
– Czyżby marszałek zapomniał, że mamy własne cele? Jeśli nie chcieli wspierać sportu, to mogli te pieniądze przeznaczyć na inne ważne potrzeby – komentują 900 tys. zł dotacji dla PKOl politycy podkarpackiej Platformy Obywatelskiej. – To inwestycja, która przełoży się na rozwój społeczny i wizerunkowy, a nawet gospodarczy regionu – przekonuje samorząd województwa.
Spis treści:
Podczas ostatniej sesji Sejmiku Województwa Podkarpackiego radni zdecydowali m.in. o przekazaniu Polskiemu Komitetowi Olimpijskiemu 900 tys. zł na potrzeby promocji regionu. Jak uzasadniali – współpraca ma zapewnić m.in. „korzystny odbiór społeczny, postrzeganie regionu jako zaangażowanego w rozwój sportu i ruchu olimpijskiego”.
Nie chcą wspierać lokalnego sportu?
Podczas konferencji prasowej, która w poniedziałek odbyła się w Rzeszowie, do tej sytuacji odnieśli się podkarpaccy politycy Platformy Obywatelskiej. Posłanka Krystyna Skowrońska na początek przypomniała, że Sejmik nie odpowiada na pytania posłów dotyczące kondycji szpitali podległych marszałkowi województwa od 27 lutego.
– Ale o zgrozo, na ostatniej sesji zostaje podjęta uchwała o przekazaniu prawie miliona złotych, na Polski Komitet Olimpijski. Czyżby marszałek województwa, samorząd i ci co głosowali zapomnieli, że mamy własne cele i nie chcą wspierać sportu? A jeśli nawet nie chcieli wspierać sportu – czego nie rozumiem, to mogli te pieniądze przeznaczyć na inne ważne potrzeby dla województwa podkarpackiego – mówiła posłanka.
Nie inwestują, ale sięgają po pieniądze
Przypomniała, że dotację dla PKOI przekazały tylko dwa rządzone przez Prawo i Sprawiedliwość samorządy: województwo podkarpackie – 900 tys. zł i lubelskie – ponad 4 mln zł.
Jak zauważyła, na terenie naszego województwa PKOI niewiele inwestuje, ale chętnie sięga po pieniądze, które powinny trafić do lokalnych, sportowych organizacji.
Bądź na bieżąco! Dołącz do naszej społeczności na Facebooku!
Skowrońska przypomniała również, że w ubiegłym tygodniu tę sytuację skomentował w Sejmie minister sportu Sławomir Nitras. Polityk wyliczył prawie kilkadziesiąt klubów sportowych z terenu naszego województwa oraz lubelskiego, którym samorządy odmówiły wsparcia finansowego.
Dodał, że są to sprawy skandaliczne, bo samorządy zaraz będą pisać do ministerstwa wnioski o dofinansowania. Zaznaczył, że z ministerstwa tych pieniędzy nie dostaną oraz zwrócił się do klubów, aby po dofinansowania zwracały się bezpośrednio do ministerstwa.
To wsparcie dla Piesiewicza, nie dla PKOl
Szef podkarpackiej PO poseł Zdzisław Gawlik podkreślił, że wsparcie dla prezesa PKOl Radosława Piesiewicza nie ma sensu. Jak wyjaśniał, wsparcie zostanie przekazane na to, aby jeszcze przez kilka miesięcy pobierał wynagrodzenie.
– Czy mu zabrakło, dlatego, że zamknęli finansowanie ze spółek Skarbu Państwa? – dopytywał Gawlik.
Warto tu przypomnieć, że w ubiegłym tygodniu Prokuratura Regionalna w Gdańsku poinformowała o wszczęciu śledztwa, w sprawie podejrzenia popełnienia przestępstw przez prezesa Piesiewicza. Prowadzący sprawę prokurator Mariusz Marciniak przekazał, że „zachodzi uzasadnione podejrzenie popełnienia malwersacji finansowo-gospodarczych w latach 2022–2024”.
Prokuratura informowała, że chodzi tu m.in. o wystawianiu w ramach prowadzonej jednoosobowej działalności gospodarczej, nierzetelnych faktur VAT na łączną kwotę ok. 9,3 mln zł.
Rzecznik marszałka: PKOl sam wystąpił o dotację
Rzecznik prasowy marszałka województwa podkarpackiego Adrian Biernacki poinformował nas, że pomysł wsparcia PKOl, wypłynął od samego Komitetu. Chodziło o promowanie regionu „poprzez pryzmat sportu z wykorzystaniem tej instytucji i działań, które są w obrębie sportu olimpijskiego”.
– Województwo podkarpackie planuje podjąć współpracę z Polskim Komitetem Olimpijskim w kierunku skutecznej promocji regionu, wzmocnienia rozpoznawalności oraz budowania pozytywnego wizerunku jako miejsca zaangażowanego w rozwój sportu i wartości olimpijskich – wyjaśnia rzecznik marszałka.
Wsparcie PKOl to „inwestycja w rozwój społeczny i wizerunkowy”
Dodał, że wsparcie ze strony PKOl obejmie nie tylko organizację udziału polskich sportowców w igrzyskach olimpijskich, ale także szerzenie idei fair play, walkę z dopingiem, edukację olimpijską i kształtowanie prozdrowotnych oraz prospołecznych postaw, zwłaszcza wśród młodzieży.
POLECAMY: Rzeszowski Budżet Obywatelski. Są pieniądze na każde osiedle
– Mamy nadzieję, że będzie to inwestycja, która przełoży się na rozwój społeczny i wizerunkowy, a nawet gospodarczy regionu, przyczyniając się do wzrostu prestiżu Podkarpacia na poziomie krajowym i międzynarodowym. Na ten cel planowane jest przeznaczenie 900 tys. złotych – wyjaśnia Biernacki.
Do podkarpackich klubów poszedł ponad milion
Przekonuje też, że promocja poprzez sport jest realizowana przez samorząd województwa podkarpackiego od kilku lat.
– Ta promocja była realizowana między innymi przez działania klubów sportowych, do których kierowaliśmy około 1,3 mln złotych do 1,5 mln złotych. Teraz chcemy tę liczbę sportowych podmiotów promujących nas rozszerzyć – dodał.
Biernacki podkreślił, że samorząd województwa doskonale rozumie, że sukcesy sportowe, w szczególności te o randze olimpijskiej, stanowią doskonałą formę promocji sportu. Jak mówi – Podkarpacie dysponuje wieloma wysokiej klasy obiektami sportowymi, m.in. halą sportową w Mielcu, oraz jest w trakcie realizacji Podkarpackiego Centrum Lekkiej Atletyki.
– Wszystkie te obiekty powinny być wypełnione zawodnikami, młodzieżą, która będzie je wykorzystywać. Z tego względu promocja poprzez programy olimpijskie ma dla nas ogromne znaczenie, gdyż pozwala nie tylko na popularyzację sportu w regionie, ale także na jego promocję poza granicami Polski – dodał rzecznik marszałka.