Carpathian Wine Fest 2026. Obejrzyj wideo.

Miłośnicy wina i dobrego jedzenia mieli w Rzeszowie z czego wybierać. Podczas czwartej edycji Carpathian Wine Fest swoje produkty prezentowało 25 winnic, a odwiedzający mogli spróbować dziesiątek win i serów. Albo zjeść ślimaka.


W miniony weekend w Rzeszowie odbyła się czwarta edycja festiwalu wina i sera. Była okazją do degustacji nie tylko dziesiątek win i serów, ale i innych przysmaków. Można też było poleżeć na leżakach, posłuchać koncertu i ciekawych prelekcji oraz zapoznać się z ofertą podkarpackich winnic.

Na festiwalu mamy 25 winnic. Oczywiście są to winnice w większości polskie, krajowe, przede wszystkim z Podkarpacia. Na co dzień staramy się bowiem promować podkarpackie winiarstwo

mówi Kamila Pudło z Winopasja.pl, organizatora Carpathian Wine Fest w Rzeszowie.

Na odwiedzających czekało ponad 100 etykiet win. Festiwal był okazją nie tylko do degustacji, ale także rozmowy z producentami i poznania historii stojących za poszczególnymi produktami.

Carpathian Wine Fest 2026
Za nami czwarta edycja Carpathian Wine Fest. | Fot. Grzegorz Król

Podkarpackie winiarstwo rośnie w siłę

Jednym z wystawców była Winnica Księżycowa w Połomi, specjalizująca się w winach białych i różowych. Jej przedstawiciel Mateusz Zych zwracał uwagę, że polskie winiarstwo w ostatnich latach bardzo się zmieniło.

– Trzeba zdementować opinię, że polskie wino jest kwaśne i ciężko pijalne. Dziesięć, dwanaście lat temu może faktycznie tak było. Jednak dzisiaj osiemdziesiąt, dziewięćdziesiąt procent to są świetne wina, którymi zachwycają się jurorzy, nawet na międzynarodowych konkursach. Po prostu winiarze odrobili swoją swoje zadanie domowe.

Dodał, że Podkarpacie jest dziś jednym z ważniejszych regionów winiarskich w Polsce, a lokalne winnice coraz bardziej otwierają się na enoturystykę i zapraszają do siebie także turystów.

Wino najlepiej smakuje z serem

Ważną częścią festiwalu były także sery. Współorganizator wydarzenia Michał Pudlik, znany też jako Pan Serek, współorganizator wydarzenia, przywiózł na festiwal około 150 gatunków.

Nie zabrakło również innych przeciekawych smaków. Swoją ofertę prezentowała m.in. firma Lumaca, zajmująca się hodowlą ślimaków i produkcją wyrobów z ich mięsa.

– Cieszy nas niezmiernie to, że możemy propagować kulturę jedzenia ślimaka w Polsce, ponieważ jest on polską potrawą od X wieku – przypomniała Grażyna Nawrocka, założycielka firmy.

Michał Pudlik na Carpathian Wine Fest 2026
Michał Pudlik, czyli Pan Serek, otwiera na scenie czterdziestokilogramowy krąg sera. | Fot. Grzegorz Król
REKLAMA
Udostępnij.

Wychował się na Baranówce, później przeniósł się nad rzekę. Lubi wczasy w dziwnych krajach, Fugazi i Paragraf 22. Pisał w Nowinach, wydał ostatnie Super Nowości, założył Peron4 i toRzeszow.pl. | Kontakt: grzegorz.krol@torzeszow.pl

Zostaw Komentarz