziej transparentne
Posłowie PiS, w tym Ewa Leniart, skrytykowali także proces konsultacji, który ich zdaniem nie odzwierciedlał zasad demokratycznego państwa prawa. Ich zdaniem decyzje dotyczące gospodarki leśnej powinny być bardziej transparentne, a mieszkańcy mają prawo oczekiwać, że ich głosy zostaną wysłuchane i uwzględnione.
Na konferencji obecna była również była dyrektor Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie, Grażyna Zagrobelna, która podkreśliła, że protesty mieszkańców były autentyczną reakcją, a nie zorganizowaną akcją. I dodała, że negatywne opinie na temat wstrzymania wycinki w podkarpackich lasach przedstawili m.in. Bartosz Romowicz, poseł Trzeciej Drogi oraz Elżbieta Łukacijewska, wybrana do Parlamentu Europejskiego z list Koalicji Obywatelskiej.
Choć konsultacje zakończyły się, a ministerstwo przedłużyło moratorium na wycinkę do czasu wprowadzenia systemowych rozwiązań, spór wokół gospodarki leśnej na Podkarpaciu pozostaje nierozstrzygnięty. Mieszkańcy i lokalni politycy domagają się większego zaangażowania ministerstwa w dialog społeczny oraz przemyślanych decyzji, które będą uwzględniały zarówno ochronę przyrody, jak i interesy lokalnych społeczności.