Straż pożarna nie mogła przejechać przez szlaban na Miłocińskiej. Ratusz milczy
Miał być kompromis między mieszkańcami a potrzebami strefy Dworzysko: autobusy i służby mogą przejechać, pozostali kierowcy nie. Ale w ubiegłym tygodniu strażacki wóz przez szlaban przedostać się nie mógł. Na jakiej zasadzie działa szlaban? Wciąż nie wiemy, bo ratusz nie odpowiada na nasze pytania.
Paulina Bajda · 22 września 2026
O zdarzeniu poinformował nas czytelnik, który nagrał przejazd wozu strażackiego. Do sytuacji doszło we wtorek, 15 września.
- Wóz straży pożarnej próbował wjechać na strefę Dworzysko przez łącznik między ul. Miłocińską a Technologiczną. Szlaban nie zadziałał i przejazd nie doszedł do skutku - napisał pan Zbigniew, który dołączył również film ze zdarzenia.
Na nagraniu widać wóz strażacki jadący w stronę Dworzyska. Słychać też rozmowę mieszkańca ze strażakami. Nasz czytelnik zwraca uwagę, że służby powinny mieć pilota umożliwiającego otwarcie szlabanu.
- No właśnie w teorii, ale w praktyce nic nie działa - odpowiada jeden ze strażaków.
Miasto: Piloty zostały przekazane służbom
Miasto, ustalając zasady funkcjonowania łącznika, deklarowało, że nie stanie się on zwykłą drogą dla samochodów. Po protestach mieszkańców ul. Miłocińskiej wypracowano rozwiązanie, zgodnie z którym przejazd miał być dostępny dla autobusów komunikacji miejskiej oraz uprawnionych służb.
Łącznik został zabezpieczony szlabanem. Wcześniej Artur Gernand z Kancelarii Prezydenta Miasta Rzeszowa zapewniał nas, że piloty do jego obsługi przekazano służbom wskazanym w porozumieniu.
- Aktualnie łącznik nie jest drogą ogólnodostępną w związku z zainstalowaniem szlabanu sterowanego pilotem. Piloty zostały przekazane służbom uprawnionym wskazanym w porozumieniu - mówił nam pod koniec sierpnia Gernand.

To na szczęście był tylko test
Jak wyjaśnia st. kpt. Jan Czerwonka, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Rzeszowie, akcja z minionego wtorku nie była na szczęście rzeczywistym wyjazdem do zdarzenia, lecz testem działania zabezpieczenia.
- Nasi strażacy jechali przetestować czy szlaban się otworzy, czy zadziała na sygnały dźwiękowe. Bo większości takich miejsc projektuje się teraz w ten sposób, że powinny się też otwierać na sygnały alarmowe - wyjaśnia rzecznik rzeszowskich strażaków.
Test wypadł negatywnie.
- W związku z tym, że szlaban nie zadziałał na sygnał dźwiękowy wysłano pismo do zarządcy terenu, aby dostosowali szlabany albo przekazali odpowiednie piloty - wyjaśnia rzecznik.
A co, jeśli wydarzy się prawdziwy pożar?
Na szczęście tym razem nie chodziło o rzeczywisty alarm. Nie oznacza to jednak, że problem można zignorować.
Pan Zbigniew, który mieszka w okolicy i ma rodzinę z małymi dziećmi na Dworzysku, zwraca uwagę właśnie na ten aspekt.
- Dla mnie to nie jest spór o liczbę kursów autobusu ani o wygodę dojazdu do pracy. To pytanie, czy karetka albo wóz strażacki dojedzie do nas na czas - podkreśla.
Rzecznik strażaków uspokaja, że w sytuacji rzeczywistego zagrożenia służby nie będą czekać bezradnie przed szlabanem.
- Jeśli rzeczywiście doszłoby do zagrożenia życia, to strażacy po prostu wyłamaliby ten szlaban - mówi st. kpt. Jan Czerwonka.
Trudno jednak uznać takie rozwiązanie za docelowy system dostępu służb ratunkowych do terenu.
Ratusz od tygodnia nie odpowiada
O sprawę zapytaliśmy miasto już w ubiegłym tygodniu. Chcieliśmy wiedzieć, jak dokładnie działa szlaban, w jaki sposób mają otwierać go służby, jakim służbom przekazano piloty i kiedy ten problem zostanie rozwiązany.
Do momentu publikacji nie otrzymaliśmy odpowiedzi.
To o tyle istotne, że sposób zabezpieczenia łącznika był jednym z elementów kompromisu wypracowanego po miesiącach protestów mieszkańców. Nie chodziło tam o całkowite otwarcie drogi, ale o stworzenie kontrolowanego przejazdu dla autobusów i służb - co podkreślają sami mieszkańcy okolicy.
Dziś autobusy z łącznika korzystają codziennie. Problem pojawił się przy przejeździe służb.
AKTUALIZACJA. Mamy odpowiedż z Kancelarii Prezydenta
Po publikacji naszego artykułu, momentalnie dostaliśmy informację z urzędu. Okazuje się, że za szlaban na ul. Miłocińskiej odpowiada Zarząd Transportu Miejskiego. Po sugestiach ze straży pożarnej zmieniono plany i zamiast szlabanu na pilota, wprowadzone zostanie inne rozwiązanie.
- Szlaban nie będzie uruchamiany pilotem jak dotychczas, tylko sygnałem dźwiękowym. Dziś o godzinie 15, będziemy przeprowadzać testy - informuje Artur Gernand.
Jak dodaje tego typu szlabany działają na odpowiednich częstotliwościach, w związku z czym będą reagować na sygnały policji, straży pożarnej czy karetek pogotowia ratunkowego.



