Raport ukazał się przed Światowym Dniem Zdrowia Psychicznego, który przypada 10 października. Autorzy przeanalizowali materiały z prasy, portali, radia, telewizji i mediów społecznościowych od 1 lipca 2025 r. do 30 czerwca 2026 r.
Obiecywali wyleczenie depresji dietą. Prawie milion wyświetleń w sieci, a to dezinformacja
Cztery nagrania z obietnicą wyleczenia depresji dietą, bez leków, zebrały na Instagramie prawie milion wyświetleń. Instytut Monitorowania Mediów opisał je jako przykład dezinformacji. Z tej samej analizy wynika, że media rzadko opisują doświadczenia seniorów ze wsi i osób w trudnej sytuacji materialnej.

Ponad 119 tys. publikacji i wpisów w ciągu roku
IMM odnotował 98,3 tys. materiałów o depresji w prasie, radiu, telewizji i na portalach oraz 21 tys. postów w mediach społecznościowych. Ich zasięg oszacował na ponad 3,7 mld potencjalnych kontaktów z odbiorcami. Chodzi o możliwe zetknięcia z publikacjami, także wielokrotne przez tę samą osobę.
Z tych wyliczeń wynika, że na statystycznego Polaka powyżej 15. roku życia przypadło około 116 takich kontaktów. W 2017 r. było ich średnio 50. Obie liczby oznaczają szacowaną możliwość natrafienia na temat depresji.
Autorzy raportu wiążą wzrost zainteresowania z pandemią COVID-19. Obok osobistych historii zaczęło pojawiać się więcej tekstów o brakach kadrowych w psychiatrii, nierównym dostępie do pomocy i skutkach choroby w pracy.
Źródła medyczne odpowiadały za mniej niż 8 proc. publikacji. Ponad 40 proc. wzmianek pochodziło z mediów regionalnych, które podawały m.in., gdzie w okolicy można szukać wsparcia.
Wśród 15 najaktywniejszych mediów znalazły się też Radio Niepokalanów i Radio Jasna Góra. Depresja pojawiała się tam w intencjach modlitewnych i świadectwach słuchaczy, ale również w wypowiedziach psychoterapeutów.
Rekordy w mediach społecznościowych
Użytkownicy X dodali najwięcej postów o depresji - 9,3 tys. Na TikToku pojawiło się około tysiąca nagrań, czyli 5 proc. wszystkich wpisów w badaniu. Zebrały 3,2 mln reakcji, komentarzy i udostępnień.
To ponad połowa wszystkich takich interakcji na pięciu analizowanych platformach. Użytkownicy dzielili się własnymi doświadczeniami, w których inni mogli rozpoznać swoje problemy.
Cztery nagrania o diecie, prawie milion wyświetleń
Nagrania, które IMM opisał jako przykład dezinformacji, opublikowali Bracia Rodzeń, lekarze, którzy specjalizują się w leczeniu insulinooporności. Pod koniec listopada 2025 r. przekonywali, że dieta oparta na tłuszczu może wyleczyć depresję bez leków. Ich profil znalazł się w czołówce pod względem liczby interakcji.
- Algorytmy nagradzają emocje i proste obietnice, a obietnica wyleczenia depresji dietą w pięć tygodni wydaje się prostsza niż rzetelna informacja o leczeniu - mówi Kaja Matuszak, starsza specjalistka ds. analiz w Instytucie Monitorowania Mediów.
- Gdy takie treści zbierają milion wyświetleń, a ich autorzy uchodzą za autorytety medyczne, odbiorcy łatwo tracą czujność. Szczególnie niebezpieczne jest to dla osób w kryzysie, które po obejrzeniu takiego filmu mogą odstawić leki. Dlatego dziś nie wystarczy mówić o depresji często. Trzeba mówić o niej odpowiedzialnie - dodaje.
Drugim najaktywniejszym źródłem publikacji o depresji w mediach klasycznych był portal poradnictworodzinne.pl. Zdaniem autorów raportu duża liczba tekstów i ich powtarzalna budowa sugerują, że serwis szeroko korzysta z automatyzacji i generatywnej AI, czyli narzędzi, które mogą tworzyć teksty.
Analitycy ostrzegają, że masowe publikowanie niezweryfikowanych porad zwiększa ryzyko błędów w informacjach o zdrowiu psychicznym.
„Senior z niewielkiej wsi” rzadko znajdzie swoją historię
W publikacjach o depresji częściej pojawiają się precyzyjne nazwy medyczne. Część redakcji odchodzi też od opisywania choroby jako „walki” czy „bitwy” i pokazuje kolejne etapy leczenia. Inne nadal przyciągają czytelników hasłami o „epidemii XXI wieku” czy „tykającej bombie”.
- Media nauczyły się mówić o depresji otwarcie, ale wciąż mówią głównie o tych, którzy mieszkają w dużych miastach i tym samym mają łatwiejszy dostęp do pomocy. Senior z niewielkiej wsi czy osoba w trudnej sytuacji materialnej rzadko odnajdzie w przekazie medialnym własną historię. A to właśnie tacy odbiorcy najczęściej potrzebują informacji, gdzie i jak szukać wsparcia - dodaje Kaja Matuszak z IMM.




