"Tango" w Teatrze im. Wandy Siemaszkowej w Rzeszowie
„Tango” w reżyserii Marcina Sławińskiego pokazuje, że wielka literatura się nie starzeje. Przeciwnie, z biegiem czasu potrafi wybrzmieć jeszcze mocniej. | Fot. Wit Hadło

„Tango” Sławomira Mrożka w Teatrze im. Wandy Siemaszkowej w Rzeszowie to nie tylko powrót do klasyki, ale także mocny komentarz do współczesności. Spektakl pokazuje, że pytania sprzed dekad dziś brzmią jeszcze bardziej niepokojąco.


Teatr im. Wandy Siemaszkowej w Rzeszowie na Międzynarodowy Dzień Teatru wszystkim miłośnikom sztuki teatralnej przygotował piękny prezent: premierę (już 595 w historii teatru) sztuki „Tango” Sławomira Mrożka w reż. Marcina Sławińskiego.

Klasyka, która nie traci aktualności

„Tango”, uznawane jest za jeden z najważniejszych polskich dramatów XX wieku. Gdy powstawał, w 1964 roku, miał być diagnozą ówczesnej epoki, lecz dziś, w interpretacji Marcina Sławińskiego, wygląda na komentarz do naszej codzienności, a nawet groźne proroctwo na najbliższą przyszłość.

Konflikty przedstawione przez Mrożka okazują się zaskakująco aktualne.

Między porządkiem a anarchią

Sam Sławomir Mrozek napisał:

Dostrzegam w sobie dwie skłonności: poszukiwanie porządku i pęd ku anarchii. Konflikt jest zatem nieuchronny, to coś, co francuski poeta Apollinaire nazwał „wieczną walką między porządkiem a przygodą”. Konflikt jest tak nieuchronny, jak wymiana reguł.

Akcja „Tanga” dzieje się podczas olbrzymich zmian społecznych, które finalnie doprowadziły do rewolucji 1968 roku. Jest tam konflikt między liberalną swobodą, nieograniczoną ekspresją, tolerancją i artystycznym eksperymentem a obawą przed utratą tożsamości, potrzebą sensu, zasad i wartości w świecie bez tradycji.

Dziś również musimy odpowiedzieć sobie na pytania:

  • Ile jest wolności w wolności i czy naprawdę jej potrzebujemy?
  • Czy potrzeba nam reguł i zasad, nakazów i zakazów, a jeśli tak, to jakich?
  • Dokąd zmierza ten świat a wraz z nim Polska?
  • Czy potrzebujemy, by ktoś znów złapał nas za pysk?

I ta dominująca obawa, że Edków wokół nas jest coraz więcej i niedługo to oni przejmą władzę.

Tango w Siemaszce
Spektakl można odczytywać jako komentarz do współczesnego świata, a nawet jako ostrzeżenie przed tym, co może nadejść. | Fot. Wit Hadło

Obsada spektaklu

W „Tangu” występują:

  • Robert Chodur – Eugeniusz
  • Anna Demczuk – Eugenia
  • Marek Kępiński – Stomil
  • Maciej Kokot – Artur
  • Małgorzata Machowska – Eleonora
  • Joanna Sokołowska – Ala
  • Stanisław Twaróg – Edek

Za realizację spektaklu odpowiadają m.in. scenograf Wojciech Stefaniak, kostiumografka Weronika Krupa oraz kompozytor Filip Kuncewicz.

Nagrody dla ludzi teatru

Z okazji Międzynarodowego Dnia Teatru, po premierze „Tanga” tradycyjnie nagrodzeni zostali Ludzie Teatru. Wręczono Nagrody Dyrektora Teatru Jana Nowary, Marszałka Województwa Podkarpackiego Władysława Ortyla oraz Prezydenta Miasta Rzeszowa Konrada Fijołka.

Wśród nagrodzonych znaleźli się aktorzy, pracownicy techniczni oraz osoby zaplecza teatru – ci, bez których żadna premiera nie mogłaby się odbyć:

  • Magdalena Kozikowska-Pieńko – aktorka,
  • Krzysztof Nowacki – specjalista rzemiosł teatralnych – elektryk-oświetleniowiec
  • Aleksandra Ożóg – aktorka,
  • Bernadetta Zduń – rzemieślniczka teatralna – garderobiana,
  • Joanna Baran-Marczydło – aktorka,
  • Mieczysław Potoczny – zaopatrzeniowiec-kierowca,
  • Robert Żurek – aktor,
  • Michał Chołka – aktor,
  • Aniela Kowalska – aktorka.

Wszystkim nagrodzonym serdecznie gratulujemy!!!

„Tango” w Teatrze im. Wandy Siemaszkowej [ZDJĘCIA]

"Tango" - spektakl w Rzeszowie
"Tango" - Mrożek w Siemaszkowej
"Tango" - Mrożek w Siemaszkowej
"Tango" - zdjęcia z premiery
"Tango" - premiera w Siemaszkowej
Tango - Teatr Wandy Siemaszkowej w Rzeszowie
Tango, reż. Marcin Sławiński
Tango - premiera spektaklu
Tango, reż. Marcin Sławiński
Tango, reż. Marcin Sławiński
"Tango" Sławomira Mrożka w Siemszkowej, reż. Marcin Sławiński
Tango, aktorzy Teatru Siemaszkowej


Udostępnij.

Od urodzenia mieszka w Rzeszowie. Lubi podróże, jazz i muzykę poważną graną na żywo, a także teatr. Nie rozstaje się z aparatem.

Zostaw Komentarz